Haa ! Jakie banalne ale przez to znakomite :)
Wersja do druku
Haa ! Jakie banalne ale przez to znakomite :)
980 jest super!
Faktycznie, 980 - kadr banalny, a jednak siła z niego bije! 979 - Elegancko wyłapałeś te dwa bujające się w takt muzyki ciała (refren był?) :D
Co do ostatnich stritów - ten subtelnie wygaszony kolor służy całemu wątkowi ;)
(...za raz pewnie ktoś wydzieli i walnie wątek "Moda na 'saturyzację' fotek" :P)
Pozdrawiam
980- w prostocie siła przekazu. Zatrzymany ruch dziecka, jego skupienie na prowadzeniu koła jakby nic wokół nie istniało tylko jego dziecięcy świat zamknięty w linii kostki .
974 robi wrażenie:shock:
Dzięki za komentarze. Cóś mię na kolory ostatnio bierze. Kolejna fota:
981
980 - "nie lubię poniedziałku". Się mię tak skojarzyło ;-)
Kolejne foty:
982
983
Widzę, że polubiłeś kolorki ;)
980 podoba mi się. Piękna kompozycja.
983 też mi się widzi - taki Twój charakterystyczny styl.
Zazdroszczę umiejętności podejścia do człowieka z szerokim.
Ja się przełamuje, może się kiedyś przełamię?
Pozdrowionka.
te ostatnie to z LXa ? ;) ostatnie mi się podoba i to z dzieckiem i zabawką :)
Z rycerzem- bardzo ożywia to ulicę i przyjemniej sie robi ogladajac takie sytuacje.
a mi te 2 ostatnie ni w ząb.... Za to 980 tak ;)
981. gratki za uchwycenie takiego momentu, ciepła fotka. Gołąb wskazuje, że jest jeszcze ten Trzeci;-)
W 980. ciekawe kolorki, fajna fotka.
Dzięki za komentarze. Pan na zdjęciu poniżej zaczepił mnie dziś, żeby wysępić trochę drobnych. Podawał się za obcokrajowca, mówił łamaną polszczyzną. Podobno jest bezdomny. Nie bardzo wierzę, że faktycznie nie jest obywatelem naszego pięknego nadwiślańskiego kraju. Pewnie to jego sposób na zagadywanie ludzi na ulicy. Bo ktoś taki bardziej intryguje niż zwykły bezdomny żul.
984
Trochę przypomina mi Roberta De Niro :shock: Chyba kryzys poważnie dopadł Hollywood :)
Fajna fotka. Powiedz mi w którym momencie gadki strzeliłeś fotkę? Zapozorował Ci czy z biodra?
Podobieństwo rzeczywiscie jest :lol:
bardzo fajne nowe fotki w twoim wątku :grin:
rafal-sfociles roberta :) z tego co mi wiadomo, to de niro nie za bardzo po polsku... ;)
pewnie cos kreca w polandii :wink:
(powiedz tylko slowo, a beda usuniete foty nie twoje)
984- ma w oczach coś sympatycznego, do tego ten specyficzny proszący uśmiech. Wykorzystuje to i chyba z niezłym skutkiem.
Gadałem z nim strzelając z partyzanta. Świetne miny pan robił, ale wszystkie cztery foty przestrzeliłem. Sknociłem kadry. To zdjęcie, które pokazałem wyżej jest pozowane. Pod koniec rozmowy dałem panu piątaka i zapytałem czy mogę go sfocić. Oczywiście nie miał nic przeciwko temu.
Poniżej przykład spitolonych fot:
984a
984b
Dzięki Rafał za odpowiedź popartą przykładami.
Tak myślałem, że gość lekko za pozował.
Przy rozmowie - najczęściej giganci podchodzą do mnie po fajka - próbuje strzelać z partyzanta. Trudna to sztuka - największe problemy sprawia mi ostrość. Auto AF w moim Pentaxie zachowuje się dziwnie a na manualnym szkle to jeszcze inna historia. Muszę jeszcze zastanowić się jak to rozwiązać.
Pozdrawiam:)
Zdaje się takie proste ;)
Dziś się przekonamy czy działa - w moim odosobnionym przypadku:)
Kadry spitolone jak mówisz ale to street i tu aż tak bardzo reguły złotego podziału nie obowiązują.:)
Za to pan,znakomity,często myślę sobie,że gdyby tacy ludzie jak tu na przykład,dostaliby od życia szansę,mogliby byc świetnymi aktorami w wielkim Szoł Biznesie - niejednokrotnie miałem okazję widziec ich grę aktorską i taki np.Harrison czy Travolta,to cienki Bolek koło nich.:)
Rafał,ja jednak obstaję,że tu kompozycja nie gra pierwszych skrzypiec i wiele wybitnych zdjęc z tego tematu to potwierdza.
W tego typie fotografii,najistotniejsze jest znalezienie jakiegoś wspólnego elementu z gł.motywem,pokazanie jakiegoś kawałka historii,zwrócenia uwagi na coś,czego inni nie dostrzegli,humoru,smutku,radości czy - po prostu życia.
Jednym z moich ulubionych fotografów w tej dziedzinie jest Matt Stuart i takiej fotografii,życzę Ci z całego serca.
Pewnie znasz artystę,jeśli nie to tu podaję linka do jego strony :
http://www.mattstuart.com/
Warto zatrzymac się na dłużej...
B. też jest spitolone. Gdyby cała ręka zmieściła się w kadrze to zrównoważyła by głowę przytuloną do lewego górnego rogu. No i ostrość nieteges, ale to bym przeżył gdyby kompozycja była okej.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Mam nadzieję, że nie tylko dlatego iż kilka postów wyżej zadeklarowałem staranne komponowanie kadrów. :wink:
Dzięki za komentarze. Doszedłem do wniosku, że mój wątek jest trochę ponury - większość fot czarno-biała, pełno żebraków i żuli. Postanowiłem więc go rozweselić.
Wpadłem na prosty marketingowy chłyt z powodzeniem stosowany przez Karola Strasburgera, który od lat doprowadza do łez miliony telewidzów opowiadając przezabawne dowcipy na początku programu Familiada.
Dlatego do każdej publikowanej foty będę dołączał jakiś dowcip. Oto pierwszy:
Wbiega chłopak do apteki, widzi długą kolejkę i zaczyna lamentować:
- Boże, tam człowiek leży i czeka, a tu taka kolejka; Boże, tam człowiek czeka, a tu taka kolejka; tam leży człowiek, a tu taka kolejka!
Ludzie z kolejki popatrzyli po sobie, jedna z osób:
- Proszę niech Pan idzie pierwszy, proszę.
- Och, dziękuję.
I do aptekarki:
- Dzień dobry, proszę paczkę prezerwatyw.
Tymczasem kolejna fota:
985
985- bardzo podobają mi się tego typu zdjęcia. Mają w sobie coś wzruszającego. Myslę, że powodem jest zaufanie ptaków do człowieka tak, że siadają na nim nie obawiając się doznania krzywdy, oraz człowieka rozumiejącego ich potrzeby.
Wiejo, umknęło mi niestety niepowtarzalne ujęcie. Ten dżentelmen wkładał sobie kawałki bułki do ust, a gołębie wydziobywały mu okruszki. Ech, nie mogę tego przeżałować. :evil:
A mnie nasuwa się takie pytanie: czy fotka ulicy ustawiona za pieniądze to jeszcze street czy już komercja?
Proszę nie bierz tego do siebie, bo nie mam zamiaru negować nikogo i niczego tylko się zastanawiam. To tak jak z giftem np. dla położnej, uważam że przed porodem to łapówka, a po to wdzięczność.
Pewnie wielu "ludzi ulicy" dałoby z siebie dużo, żeby za kasę ustawić niecodzienne zdjęcie, ale to negowałoby sens tej dziedziny fotografii.
Jak to wygląda na miejscu? Czy ci których sfocisz i zorientują się że to się stało to żądają jakiejś kasy, przeprosin? A może sami proponują więcej za kasę?
Ustawiane foty uliczny ani za drobniaki ani za darmochę nie mają dla mnie jakieś większej wartości. To nie jest dla mnie street foto, tylko portret. Bardzo rzadko pokazuję ustawiane, pozowane foty. Najczęściej robię tak - gadam z człowiekiem focąc go z "partyzanta", tak by się nie zorientował. Jak już natrzaskam kilka ujęć pytam go czy mogę zrobić zdjęcie. Człowiek się zwykle zgadza i robię mu kilka ujęć pozowanych, które najczęściej są do d...y. Właśnie dlatego, że sztuczne i pozowane. Przedostatnie zdjęcie wrzuciłem tylko dlatego, że nie wyszły mi foty z partyzanta, a bardzo podoba mi się gość ze zdjęcia.
Nie! Robię zdjęcia w taki sposób, żeby nikt się nie zorientował. Nieraz mi się zdarzało, że człowiek widząc aparat w mojej ręce sam prosił o zrobienie foty.
Daję żulom drobne, bo... tak. Nawet kiedy nie robię zdjęć i nie mam przy sobie aparatu.
Raf, dzięki za szczegółowe info. Szczerze mówiąc byłem przekonany że twoje foty są tym prawdziwym street photo, chciałem jednak poznać trochę realiów zaplecza.
A co do paru groszy dla żulików: my zbieramy czasem grube tysiące na sprzęt, oni parę złociszy na bułkę albo nawet sikacza - nieważne, dobrze jak mamy się czym podzielić. :)
Powodzenia w dalszych "polowaniach" - wątek śledzę, a jakże :)
Dzięki za komentarze. Kolejna fota, ostatnia niedziela, Dzień Kobiet, Kraków, Plac Wszystkich Świętych. I kolejny dowcip.
Głuchoniemy przychodzi do apteki i chce kupić prezerwatywy. Ale w żaden sposób nie może się porozumieć z aptekarzem. Nawet na półce nie było wystawionych żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga wiec narzędzie na ladę i kładzie przy nim 10 zł. Aptekarz patrzy, patrzy, tez wyciąga penisa na ladę i też kładzie 10 zł. Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot głuchoniemego. Gość się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym. A aptekarz na to:
- Jak nie umiesz przegrywać to po co się zakładasz?
986