Przyglądam się i w kwadracie rzeczywiście fajnie wygląda, może w końcu zacznę przycinać kwadraty?
Wersja do druku
Przyglądam się i w kwadracie rzeczywiście fajnie wygląda, może w końcu zacznę przycinać kwadraty?
Mirek pisze:
"Dziadek-specjalnie dla Ciebie odpowiem Ci jak ja to widzę."
Dzięki, doceniam to. Podobają mi się Twoje obróbki i czuję w Tobie pokrewną duszę.
Napiszę jednak coś osobistego o Tobie, tak jak Ty piszesz o modelkach.
Mieszkasz w starym portowym mieście, gdzie rubaszność i świntuszenie jest tradycją. Mam wrażenie, że wzorujesz się na tym, bo Cię to fascynuje. Tak się już zniemczyłeś, widać to gdy pytasz o BMI modelki, jej wagę i wzrost :). Ponieważ znam kulturę niemiecką od dziecka, mam wrażenie, że mówisz do nas po niemiecku polskimi słowami. To co w Niemczech jest dowcipne i rubaszne, u nas może budzić niesmak.
Spróbuj ograniczyć Twoje uwagi do problemów technicznych, estetycznych ale nie osobistych i spotkasz się z pełnym zrozumieniem.
Tyle osobistych wycieczek :)
Jak już pisałem, podoba mi się Twoja przeróbka portretu i jestem bardzo ciekaw jak samym skraplaniem to zrobiłeś, w dodatku z minutę. I tu znowu pojawia się problem. Portret jest ładny dla widzów ale osoba na nim uwidoczniona może poczuć się nieswojo. Tylko co jest w tym wypadku ważniejsze? Efekt końcowy dla rzeszy oglądających, czy samopoczucie modela. W fotografii dokumentacyjnej wiadomo – rzetelność odtworzenia ale w artystycznej chodzi jednak o efekt końcowy.
Piszesz Mirku: „Dziadek ocen raz konkretnie i wystaw ocene-zobaczymy”.
Oglądam większość zdjęć wystawionych na forum i oceniam na 5 lub sporadycznie na 4 te które mnie się podobają. Raz jest to technicznie doskonałe zdjęcie innym razem fascynuje mnie to co widzę, pięknego człowieka, widok, budowla. Gdy widzę błędy nie oceniam, czasem staram się przedstawić je autorowi na PW.
Rozpisałem się bo uważam, że dyskusja jest lepsza niż milczenie.
Witaj !
Popieram to co napisales Mirku i w 100% zgadzam sie z Toba i ciesze sie, ze ktos jeszcze podziela
moje poglady i trzeba miec odwage napisac to co sie naprawde mysli i czuje na temat danego
zdjecia.
Zauwazylem, ze niestety samo chwalenie i ciagle zachwyty z czasem bardzo szkodza
fotografowi bo pozniej coraz trudniej mu przyjac nagie fakty do wiadomosci, ze
popelnia bledy i produkuje w pewnych sprawach wiele niedorobek.
Pozdrawiam
Nie myslalem, ze sie kiedys z czym z toba zgodze;) A jednak....
Bardzo delikatnie nazwales niedorobki.
Juz pisalem, ze nic swojego nie widze w fotach, od odtworcze rzeczy, a jak juz cos swojego jest probowane to gniot wychodzi.
Nie Miras robi krzywde opisujac stan rzeczy, a najwieksza krzywde robi szanowna kolezanka Wanilia wstawiajac te masakryczne rzeczy (oczywiscie nie wszystkie zeby byla jasnosc).
To fotograf musi podedukowac zanim zaaranzuje scene, zastanowic sie porzadnie przed nacisnieciem spustu, i na samym koncu grubo pomyslec przy selekci fotografii, ktore chce prezentowac szerszemu niz mistrz i model gronu.
Smieszne jest tez zabranianie przy ocenie czegokolwiek...
Reasumujac: czas na nowe warsztaty to raz, dwa czas nauczyc sie przyjmowac krytyke i wyciagac wnioski, i trzy czasami porzadnie przemyslec pewne sprawy:)
pozdro
Zastanawia mnie łatwość, z jaką niektórzy userzy podpinają się pod opinie innych userów, uważanych na forum za autorytety:Potem już od siebie:
I pomyśleć, że to pisze specjalista od makro :shock:
Robaczki i motylki też sobie ustawiasz, aranżujesz scenę przed naciśnięciem spustu? :-P
Tak postaram sie Ci odpowiedziec ncytujac Twoja wypowiedz ,starajac sie w pelni zachowac jej sens.Moze i jest tu jakas tradycja,ale jest przede wszystkim prawo i je sie przestrzega.Pytanie o BMI,wage,wzrost, jesli to swintuszenie to ...no dobra niech Ci bedzie.Od siebie dodam,ze na sesji z modelkami BMI aktualne to podstawa do dalszej pracy.Nie jest to obarczone prawem ,ale to taka niepisana narazie zmowa.Skoro pytanie o te BMI u Ciebie budzi niesmak to ...
Mialem napisac:jedno oko nie wyroslo tak jak drugie.Jedno oko wyroslo ponad miare,Usta spuchniete,moze chora,Usta spuchniete,moze obite.Usta jak po B... tylko jakos dziwnie,bo kaciki ust normalne.
Fakt moglem napisac,ze one takie bo nieudolna obrobka byla-jednak wtedy to by bylo pieklo,bo wiesz ....Wybralem mniejsze zlo.
No wlasnie-mi tez o efekt koncowy chodzi..To przeciez fotografia artystyczna jest tematem a nie dokumentacyjna.To nie forun pomocy psychologicznej dla modelek tylko fotograficzne.Jesli model,modelka po fali krytyki czuje sie niesfojo to czas na zmiane zawodu.
A dlaczego na PW piszesz tylko zle wiadomosci.Pisz w galeri pod zdjeciem.Nie uwazam,ze robisz dobrze.Chyba,ze sie krepujesz napisac,boisz sie ze notowania w galeri poleca.Nie boj sie,Twoj poglad jaki by nie byl ma byc wobec drugiego uczciwy do konca,jawny taki,zeby ten ktos byl zawsze pewny Ciebie i Twojej uczciwosci.
::To tak tyle w skrocie.
Nie nie jestem zniemczony,ich dowcipy nie wszystkie mnie smiesza,jestem nadal polakiem i nim sie czuje.Gdyby nie polacy nigdy bym nie wyjechalNie uznaje tylko zaklamania i zasady,ze w niedziele rano suma,pozniej knajpa a pozniej pare kiji zonie i pospac po obiadku.
Co do fotki ostatniej:Glowa nadmiernie powiekszona w stosunku do reszty korpusu.Takie ujecia sie sprawdzaja jesli model stoi ,siedzi prawie tylem i spoglada na fotografa tylko przekreceniem glowy.Wtedy ten efekt tak nie razi.Tak bynajmniej na warsztatach kazemy ustawiac i dyskutujemy o niuansach fotografujac.
Może to wyrwane z kontekstu, ale chyba wszystko w temacie. Tu nie chodzi o to, że Mirek wytknął błędy fotografowi, że źle ustawił modelkę, że poza nie ta, że zamiast pokazać "zalety" twarzy/figury, uwydatnił wady modela (nie wiem, kaprawe oko, zbyt wysokie czoło, długi nos itp itd). Nie wiem, skąd ten entuzjazm dla Mirka. Niedoróbki niedoróbkami, sam patrząc na fotki wanilli to i owo bym wytknął. Ale tu też nie chodzi o miłą atmosferę, poklepanie się po plecach i bezmyślne klikanie w "Lubię to!".
Mirku, lubię twoje cięte riposty i trafne spostrzeżenia i "nie owijanie w bawełnę". Dziadek ujął to chyba najdelikatniej, wspominając możliwe różnice kulturowe. O takich rzeczach jak uroda modelki, MSZ, powinno się wypowiadać w bardziej subtelny sposób i to nie w oderwaniu od kontekstu, jakim jest tutaj sama fotografia. "Brzydka dziewucha" (przykładowo), to raczej temat na dysputę przy piwie (i to nie pierwszym). Ale wybacz Pan, Panie Mirku, bo taki "gówniarz" jak ja, nie powinien zwracać panu uwagi w sprawach tak oczywistych, jak zachowanie taktu i poziomu dyskusji.
:roll:
I tu się zgodzić mogę - naciskanie spustu, ustawianie sceny etc, ale to chyba sam fotograf jest dla siebie najgorszym fotoedytorem. Trudno być obiektywnym, przy doborze zdjęć, które się chce "pokazać światu". Chyba nie tylko Ty, czy wanilia mamy problemy z tego typu decyzjami.
Pozdrawiam
Może byłoby lepiej wydzielić do innego wątku część o tym jak powinien wyglądać portret, żeby nie robić koleżance bałaganu w jej wątku.
Co do tego jak powinien wyglądać portret nie będę się wypowiadał bo nie czuję się kompetentny myślę jednak, że w tym temacie będzie tak jak w wielu innych przypadkach tyle racji ile osób się wypowiadających.
Jedni chcą zobaczyć ideał inni rzeczywistość.
Jedni będą zachwycać się krągłościami kobiecego ciała inni zwrócą uwagę na oczy, usta, włosy czy cokolwiek innego.
Ostatnio w gronie znajomych dyskutowaliśmy o tym jak to jest z tym oglądaniem się facetów za "fajnymi laskami".
Tak jak i w tamtej dyskusji tak i tu powiem, że każdy zwróci uwagę na to co mu się spodoba. I nie jest to domeną facetów.
Kobiety także zwrócą uwagę na faceta, który im się spodoba a nie na takiego, który jest daleki od ich ideałów.
Jak często patrzymy na kobiety w pełnym makijażu zastanawiając się czy też komentując jak by wyglądały bez "tapety".
Jak często widząc gwiazdy w gazetach (lub czasopismach ;) ) śmiejemy się bo wiemy, że w rzeczywistości tak nie wyglądają.
Jeden wybierze idealny fałsz, drugi mniej idealną prawdę.
Myślę, że jednak łatwiej nam wybrać retusz na zdjęciach niż retusz w życiu. Kiedy oglądam zdjęcia to albo mi się podobają albo nie.
Jeśli mi się podobają to już nie zwracam uwagi czy kadr jest zgodny z "przepisami" czy wszystkie kolory są takie jak powinny itp.
Może dlatego, że się na tym nie znam :) Ja chyba jednak jestem zwolennikiem prawdy na zdjęciach nawet kosztem mniejszych ochów i achów.
A wracając do zdjęć Wanilii, zwłaszcza tych portretowych, to w większości przypadków zazdroszczę bo ja takich nie umiem robić :)
Jak u każdego są lepsze i gorsze ale jak dla mnie koleżanka trzyma poziom. A że nie każdemu się spodobają...nie ma rzeczy, które się wszystkim podobają.
Mi caly czas o zdjecia chodzi.Jesli sie nie znasz to skad wiesz,ze trzyma poziom??:wink::-P.Tak trzyma,ale ma trzymac go wyzej czy jej sie to podoba czy nie.Forum jest od wspolpracy i pomagania sobie a nie od poklepywania.
Dlaczego nie mamy sie nauczyc robic zdjec,ktore sie beda wszystkim podobaly,a jesli juz nie to nie beda mialy ewidentnych bledow ,pomijam bezguscia.
Tu masz "jak nie powinien" :mrgreen:
http://penowiecinspiracja.blogspot.c...3-portret.html
(ale to podobno tylko pstryki, żeby pokazać, jak fajny jest ten duet E-P3 i nowa 40ka) ;)
Nie ma czegoś takiego jak "prawda na zdjęciach". Dokonując już samego doboru kadru (i nie mówię tu o tzw. cropie), czy też wyboru "kolor czy czerń i biel", pokazujemy w sposób subiektywny "naszą rzeczywistość", a niekoniecznie to, co chce oglądać widz.
Pozdrawiam
Myślę, że Wanilia inaczej by odebrała krytykę gdybyś napisał o poprawieniu na zdjęciu ust, oczu czy czegokolwiek innego bez wycieczek do wyglądu modelki. Ja przynajmniej to tak odbieram.
Inaczej brzmi: "poprawiłbym usta, oczy czy też inaczej ustawił modelkę bo teraz wygląda niekorzystnie" niż "modelka ma usta z botoksu oczy jak naćpana a w dodatku jest zagłodzoną anorektyczką".
Wierzę, że potrafisz poprawić wiele zdjęć i widziałem na forum, że Twoje wersje obróbki wielu zdjęć są lepsze od oryginałów. Chodzi tylko o sposób w jaki akurat w tym temacie wybrałeś formę opisania wad tego zdjęcia.
A co do trzymania poziomu to jest to moja osobista opinia zwykłego oglądacza zdjęć :)
---------- Post dodany o 11:56 ---------- Poprzedni post był o 11:48 ----------
Chodziło mi bardziej o sytuację, gdzie zmieniamy wygląd osoby.
Wygładzamy zmarszczki, korygujemy przebarwienia, poprawiamy nos, oczy, wyszczuplamy itp. co w efekcie daje nam portret ale czy dalej jest to osoba, którą fotografowaliśmy? :)
Mysle,ze jednak nie.To juz jest ten etap,ze bez uderzenia obuchem sie nie obejdzie.Wlasnie zbyt dlugo trwalo przyklsakiwanie adoratorow.Pod fotka 5 a na maila popraw to i to lub ciche milczenie,
To nie mnie przyczepiajcie latke tego zlego i niedobrego.Tylko tym co poklaskiwali lub ich prawdziwych osadow zabraklo.
gdybym delikatnie wspominal,to adresat by tego nie bral pod uwage upajajac sie piatkami pozostalych.
A z reszta,ja juz chyba wszystko napisalem w tym temacie.Pozostane teraz jako bierny ogladacz,bedzie spokojniej i niech ""sen trwa dalej""
Właśnie dlatego, że to nie ten etap Wanilia raczej odebrałaby Twoją krytykę we właściwy sposób.
Nie sądzę też, że krytyka z Twojej strony jest czymś złym. Poszło jedynie o formę i tyle.
Właśnie przez Twoje doświadczenie w fotografii taka krytyka ma szczególną wartość.
Nie da się ukryć, że jesteś na tym forum autorytetem i wiele osób (także ja) bardziej zwraca uwagę na Twoje opinie czy sugestie niż zwykłego, szarego forumowicza. Może nie zawsze i nie każdy się z nimi zgodzi ale to, tak jak pisałem, rzecz najzupełniej normalna.
Pewnie, że każdy lubi słuchać komplementów i cieszy się gdy np. jego zdjęcia podobają się innym i to jest "oczywista oczywistość".
Jednak jestem zdania, że jeśli coś jest do poprawy do zawsze warto o tym napisać bo da to na pewno w przyszłości o wiele lepsze skutki niż bezkrytyczne klepanie po plecach. W tym przypadku chodziło tylko i wyłącznie o formę w jakiej wyraziłeś swoją krytykę.
Weźcie się stuknijcie teraz szklanką mleka* (*można podmienić na ulubiony trunek) bo szkoda by tak sympatyczni forumowicze kłócili się z takich powodów :)
Każdy z nas patrzy na otaczający go świat przez inne okno. Każde okno jest indywidualne, niepowtarzalne. Umówmy się, że będziemy oceniać zdjęcia pod kątem technicznym, nie krytykując przy tym fotografowanych obiektów ;) Nie znam się w ogóle na portretach, czy architekturze. Pociąga mnie dzika przyroda, miejsca, których nie dosięgła destrukcyjna ręka człowieka. Pomimo tego faktu zdjęcia koleżanki Wanilii jak najbardziej przypadły mi do gustu :)
Troche przesadzasz... nikt nie napisal, ze prosie, ani ze prowincjonalny, ani ze dziewczynka.
Jakbym wstawil (hipotetycznie?) zdjecie kogos z rodziny i ten ktos mialby botoks, to bym przyznal racje- albo po prostu zaprzeczyl, jesli nie- nie widze zadnej filozofii.
A jaki zwiazek z fotografia? Skoro na niej to widac, to mamy odpowiedz na zwiazek :)
Poza tym stwierdzenie o garbatym nosie takze tyczy sie urody modelki, czyz nie? Mam wrazenie, ze masz zal do Mirka, ze tak ostro powiedzial, co powiedzial i tyle- nie odnioslas sie ani razu do bledow, ktore Ci wytknieto w tym watku i pod zdjeciem- ani razu. Co wiecej- nadal uwazasz, ze nie zrobilas zadnego bledu- to wlasnie irytuje Mirka, jak mniemam. Zreszta nie tylko jego :)
Szans na merytoryczna dyskusje nie widze, skoro zauwazasz tylko pozytywne opinie i tylko za taki dziekujesz, reszte pomijajac dyskretnym milczeniem albo raczac krytykantow watpliwej jakosci tlumaczeniem, ze sa w bledzie.
Mimo roznic zdan nadal jednak bede obserwowal Twoje postepy, bo jest na co popatrzec- zachowam sie jednak jak szowinistyczna kaczka i bede zachwycal sie tylko uroda modelek :)
PS
Jako ciekawostke dodam, ze to nie Mirek uzyl jako pierwszy okreslenia "anoreksja" w tej dyskusji, ale to do niego masz zal :)
Laze i szukam tych, ktorym wg mnie da sie zrobic fajne zdjecie.
Potem pod czaszka kompiluje gdzie sie ustawic, patrze co jest w tle zeby bokeh byl taki jak chce...
Zerkam tez na swiatlo jak pada i gdzie posadzic statyw i jaka perspektywe obrac.
A na samej koniec tak kadruje zeby pozniej jak najmniej kroic w kompie:)
No fakt nie jest to glamur tylko "zwykle" robale, jednak niestety nie moge z nimi pogadac zeby zrobily to i tamto;)
pozdro
Taj Quentin dokładnie to miałam na myśli...
Właśnie , że napisał "prowincjonalny botoks" nie czytasz uważnie.
Tu znów nie czytasz uważnie- tak brzmiała moja odpowiedź
Kochani nie mam czasu na powtarzanie togo co już napisałam.
Nikt też nie jest w stanie mnie zmusić aby Mirek był dla mnie autorytetem w sprawach portretu- bo nie jest. Jego przeróbki w dziedzinie portretu mi sie nie podobają.
Dużo wiecej dają mi wskazówki Eddiego czy Antydowna ich ocena ma dla mnie większą wartość. Pozytywne oceny Mirka pod niektórymi zdjeciami mnie zaskakują i się z nimi nie zgadzam w wielu kwestiach .... i już....
Ale przede wszystkich nie podoba mi się forma i obrażanie modelek.
Kochani dziękuję wszsytkim za dyskusję w wątku, cieszę się , że zabraliście głos.
Nie mam czasu na przepychanki, jestem dziś po sesjach i mam mnóstwo materiału do obrobienia.
Życzcie mi udanych kadrów :)
Pozdrawiam
To następnym razem, jak zobaczę na fotce helmutha jakiś przykład współczesnej architektury niemieckiej, jak ja to nazywam "od hebla", albo kolejny przykład cukierkowej, niemieckiej szkoły konserwacji zabytków, to go po prostu za to opier@%$#le! Tobie się też dostanie, bo jankeska architektura w większości przypadków wydaje mi się zbyt pretensjonalna :P
Tyle w temacie, hehehe :mrgreen:
Sorkens za offtopa, ale nie mogłem się powstrzymać ;)
EDIT:
Gwoli ścisłości, powyższy sarkazm (za Oskarem Wildem "Sarkazm to najniższa forma dowcipu..."):
Nie chodziło mi, żeby cię obrazić kaczy, tylko zwrócić uwagę, że nie o to w tej dyskusji chodziło i nie od tego się zaczęło, że to fotograf pokazuje modelkę w złym świetle, bo jej się na tym ujęciu "kaprawe" oko robi, albo botox z ust wypływa.
Jak patrzę na zdjęcia architektury twoje czy też helmutha (albo hadesa, bo uporczywie was obu myle chłopaki ;)), to nie oceniam tego, czy mi się budynek podoba, czy też nie. Skupiam się raczej na sposobie w jaki to podajecie. Bo chyba nie o to chodzi, żeby ci wytykać, że "ślusarka na tym wieżowcu to taka mało nowoczesna jest, trąci latami 70-tymi, socrealem i ktoś tych okien nie umył dokładnie". Bardziej skupiam się nad samą kompozycją i szybciej ci wytknę, że ci cos nieopatrznie tą kompozycje psuje, niż powiem, że budynek brzydki. Bo jaki masz wpływ na ten budynek jako fotograf? Konstrukcji nie zmienisz, a brud na oknach możesz co najwyżej w PSie wystemplować. Albo zdjęcie zrobisz, ale go publice nie pokażesz.
Nie piszę tu tego, żeby sobie humor poprawić, bo ktoś mi pojechał po "repce", czy żeby was nawracać. Zerknijcie sobie jednak uważnie na posty, od zdjęcia do poszczególnych wypowiedzi, bo coś mi się wydaję, że część osądów wzięła się tutaj z pobieżnego przeglądania tego wątku.
Pozdrawiam
PS. Ja naprawdę nie lubię niemieckiej szkoły konserwacji zabytków. Odnawiania wszystkiego na "cito", żeby błyszczało pełnią palety kolorów, a oglądający miał wrażenie, jakby to wybudowano dopiero wczoraj (głównie arch. sakralna). I naprawdę uważam, że np. taka dzielnica rządowa w Berlinie, czy też Potsdamer Platz to wywalenie kasy na niezbyt gustowną architekturę, na poziomie co najwyżej poprawnym, bez polotu i zaangażowania (no, chyba z wyjątkiem Sony Center, jako ciekawego przykładu arch. komercyjnej). Ale nijak się to ma do fotografii na tym, czy na innym forum, czy też innej ścianie galerii fotograficznej!
PS2. Z góry przepraszam za wanilię za zaśmiecanie tego wątku.
Piękna. I pięknie zdjęta.
Bardzo udana fotka, modelka rewelacyjna, wielki plus za tło ;)
Fakt... tlo b. ciekawe, ale jak ktos napisal pod zdjeciem w galerii, lewa reka (okolice nadgarstka) dziwnie wyszla, taka cienka :) Chyba sie tam material dziwnie ulozyl i zaslonil. No i ten, jednak widoczny pomimo rozmycia tla, zawor z rura wychodzaca z glowy.
Przepraszam, za te szczegoly, ale ostatnio mam pierdolca na takie rzeczy :) Sam nawet nie wrzucam nic od jakiegos czasu, bo po zrobieniu zdjec i wrzuceniu na kompa okazuje mi sie, ze cos tam w tle jest nietak, czego przedziwnym sposobem nie dostrzeglem robiac zdjecie... no i klops...
T.
Dla mnie Beti wyszła nieco nienaturalnie gładko. Kurka Wanilia, a mam komentować tutaj czy w galerii tak w ogóle? :) Jamajczyk pierwsza klasa.
Ostania fota genialna.
W autokarze ciągle leciało to:
http://www.youtube.com/watch?v=64QkD5pBWWE
(nomen omen ;))
Marley na okładce się wydaje bardziej "trzeźwy" ;)
Dopiero na wycieczce dowiedziałam się , że on nie umarł z powodu używek (to było dla mniejakoś oczywiste) ;)
a w hotelu i okolicy towar był wszechobecny, zapach gandzi unosił sie wszędzie, dość ciekawe przeżycie ta ogólna swoboda na Jamajce :)
mnie te zabawy nie bawią ale zjawisko socjologiczne- ciekawe ;)
Smutno, ciemno, trzeba się zabrać za zaległe fotki ;)
Jamajka w galerii na kolorowo, spróbowałam też BW. Pozdrawiam :)
Załącznik 57206Załącznik 57207Załącznik 57208Załącznik 57209Załącznik 57210
Łodzie w wersji kolorowej podobają mi się bardziej, może również dlatego że za oknami jest tak szaro i smutno. :wink:
Zdjęcie łodzi powyżej jest wspaniałe, bardzo mi się podoba.
Te zdjęcia makro przyciągają intensywnymi barwami, przyjemnie się je ogląda :)
Wanillia, wybacz, że nie na temat, ale nie mogę pominąć milczeniem faktu, że Barteq z podziemia wyszedł :)
Żeby jednak nie było, na temat zdjęć też się udzielę. Podoba mi się portret Jamajczyka, bardzo wyrazisty, żywy. Makro są bardzo zwyczajne, jedynie kolor przyciąga. Za to czarno-białe łodzie (choć w kolorze też ładne) to miód i orzeszki.
Gdzie panowie widzicie fotografie makro?
Bo chyba niemowicie o tych nieostrych roslinach chaotycznie i bez pomyslu pstrykanych?
pozdro
Byłbym za wersja b&w łodzi, jednak wysyciłbym bardziej czernie, skontrastował, udramatycznił.
Łodzie czarno-białe lepsze od koloru, z tym, że konwersja do cz-b mogłaby być lepsza.
Wanilia, z każdym zdjęciem coraz bardziej się rozwijasz. Podoba mi się ostatnia wrzuta, szczególnie te łodzie. Oczywiście, zdecydowanie wersja B&W :wink: