Spoczko to drugie , lubie sie pozastanawiac na co dokladnie patrze,pozdr
Wersja do druku
Spoczko to drugie , lubie sie pozastanawiac na co dokladnie patrze,pozdr
Foty fajne, ale temat jakos nie dla mnie. Lubie Twoje "ciemne zakatki" :-)
Fajny klimat. Ale na ścianie w chałupie bym tego nie powiesił. ;) Brrrrrrr.
Ptaszory i latarnie - świetne.
Jak dla mnie to odpadam, za ciężkie klimaty. Zdjęcia są zapewne dobre, są na pewno sugestywne i ja się zasugerowałem i uciekłem. Brr
Bardzo klimatyczna seria, drugie w kolorze daje do myślenia:grin:. Z wcześniejszych, jesiennych w czerni i bieli to z ptakami bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam
Każdy robi ślubniaki, trzeba więc było zmierzyć się z tematem ;)
Żart.
Załącznik 142894
Załącznik 142895
Załącznik 142896
Dwa nieślubniaki gratis. Mgła inaczej.
Załącznik 142892
Załącznik 142893
Aga - czad !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie wiem które wybrać i na które najpierw się patrzeć....
pierwsze dwa -mniód... ostatnie dwa także
jednym slowem albo trzema - bardzo udana wrzuta
Gratuluję pomysłu! Kapitalne!
Niesamowita, niewyczerpana kopalnia pomysłów - oglądam z wielką przyjemnością.
Chętnie obejrzał bym wystawę w większym formacie po obu stronach Długiego Targu w Gd.
Super! Ostatnia wrzutka bardzo mi się podoba.
Zmierzyłaś się z ślubniakami na swój niepowtarzalny sposób i wyszło bardzo ciekawie.
Może powinnaś spróbować ze ślubniakami (obrzydliwa nazwa) na serio tzn na żywo? Oczywiście rozumiem, że robota w bufecie jest bardzo absorbująca :-)
Myślę że szybko ulotniłaby się wszelka kreatywność ;)
Dziękuję za komentarze wszelkie.
Widzę, że forma cały czas dopisuje :grin:, świetna wrzutka.
Napiszę krótko: Świetne!
Też gratuluję inwencji i kreatywności.
Proszę o więcej. :)
Żart, nie żart ale pomysłowe :)
A te nieślubniaki to pewnie ściema - przyznaj, że to był ciąg dalszy ślubniaków tzw. sesja "trash the dress", czyli totalnie odlotowy plener młodych bez szacunku do (wykorzystanej już przecież) sukni ślubnej, po której to sesji ubiór jest już nie do uzytku... Zdjęcia pokazują, że panna młoda, a raczej jej suknia zajęła się trochę ;)
Pozdr
Oczywiście żeby nie było - jestem świadoma niedoskonałości technicznych i niedoróbek. Jednakowoż cieszę się z komentarzy i miłego odbioru.
Zastawia mnie jedna rzecz. Wiadomo, że te dwie wrzutki - ostatnia i ta "szpitalna" to typowe ustawki, zdjęcia aranżowane. Spotkałam się z zarzutami sztuczności, pseudo-artu. Jak to jest, że do niektórych coś trafia, a inni czują sztuczność sytuacji i związany z tym dyskomfort? Zastanawia mnie tak duży rozrzut opinii.
Nie chodzi o to, że mnie to smuci czy dołuje, wszak wiadomo że każdy inaczej widzi i odczuwa. Chodzi mi o ten element sztuczności.
Pewnie tak jak w teatrze - ktoś gra przekonująco lub nie. Kwestia aktorstwa, reżyserii?
Świetna sztuka kiepsko zagrana jest do kitu, Ty masz talent cholercia i potrafisz zrobić to w drugą stronę
Najlepszego nie widzę?
A co dziś nie jest ustawką?
Masz niesamowicie połodną wyobraźnię i znajdujesz sposoby by ją choćby po części zrealizować.
Wychodzi na to, że jednak reżyseria, bo fotograficznie na pewno można by zawsze to jeszcze lepiej zrealizować... A w ogóle to słuchaj i rób dalej swoje.
może chodzi o to że niektórzy nie lubią ustawek - tak z definicji,a że znają Twoje foty i głównych aktorów - to wiedzą że to ustawki i z góry komentują...
ja mam np tak że nie lubię fot ze studia - i muszą naprawdę być nie wiadomo jakie żebym powiedziała że mnie zainteresowały...
nie wiem jednak skąd takie opinie... bo ta ostatnia seria jest genialna !!! i chyba nawet bardziej od szpitalnej mi się podoba - a nawet nie ccchyba a na pewno
to, że zdjęcie jest ustawiane, choć wolę wyraz przygotowane, przecież go nie dyskwalifikuje w niczym, a na pewno nie jest to powód do krytyki. myślę tylko, że od takiego zdjęcia można wymagać więcej niż od zdjęcia strzelanego "z biodra". autor ma czas żeby wszystko sobie przemyśleć i poukładać.
możemy jeszcze pójść dalej i stwierdzić, że warunki do ustawienia zdjęcia w studio są dużo lepsze od ustawki w plenerze. więc ta druga jest bardziej wymagająca, trudniejsza.
moje 99% zdjęć to ustawka, lepsza lub gorsza - ale... ustawka:mrgreen:
De gustibus non disputandum...
Moim zdaniem masz w sobie pewien talent (tak jak i Czarmax np.) - kreujesz i, tworzysz nową rzeczywistość. Wkraczasz na teren Sztuki pisanej przez duże S i tego można Ci zazdrościć. Ale to dar nie każdemu dany. Możemy rozmawiać o interpretacji Twoich zdjęć, co się w nich może kryć, jaki mają podtekst, czy jest tam zawarta jakaś ogólna prawda o życiu i przemijaniu (to akurat na podstawie tych dwóch serii). Albo o ich stronie technicznej.
I tak jak apz uważam - słuchaj co mówią ale rób swoje. Rozwijaj swój talent.
Powodzenia, trzymam kciuki.
Dzięki za odzew. Niekoniecznie chodziło mi o odnoszenie się do moich ustawek, a ogólnie. Myślę, że może być tak jak @gulasz pisze, a może zdolność przekonywania, autentyczność...? Mnbie też nie wszystko przekonuje, czasem trąci sztucznością. Czasem kiczem... Cienkie to linie :)
Aga, jesteś niesamowita! Obie wrzuty rewelacyjne.
Ciekawy tryptyk, w ezoteryczności swej wiarygodny.
Ładnie zaplanowane kadry, jak i światło (może na tym ostatnim 'promienia' zabrakło).
Oczywiste, że są to ustawki - tak samo jak Chełmoński i jego Bociany czy Babie lato - tu na pewno zgodność mamy.
Twoje ustawki jednak nie odzwierciedlają potencjalnej rzeczywistości, nie muszą silić się na realność, lecz - tak odbieram to ja - kreujesz pseudo-rzeczywistość, i czasem to pseudo- jest wyraźne na tyle, że komuś, kto skupia się wyłącznie na prezentacji - sprawia to wrażenie sztuczności, przerysowania. Czy to źle czy dobrze - kwestia gustu, ja lubię obie te wersje :) Zarówno przerysowane - celem uwypuklenia przekazu, jak i te lekko zarysowane, szkicowane - celem umiejscowienia przekazu, wypchnięcia lekkiej alegorii.
Przykładem 'pokrewnym' jest forumowy Dr Feelgood i jego prace (przepraszam za wkręt innego nieco gatunku do twego wątku) - Ty aranżujesz plan przed wyzwoleniem migawki, on po, on kreuje 'nie-rzeczywistość' która w sposób oczywisty jest sztuczna, ale mimo to jakże potrafi zaciekawić i alegorią obdarzyć. Ty w określonej rzeczywistości kreujesz coś, co ma prawo być rzeczywiste, choć kreowane i wymuszone.
Odległe - a jednak zbliżone.
Mi odpowiada twój sposób narracji, polubiłem go, i obserwuje na przestrzeni już wielu lat - poziom zachowujesz wysoki.
pozdrawiam,
p.s. uprzejmie proszę o oddzielanie zdjęć przerwą jednej linii, celem lepszej prezentacji ...
No i jaka ciekawa dyskusja się wywiązała. Ale idzie chyba w prawidłowym kierunku, jak ja uważam, tzn. rób swoje, przyjmuj uwagi co do strony technicznej ale twórz i realizuj swoje pomysły i nie daj sie od tego odwieść. Bo to Twoja droga jest i twórczość.
To że część z tego co tworzysz nie będzie się podobać lub będzie kontestowane to jest normalna rzecz bo i ludzie są różni. I ta różnorodność jest też wartość sama w sobie.
Sorry za takie poważne tony, ale uważam, że w tak szacownym gronie należy wspierać osoby twórcze.
Ja sam niestety z różnym skutkiem tylko odtwarzam rzeczywistość.
Miłego i słonecznego dnia życzę i "go on".
:grin:
Ślubna seryjka piękna – rzutka (szybka), zmyślna, tajemnicza, prozaiczna, inspirująca, miód na zmysły i szare komórki. Wszystkie mi się podobają, to z pieskiem doskonale uzupełnia, dopełnia serię, czyni ją konieczną, wsiową, co ja mówię - ruralistyczną, swojską, mroczną i optymistyczną, skoczną i mistyczną, chmurną i przenikającą. Jest to opowieść, literatura światłem pisana.
Zdjęcia pod światło z okna pokazują co można zrobić z niczego, dłonie jak u mima, sylwetka pion trzyma, niepewność, nadzieja i prośba w jednym.
Pzdr, TJ
Uzupełniam wątek o kilka "okołoślubniaków". Nie chciałam wszystkiego na raz, coby nie przytłoczyć tematem ;)
Załącznik 143798
Załącznik 143799
Załącznik 143801
Załącznik 143800
Tak, przedostatnie zdjęcie jest bardzo ciekawe.
Co nie? Warto przypomnieć:
"Nieco inny poziom percepcji" - wystawa Bufetowej bo zginęło gdzieś w czeluściach forum, a to zbiór na serio urywających szynkę prac naszej bufetowej.
Jak dla mnie, to dwa z ostatniej serii.