Dzięki za wpisy. Kolejne foty z ulicy:
917
918
Wersja do druku
Dzięki za wpisy. Kolejne foty z ulicy:
917
918
Jakiś numer ze zmianą tytułu? :shock: Miałam otwarte dwa wątki, z różnymi tytułami... Rafał się rozmnożył, czy jak... :roll:
Chyba czas zamknąć bufet...
917- ciekawe z uwagi na międzynarodówke w uczuciach, 918- podoba się szczególnie przez to, że ten nastoletni chłopiec dzieli sie z potrzebującą. Jest w tym wiele ciepła.
913 i 915 petardy, gratuluję oka i poczucia humoru.
//917 moja była Miłość z innym!!!???? ale hardkor, co się to porobiło.... <olaboga>
kurde, myslalem, ze to nowy watek agi.. znaczy bufetowej, bo ona sie lubuje w tych muzycznych tytulach. troche szkoda kultowy topic zmieniac, ale jak tam sobie chcesz, to tresc jest wazna.
Zmiana tytułu bardzo dobra. Foty też. 917 - po linii wydarzeń politycznych w USA, tak trzymać...
;-)
Oba nietuzinkowe a co do tej poprawności politycznej to są różne szkoły ;)
Mam też wrazenie, że coś zmieniło się w obróbce, ostatnie dwie fotki są jakby jaśniejsze, bardziej rozświetlone.
A może to tylko takie wrażenie? W każdym bądź razie bardzo przypadły mi do gustu.
PS
Tytuł wątku taki artystyczny bardziej, przyciągający uwagę :)
Ja chciałem tylko napisać, że tytuł zmusił mnie do zajrzenia do wątka.
dziękuję
Zmiana tytułu na pewno była chłytem mattetingowym dla zwiększenia oglądalności ;) nawiasem mówiąc klawy tytuł.
Ostatnie foty - fajne i tyle, natomiast kadr z psiakiem i żonglującym gościem moim skromnym zdaniem - godny jest klasyków gatunku
cóż... nie dla wszystkich (zobacz)
Czasem, gdy wędruję z aparatem po ulicach napotykam takie sceny, że mi się chce płakać.
919
jest to prawdą Rafale, wdziąc niektóre obrazki z życia codziennego jak ostatnio zamieszczony, człowieka chwyta za serce i za kieszeń. Prawdą też jest, ze dla niektórych to sposób na życie z utartym scenariuszem. Ona tj. matka jak przyniesie za mało kasy to dostaje koncertowy wpierdziel tylko, ze tego nikt nie widzi, a później w swoim strachu potrafi boleśnie lać swoje dziecko aby płakało i łapało za serce przechodniów. Chciałbym też wierzyć, że przyczyną sceny z Twojego zdjęcia jest tylko i wyłącznie niedola.
913 mnie rozśmieszyło :grin: "aaach ci ludzie...!"
Faaantastyczne!!!!
Dzięki za komentarze. Kolejne foty:
920
921
920 swietne swiatło,dla mnie bomba:-)
920 jest - dzięki światłu - fantastyczne.
Jak poprzednicy ,światło na 920
A w 921.- tam gdzie jest dwóch, zawsze jest ten Trzeci ;-)
Dzięki za wpisy. Kolejne foty:
922
923
Czy na 923 jest fotomajk z pielęgniarką ze szpitala, w którym pracuje?
923 pozorowane czy komuś wszedłeś przed aparat :?:
920- genialnie ułożyło sie światełko i dało świetną plastykę, 921- kobieta z zainteresowaniem ogląda ekspozycję a gest faceta jakby przeczuwał kłopoty, 922- wesoła zabawa w pozowanie do karykatury, 923- sympatyczna parka.
Dzięki za wpisy. Kolejna fota:
924
Zaczynam się zastanawiać, czy tu chodzi o kompozycję, pokazanie życia na ulicy, uwiecznienie zaskakujących, wesołych i smutnych scen, czy już bardziej o zawody "kto podejdzie bliżej z aparatem"? Ostatnie w ogóle mi się nie podoba, no.
Mnie również niespecjalnie przekonało, w każdym razie widywałem w tym wątku znacznie lepsze fotografie. Ostatnie zdjęcie ma jednak wartość sentymentalną - zostało zrobione na ulicy gdzie studiowałem ;-)
Że też nikt z tej trójki się nie upaprał... nonono...
A może Rafał ma też ujęcie chwilę po? :)
wydaje mi się, że jest to zdjęcie o głębokiej przemianie społecznej, w której awansowaliśmy na wyżyny społeczeństwa konsumpcyjnego.
Dzięki za komentarze.
Odpowiem Ci poważnie na to głupie (wybacz Stary) pytanie. Robię szerokim kątem z bliska w sposób całkowicie świadomy. Tak chcę, bo tak mi się podoba. Ostatnio wyeliminowałem w znacznym stopniu przypadkowość mojego focenia, bo przestałem strzelać z biodra. Robię foty z "normalnej" perspektywy, podchodzę blisko, mierzę i robię fotę.
Nie mam. Robię Rikohem, który mieli rawa 5 sekund. Doszedłem już dość dawno do wniosku, że to nie wada lecz zaleta. W praktyce Rikosiem robi się jak analogiem - jeden strzał, jedna fota. Większy fun niż walenie serią i wybieranie później na kompie najlepszego ujęcia.
Kolejna fota:
925
Hindus kojarzy mi się jednoznacznie. Swojego czasu, będąc młodą studentką w szpitaliu, zostałam uświadomiona w sprawach anatomii przez panią Balbinę, która to rozpływała się nad gabarytami pewnych instrumentów tej ludzkiej rasy.
No i Hindus mi się kojarzy...:wink:
hindus wygląda na szczerego gościa a przez turban jeszcze domieszka orginalności, natomiast jegomość na drugim planie jakby miał kłopoty zdrowotne.
Dzięki za komentarze. Kolejna fota:
926