Banding jest poprawiony już w E-30/E-620/EP-1. Nie wiem czy do końca.
Wersja do druku
Hej.
Przez wakacje byłem posiadaczem E-3. Mimo że nadal jestem laikiem postaram się opisać swoje spostrzeżenia. Aparat sprzedałem. Mam obecnie E-510 i do niego się odniosę.
AF - jednocześnie genialny i tragiczny. Genialny pod względem szybkości, tragiczny z powodu niecelności. Dziękuję Olympusowi za schrzanianie większości zdjęć ze spływu (radzę przeczytać wątek dotyczący używania go z szkłem 14-54mm ver.I.) Na wyjeździe w góry, gdzie panoramki i tak miały ostrość ustawianą na nieskończoność ego problemu nie było. Różnicę z e-510 czuć zwłaszcza przy C-AF, gdzie ten ostatni słabym świetle latał bez sensu po pełnym zakresie, a ten szybko trafiając chodził jak karabin.
DR - czyli rozpiętość tonalna. Bez zarzutów. W sumie za tym będę najbardziej tęsknił. Po prostu nie trzeba myśleć w większości sytuacji, jak zrobić zdjęcie, by aparat go nie skopał (E-510) przepaleniami. Ich odsetek jest bez porównania mniejszy, no i mam wrażenie analizując histogramy, że pomiar ilości światła też był lepszy. W E-510 często muszę dawać poprawki eV.
Wizjer. Niebo a ziemia (a piekło raczej dla e-510). duzy i jasny. Jak zgubiłem muszlę oczną, to zauważyłem dopiero wieczorem... można spokojnie bez niej nawet robić foty w słoneczny dzień.
Balans bieli AUTO WB... Lepiej jak w e-510, ale i tak nie doskonale. Jeden przycisk w programie Raw therapee dotyczący utomatycznej poprawki WB często sobie lepiej radzi poprawiając go.
Wodoszczelność - polecam wątek rozprawiający na temat odspajającej się obudowy od LCD. W moim egzemplarzu można było wręcz zajrzeć do środka. Na szczęście serwis naprawił w 2 tygodnie. Później w trochę wilgotnej torbie zaparował od środka, ale w 5 minut było OK. E-510 mam już ponad rok, przeżył nie jeden deszcz, także nie wiem, czy jest aż taki sens kupować e-3 zamiast e-30 decydując się na wodoszczelność.
Ruchomy LCD - poza ww. bublem jest niepzremyślany. Z jednej strony zawias jest mocno ulokowany, by nie urwać go za łatwo, z drugiej cała obudowa jest duża, oporna i za szeroka jak dla mnie - rozwiązanie w e-620 jest lepsze. Jakość kolorów w LCD... miałem wrażenie, że zdjęcia zrobione w E-3 po wsadzeniu karty CF do e-510 na jego LCD są ładniejsze... więc raczej nie będę się wypowiadał w tej kwesti.
Pancerność - Hm. Jednym z powodów na NIE była masa. Waży prawie tyle co dwa e-620. Gdy podepniemy 14-54mm (nie mówiąc już o 12-60mm) robi się niezła cegiełka. Dlatego jak już wziąłem e-3 w Tatry Wysokie często kląłem wręcz z dodatkowego balastu. Ten aparat kupuj dla pancerności, a nie traktuj Jej jako super zaletę (masa) przy zakupie, jeśli jej nie potrzebujesz.
Szumy. nie miałem jak na nie narzekać. Nie miałem co rawda zbytnio okazji podnosić powyżej ISO800, a do tej wartości praktycznie nie stwierdziłem (nie jestem pedantem szukającym kropek na monitorze w skali 1:1) ich. Na uwagę natomiast zwraca ustawienie ich w mniejszych interwałach (AUTO ISO też). Powyżej np. ISO800 w e-510 jest dopiero iso1600 - głupie głupie głupie... W e-3 jest na szczęście jeszcze kilka schodków.
Ergonomia... nie dla mnie. Mam rękę prawie jak baba małą (sam jestem kurdupel) i nie jestem nawet sobie wyobrazić łażenia z gripem. E-510 wygrywa bezapelacyjnie (także z e-620). Jeśli chodzi o przyciskologię... sporo osób sobie chwali tą z e-3... ja bym się tak nie nakręcał. Jest sporo na wierzchu w e-510, ale te najważniejsze funkcje i tak są w obu bez wiercenia w menu. Zawodowcowi się przydadzą, amator nie odczuje większej ulgi.
Przydałaby się puenta... No dobra. Kupiłem E-3 na wakacje. Dosłownie. No i skoro już po nich - sprzedałem. Aparat mimo swej masy jest po prostu wygodny. Nie trzeba czekać na AF, wpatrywać się w tunelowaty wizjer, męczyć się z DR. Fotografowanie nim jest naprawdę frajdą.
Osobom nie wyruszającym na spływy, w puszczę itd odradzam zakup. E-30 ma (ponoć) prawie wszystko to samo no i dodatkowo nie wtopił z AF, nie odszczelnia mu się LCD, nie ma bandingu, ma 2MP więcej, jest minimalnie lzejszy, i duużo tańszy (vide promocja do stycznia 2010). Osobom posiadającym E5xx, lub e-4xx i marudzącym jak ja (szumy, DR, wizjer, WB, AF) odradzam także z tych samych powodów na poczet e-30. Kurduplom-amatorom polecam ew. przyjrzeć się e-620 w związku z dorzucanym gripem.
E 3 Mk 2 miałby sens po włożeniu nowej 12 mln matrycy Panasa, ale w tedy czy byłby sens utrzymania e-30 który by się różnił tylko gabarytami i obudową? Z kolei mając na uwadze to że Olympus "wycofał się z wojny o megapiksele", nie prędko można się spodziewać nowej matrycy, która mogła by zapowiadać nowy flagowy aparat.
Ja w zasadzie po przejściu na FV 1.2 z AF nie mam problemu ale FV 1.4 spaprał mi dużo zdjęć makro z ZD50 - bałem się cofać FV przed wakacjami :-).
Dla mnie uszczelniania w E-3 są kluczowe, już kiedyś rozważałem 5D ale boję się że ta puszka nie jest tak odporna na kurz jak E-3.
Jaki FV obecnie używacie?
Gdzieś na tym forum był temat w którym wiele osób opisywało rozchodzący / rozklejający się ekranik w E-3. Niektórzy sugerowali nawet że to wada fabryczna. Nie mogę znaleźć tego tematu .... mam wrażenie że w tym temacie była o tym mowa - dlatego tutaj pisze.
rozklejający się ekran w E-3
niestety jestem osobą która miała "przyjemność" doświadczyć tej przypadłości. W końcu po wakacjach znalazłem chwile żeby wysłać aparat do serwisu.
Właśnie dziś odebrałem aparat no i .... dolna część ekraniku (gdy ekranik jest zamknięty) która była już mocno rozwalona (ekranik mocno się rozwarstwiał) została naprawiona. Problem w tym że górna cześć (górna śrubka, jedna z dwóch) lekko odstaje na milimetr no a po delikatnym ściśnięciu ekranika w tym miejscu wszystko pracuje. Ewidentnie widać że nie ma zachowanej szczelności ekraniku!!! i że przy zamykaniu (wcześniej otwartego lcd) będzie się dalej rozwarstwiać aż w końcu będzie wyglądać jak dolna część ekraniku przed naprawą.
Jak wiadomo ekranik w E-3 jest skręcony tylko dwiema śrubkami w miejscach gdzie zahaczamy palcem żeby zamknąć/obrócić ekranik. W zależności czy otwieramy czy chowamy do wewnątrz ekranik lcd te miejsca są narażone na mechaniczna prace.
Zastanawia mnie tylko dlaczego serwis olympusa naprawił tylko jedną stronę? Czy ktoś miał podobny problem po naprawie (czy znowu mam pecha do serwisu).
pozdrawiam
P.S.
czy ktoś się orientuje czy nadal w ramach gwarancji Olympus czyści body (łącznie z wymianą tasiemki - Supersonic Wave Filter).
Tak, kilka dni temu wrócił do mnie mój e510 wypucowany jak z fabryki ;-)Cytat:
P.S.
czy ktoś się orientuje czy nadal w ramach gwarancji Olympus czyści body (łącznie z wymianą tasiemki - Supersonic Wave Filter).
Czytam powyższe posty i zastanawiam się jak mogę e3ką w ogóle robić zdjęcia. Autofocus może i szybki, ale niecelny, ekranik się rozpada, banding i szumy zabijają większość zdjęć. W dodatku nie da się go nosić bo waży jak cegła ...
Najgorsze, bo u siebie tych wad nie stwierdziłem ;) A może już się do nich przyzwyczaiłem. Robię zdjęcia w różnych warunkach. Ostatnio pospacerowałem z nim w czasie śnieżycy. Często robię zdjęcia reporterskie w słabo oświetlonych pomieszczeniach, czasem nawet sportowe. Czasem pobawię się też w macro.
Z celnością autofocusa nie mam problemów odkąd zacząłem świadomie używać punktów autofocusa. Ekranik mi się nie rozleciał, bo go nie składam i rozkładam 100 razy dziennie. Nakleiłem na niego folię polimerową i go w ogóle nie składam w pozycję ochronną. Czasem rozkładam go do zdjęć z nietypowych kątów (raczej rzadko). Zdjęcia staram się robić dobrze naświetlone - jak niedoświetlę nie wyciągam na siłę z iso 1600 -> 6400 tylko wywalam do kosza. Tak więc nie wiem co to banding.
Ciężar aparatu - śmieszne, ale mój 50-200 jest chyba nie lżejszy. Jakbym chciał mieć lekko to bym kupił e400 i nowego 40-150.
I najważniejsze - nie rozkładam zdjęcia na poszczególne piksele. Dość często publikuję swoje zdjęcia drukiem i nauczyłem się, że niewielki szum to nie tragedia i praktyczna różnica między tym co zobaczę w albumie z nikosia D300 czy z cwanona 50D, czy nawet z e1 nie będzie duża ...
Jako, że wątek o E-3 chciałem zapytać czy ktoś ma zamontowana matówkę FS-3 z siatką. A konkretnie jak to jest z polami AF widocznymi na tej matówce, czy linie podziału siatki są delikatne czy bardzo wyraźnie widoczne, czy jest zdecydowanie jasniej niż w standardzie, jaki jest koszt montażu.