Odp: Pogadajmy o portretach
Nie widzę zdjęć, które zamieściłeś.
Odp: Pogadajmy o portretach
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Dziwne, ja widzę...
Ja już też.
Odp: Pogadajmy o portretach
bardzo dobry pomysł z wątkiem.
Odp: Pogadajmy o portretach
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Dla mnie portret, to zdjęcie którego tematem jest człowiek.
Tak. Ale nie koniecznie jedynym tematem. Ani nawet niekoniecznie głównym. I wcale nie musi to być jeden człowiek.
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
...ale po czym poznać, że akurat człowiek jest tematem? Po tym jaką część zdjęcia zajmuje?
Nie.
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Drugie kryterium, które jest dla mnie istotne, to rozpoznawalność modelki/modela (...). Według mnie nie istnieje coś takiego jak portret anonimowy...
A jak zrobisz zdjęcie osobie ucharakteryzowanej na zombie w taki sposób, że jej nie rozpoznasz, to to nie będzie portret? Albo zdjęcie osoby, która płacze i chowa twarz w dłoniach? Albo np. jest odwrócona do Ciebie plecami i pozuje do aktu, gdzie nie widać jej twarzy, ale widać sylwetkę?
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Nie są dla mnie portretami typowe zdjęcia typy beauty i fashion.
Są.
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Nie spełniają dla mnie podstawowego kryterium, ich tematem nie jest człowiek, tylko makijaż, fryzura, ubrania itp. Bliżej im do fotografii produktowej niż do portretu. Człowiek ma na nich do spełnienia z grubsza taką rolę jak płótno w obrazie. Może przesadziłem, ale z pewnością człowiek nie jest podmiotem takich zdjęć.
Patrz akapit pierwszy. Równie dobrze można powiedzieć, że zdjęcie przedstawiające wschód słońca nad Wąchockiem nie jest zdjęciem krajobrazowym, tylko produktowym, bo trafia do katalogu turystycznego promującego gminę. Oczywiście to absurd. Niezależnie od tego, jakimi świecidełkami obwiesisz i obsmarujesz modela czy modelkę, nadal będzie to portret.
Moja definicja portretu jest taka: zdjęcie przedstawiające człowieka lub ludzi, którzy przynajmniej na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wiedzieli, że będą fotografowani i ich dalsze zachowanie, czy to pozowane, czy naturalne, czy pozowane na naturalne, podyktowane jest właśnie tym, że robione jest im zdjęcie. Dlatego malutki ludzik na tle wielkiej ściany, w dodatku z odwrócona twarzą tak, że nie można go rozpoznać, będzie tworzył zdjęcie portretowe, jeśli znalazł się przy tej ścianie właśnie w celu zrobienia zdjęcia. Z kolei pani wychodząca z warzywniaka, której z zaskoczenia błysnęliśmy prosto w twarz, którą wyraźnie widać na zdjęciu i da się tę osobę rozpozna, nie tworzy zdjęcia portretowego. Portret bardziej dotyczy samych zamiarów, niż efektu końcowego, dlatego często trudno ocenić, co nim jest, a co nie jest. Takie rozważania na szczęście jednak są pozbawione sensu, bo zdjęcie może być albo dobre, albo złe, a klasyfikację gatunkową lepiej pozostawić artystom, tzw. ĄĘ - z wąsem, fajką i beretem, doktoryzującym się z filozofii sztuki.
Odp: Pogadajmy o portretach
Bardzo lubię portrety jako dziedzinę sztuki. Wszyscy próbują, choć to dziedzina sztuki dostępna nie dla każdego zajmującego się fotografią, ale oglądać i oceniać może każdy.Życzę powodzenia w tym wątku.
Odp: Pogadajmy o portretach
Żeby nie było - od razu proponuję zamknąć wątek, zanim wydarzy się to, co wydarzyć się musi :mrgreen:
Odp: Pogadajmy o portretach
Dlaczego zamknąć? Ja tam z chęcią poczytam o tych portretach. Ja co prawda studyjnego portretu raczej nigdy nie popełnię ale uliczne już mi się zdarzają :-)
Pierwsze zdjęcie to dla mnie jednak portret w stylu beauty - z Twojej definicji to bardziej beauty niż portret :-)