-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez Janko Muzykant
Naprawdę myślisz, że trzeba z kotletów żyć, aby się o nich wypowiadać? To dość prosta fotografia dla kogoś kto spędził 10 lat na rynku fotografii reklamowej czy specjalnej (fotogrametria, foto-archiwizacja itd); to jest właściwie fotograficzne przedszkole.
Wszystko kwestia poziomu jaki chcemy zaprezentować.
Cytat:
Zamieszczone przez Janko Muzykant
Co nie przeszkadzało mi zrobić ok. 25 ślubów, głównie po znajomości.
Pokaż nam proszę kilka swoich kadrów ślubnych i będziemy wiedzieć o czym dyskutujemy. Nie sztuką jest zrobić. Bo wychodząc z takiego założenia mógł bym się za chwilę zająć produkcją pisanek kurpiowskich...
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Tak na marginesie, bo zaraz ktoś napisze, że brak mi szacunku do foto ślubnego, nie znam żadnego zawodowego kotleciarza siedzącego na rynku przynajmniej kilka lat, który nie wywraca oczyma, gdy pytam go o wrażenia z pracy.
Moje 13 Ci wystarczy?
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
.... Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu: fotografia ślubna to z założenia fotografowanie kiepskich rzeczy w kiepski sposób, choćby nie wiem jak, nie wiem jakie nazwiska wmawiały, że jest inaczej.
Cześć i chwała Ci za to że nie tłuczesz kotletów, bo z takim założeniem jak powyżej, to nie dziwię się że jest to dla Ciebie katorga a dla gości weselnych żenada...
ech, duży temat i cokolwiek nie na temat "FF czy m4/3"
-
Odp: Przejście z FF do m43
Zaczela sie debata o fotografii slubnej:)
Lubie to!:)
Dorzuccie jeszcze fotki i sie zacznie na calego!:)
Blisko mi do Janka, foto slubne upada coraz nizej, glownie przez swiadomosc czy tez jej brak u mlodych.
Sama fotografia slubna jest przewidywalna do bolu i kazdy kto choc pare kotletow w zyciu zrobil nudzi sie jak mops, zas mlodzi ambitni, probuja jakies ciekawe kadry wykrzesac i nawet czasem im sie to udaje.
Swoja droga znam kilku dobrych fotografow slubnych i zebysmy sie dobrze zrozumieli, dobrych dla mnie oznacza, ze ogarniaja reportaz, a nie cukierkowosc i sztucznosc powszechnie nazywana kotletem, dla mlodych. Z drugiej strony rozumiem, ze zdjecia maja sie podobac mlodym przede wszystkim...
ok juz sie zamkne moze, zas mialem sie nie wypowiadac w temacie,
w kazdym razie milej pogawedki wam zycze!:)
pozdroofka
-
Odp: Przejście z FF do m43
He, he a to ciekawa prawidłowość na tym forum, zawsze gdy w wątku jednym z bohaterów był legendarny "FF" towarzyszyły temu duże emocje i krytyka większej matrycy :wink:
Że to ciężkie, duże, że olkiem przecież można wszystko i że te zdjęcia jakieś takie gdzie jedno oko ostre, a drugie już mniej :)
Żeby nie było, właśnie dla urozmaicenia sprzedałem 5D i czekam na paczkę z bezlusterkowcem :grin:
Pozdr
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Boa
Pokaż nam proszę kilka swoich kadrów ślubnych i będziemy wiedzieć o czym dyskutujemy.
A proszę, oto tandeta w moim wydaniu:
http://sluby.elte-s.com/
Większość to pstryki sprzed 8-10 lat. Większość par z tej strony jest już rozwiedziona :) Galeria miała promować moją żonę, ale wycofaliśmy się z tego definitywnie zanim zaczęliśmy to robić częściej.
Tak przy okazji, od lat czekam na jakieś fajne, zwyczajne galerie ze zdjęciami ślubnymi, z autentycznymi zdjęciami. Bardzo, bardzo rzadko mi się zdarza takie widzieć więc jeśli macie jakieś linki, podrzucajcie.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
A proszę, oto tandeta w moim wydaniu:
36 i 42 super.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Większość par z tej strony jest już rozwiedziona :)
Ewidentna wina fotografa:(
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
jaclas
Ewidentna wina fotografa:(
Lubię to :)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Większość par z tej strony jest już rozwiedziona :)
Nie wszyscy się jednak rozwodzą. Jakby w pakiecie zaoferować obok sesji narzeczeńskiej również imprezę rozwodową (płatne z góry jednorazowo) to może parę groszy by z tego urwał. Hmmm... ;-)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
No i wszystko jasne... po co tylko to takie skryte usprawiedliwiane, że to sprzed 8-10 lat?
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Boa
No i wszystko jasne... po co tylko to takie skryte usprawiedliwiane, że to sprzed 8-10 lat?
Nie rozumiem, to co mial napisac jak od 8-10lat kotleta nie robi?:)
pozdroofka
-
Odp: Przejście z FF do m43
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Boa
No i wszystko jasne... po co tylko to takie skryte usprawiedliwiane, że to sprzed 8-10 lat?
Bo potem robiłem raz na dwa lata :) Chodzi raczej o ograniczenia sprzętowe. Tam są nawet zdjęcia z Canona G3, takiego kompakta z roku chyba 2002. Ciekawe, czy ktoś rozpozna które to.
Cytat:
Zamieszczone przez
wuzet
Teraz robi sushi ? ;-)
No, mniej więcej :)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janeczek
Nie rozumiem, to co mial napisac jak od 8-10lat kotleta nie robi?:)
pozdroofka
Wystarczyło o tym nie wspominać, bo cóż to zmienia? :)
Pozdro.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Moje doświadczenia pozwalają mi stwierdzić, ze jeśli m43 nie zrobię dobrych zdjęć na ślubie, to i FF mi nie pomoże.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Witam !
Jak dla mnie standard FF jest bardziej wymagajacy co do kontolowania GO i nawyki z m.4/3 czy 4/3 latwiej daja sie przy FF we znaki.
Pozdrawiam
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Boa
Wystarczyło o tym nie wspominać, bo cóż to zmienia? :)Pozdro.
2 EV mniej dynamiki, 3EV mniej iso nie mówiąc o sprawności AF, szybkości ogólnej i kilku pomniejszych parametrach.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Kotlet to kotlet, popieram także Janka Muzykanta, kotlet to tandeta, przede wszystkim nuda. Nudaaa straszliwa, zieeeeew!
Nawet zainteresowani-młodzi oglądają fotki tylko raz, pan mlody pod przymusem. Ich rodzice dwa razy. Wyjątek stanowią babcie gotowe to oglądac do końca życia. Natomiast przyjaciele rodziny i znajomi pod grozą rozstrzelania.
Te przygotowania, manicure, pedicure, fryzjer, jakieś naciąganie sukienki, jakieś sznureczki i wstążeczki.
Potem kandelabry i sztuczne kwiatki w kościele, płatki róż (sztuczne) i gołębie (dlaczego?), bachory w okropnych różowych sukienkach, w takichże podenerwowane drużki (trądzik, wyzwanie dla kotleciarza artysty na miesiąć roboty). Ksiądz z rzadka, bo po co ma smucić przy rozwodzie. Zresztą kosciół, katolicki oczywiście, nie jest cool, trendy i jazzy.
No i sala, bal na całego, wstążeczki, świeczki, obrusiki, serweteczki misternie poukładane, porzucone ciasteczka, umorusane, również porzucone, bachory, lampiony. Szczególiki, taaaak szczególiki to podstwa. Jeśli babcia lub chrzestna to tylko w fornie meduzy- boke(H), rodzice nie istnieja, wujostwo również. Same szczególili- kandelabry np z dziesięć razy, plastikowe oczywiście. Wszystko podane z ekstremanie płytką GO na f1,2 (ELKĄ).
Plener- to podstawa kotleta, plener w "okolicznościach przyrody". Bunkier osrana fabryka, zamknięta w 1989 roku i obszabrowana przez złomiarzy, porzucona przez skłotersów, pełna starych igieł i strzykawek po kompocie. Troszkę fotek w wodzie, nad wodą i pod wodą, ciumaski, trochę ostrych promieni slonecznych - tak by nie było niczego widać. Cudo.
p.s. Jan_S- oczywiście, ze można spoko walnąc kotleta Olkiem XZ2, nikt się nie spostrzeże. Ilość kretyńskich, kotleciarskich fotek będzie identyczna.
p.p.s. funkcjonują galerie z przyzwoitymi fotkami, ale również nuuuda. Zieeew! Bo kotlet to nuda.
p.p.p.s.- gdyby potraktowac fotografię weselną jako pamiatkę z tego dnia na całe życie, to co innego, parę fotek mozna by pstryknąć. Parę fotek góra ze 30 sztuk. Tylko kto się dzis żeni na całe życie.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
chomsky
/.../
p.p.p.s.- gdyby potraktowac fotografię weselną jako pamiatkę z tego dnia na całe życie, to co innego, parę fotek mozna by pstryknąć. Parę fotek góra ze 30 sztuk. Tylko kto się dzis żeni na całe życie.
Wyszło na to..., że ja? Mam 28 fotek ślubnych, nie za dużo?:roll:
-
Odp: Przejście z FF do m43
Ja nie miałem fotografa na weselu i tez sie nie ożeniłem na cale życie :-P
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
chomsky
Kotlet to kotlet [...]
Cóż za piękny opis! (całości oczywiście) :)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Cóż za piękny opis! (całości oczywiście) :)
Sama nuuudna prawda :D
Szkoda że kotleciarze, którzy w swoim mniemaniu są artystami, się z tym nie zgodzą ;)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
romek1967
Sama nuuudna prawda :D
Szkoda że kotleciarze, którzy w swoim mniemaniu są artystami, się z tym nie zgodzą ;)
I paczcie jak cicho... nikt nie sobaczy, że sie nieznata, że ón artist... etc. Ech schodzi świat na psy.
Kiedyś panie, uuuu! To były awanturki przy kotlecie, nie to co teraz, już nie... . :|
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
I paczcie jak cicho... nikt nie sobaczy, że sie nieznata, że ón artist... etc. Ech schodzi świat na psy.
Kiedyś panie, uuuu! To były awanturki przy kotlecie, nie to co teraz, już nie... . :|
Taaaa, chłopaki się starzejom, albo pobanowane :-P
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
I paczcie jak cicho... . :|
Ze, bo, poniewaz wreszcie ktos powiedzial wszystko co bylo do powiedzenia, pozostaje jeno zakluczyc watek kotletowy:)
pozdroofka
-
Odp: Przejście z FF do m43
Osobiście nigdy nie miałem nic do kotletów jako takich, robota głupia jak większości z nas. Ale dwie rzeczy mi się nie podobają: świadome propagowanie kiczu i udziwnień w imię ''artyzacji'', a dwa - nazywanie tego wszystkiego epitetami bardziej kojarzącymi się z orgazmem niż z nudą, co rzuca się w oczy zwłaszcza na blogach ludzi parających się tą pracą. Czasem wchodząc na takie strony czuję się jak na filmie Barei wymieszanym z Monty Pythonem :)
No ja wiem, marketing et cetera, ale bez przesady...
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
chomsky
(ciach)Tylko kto się dzis żeni na całe życie.
Na całe życie, to bym musiał się żenić w dniu urodzin :wink:
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Wyszło na to..., że ja? Mam 28 fotek ślubnych, nie za dużo?:roll:
Może nie. Może dla pewności trzeba by kilka zniszczyć, bo chyba im mnie tym lepiej.
Ja za swoje ślubne(tylko kilka fotek w pracowni fotografa) zapłaciłem zaliczkę, 1/2 ceny.
Trzy dni po weselu wyjechaliśmy z żoną. O zdjęciach przypomnieliśmy sobie po 1,5 roku. Niestety w tym czasie
fotograf wyemigrował na stałe do Niemiec i trzeba było o zdjęciach zapomnieć.
Podsumowując: ani jednego zdjęcia, a związek trwały i szczęśliwy:)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
jaclas
Może nie. Może dla pewności trzeba by kilka zniszczyć, bo chyba im mnie tym lepiej.
Nie mam których dematerializować, bo na wszystkich, moje Cudo wygląda ślicznie.
Zostaną.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Nie mam których dematerializować, bo na wszystkich, moje Cudo wygląda ślicznie.
Zostaną.
Twoje ryzyko:) Co prawda, słyszałem, że są podobno jakieś inne sposoby na trwałość związku, ale muszę jeszcze o tym gdzieś poczytać.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Biomet ponoć w Poznaniu niekorzystny, ale skutecznie mi dziś humor poprawiliście :D :D :D
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
o jaka fajna dyskusja się zrobiła :) jak miło że o FF w fotografii weselnej wypowiadają się
Janko Muzykant (cyt: "jak dobrze, że nie muszę tłuc kotletów!") i
dobas (specjalizacja fotografia podróżnicza i przyrodnicza - prawda?). Może warto by było poprosić o zdanie osoby które z "tłuczenia kotletów" żyją?
Wiem wiem. Sugerujesz że jednak nie mam racji gdy piszę ze to wymagający rynek i że bez dużej matrycy nie ma co podchodzić do ślubu... ? ;)
Kurcze, może rzeczywiście..
-
Odp: Przejście z FF do m43
Dla nas to może nuda, masz pełną rację. Ja jak robię zdjęcia to zmyślą o przyszłych pokoleniach,bo zawsze coś tam ocaleje i nasze prawnuki będą ciekawi jak wyglądali nasi przodkowie. Ja przynajmniej tak robię i poszukuję wśród rodziny starych zdjęć do zeskanowania.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Wiem wiem. Sugerujesz że jednak nie mam racji gdy piszę ze to wymagający rynek i że bez dużej matrycy nie ma co podchodzić do ślubu... ? ;)
Kurcze, może rzeczywiście..
nie sugeruję że nie masz racji, może masz. Sugeruję jedynie, że skoro nie zajmujesz się fotografią weselną to Twoje wypowiedzi na temat doboru sprzętu mogą być bardziej wynikiem "chciejstwa" i "widzimisizmu" niż opinią opartą na własnym doświadczeniu i próbach rozwiązywania problemów które podczas fotografii ślubnej się zdarzają.
Owszem, można podejść do tematu tak jak Janko Muzykant - że zdjęcia ślubne to kicz i dziadostwo robione na zamówienie dyletantów fotograficznych którzy fotografa na ślub zamawiają tylko ze względu na tradycję i może jeszcze ze snobizmu. Tak, wielu fotografów dobrze odnalazło się w tej konwencji - zdjęcia obrączek z miniaturową GO, jakieś maziaje na super szerokim kącie i seria czarno-biała dla podniesienia ogólnego wrażenia artystycznego. Do tego rameczki, duperelki i obowiązkowe wielkie logo ze słynnym ".... photografy" i pełnymi danymi teleadresowymi... wygląda to super profi... i jeszcze byłoby dobrze żeby ten fotograf miał wielką torbę i wielką białą eLkę, i żeby się kręcił tak że jeśli przypadkiem jakiś gość weselny miałby na uroczystości swój aparat i ośmielił się coś tam próbować dyskretnie pstryknąć, to żeby ten fotograf na pewno się w kadrze znalazł. Obowiązkowo z ową białą eLką... przecież musi być widać że fotograf był i że był to profesjonalny fotograf...
Ale można też podejść uczciwie do tematu. Spróbować zrobić dobry reportaż. O uczuciach, o wzruszeniu, o radości... uchwycić w kadrze jeden z najważniejszych momentów w życiu. Pokazać bawiących się gości. Pokazać radość ze spotkania się osób które (tak się czasem zdarza) spotykają się ze sobą bardzo rzadko - bo odległość, bo praca, bo brak czasu... pokazać dzieci rozradowane ilością balonów (tak, banalne ale jakie urocze)...
Uczciwy (w sensie uczciwości zawodowej), dobry fotograf ma co robić na weselu.
I ma też szereg problemów do rozwiązania. Na przykład:
1) stary kościół z pięknie rzeźbionymi, niestety poczerniałymi od starości ławkami i taki sam ołtarz i do tego bajeczne witraże... a na dokładkę żyrandole z dziesiątką małych żaróweczek. Jak to opanować względem parametrów ekspozycji by i owe ławki było widać, i ołtarz i by witraże w przepałach nie zginęły?
2) W owym kościele pani młoda w białej haftowanej sukni a pan młody w ciemnym, prawie czarnym garniturze. No jak to naświetlać by ów garnitur nie wyszedł na zdjęciach jak na pogrzebie a zarazem by haft na sukni nie zginął?
3) Nie ma nic bardziej irytującego na ślubie niż fotograf który wydaje się być ważniejszy od księdza - jakie obiektywy dobrać by zamknąć w kadrze to co potrzebne a jednocześnie pozostać dyskretnym i niezauważalnym prawie?
4) przyjęcie weselne - i okazuje się że obrusy białe ale suknia pani młodej kremowa - jak powyciągać balans bieli? na obrusy? wyjdzie że suknia brudna, na suknię? wyjdzie że obrusy niebieskie...
5) znów sala weselna - i moda ostatnich czasów - oświetlenie "żarówkami energooszczędnymi" z ich poszarpanym, paskudnym widmem. A przecież twarze gości, kolory sukienek druhen i szanownych pań powinny być ładne, naturalne i bez przekłamań kolorystycznych...
6) A tego światła i tak jest za mało a ludzie się wspaniale bawią, muzyka rżnie od ucha do ucha... i jak tu zdjęcia robić gdy ostrość trudno na czymkolwiek złapać, gdy czasy migawki dawno przekraczają granicę poruszonych zdjąć... pierwsza myśl - błysnąć lampką, od sufitu odbić... no super tylko że sufit niby biały a po dobiciu światła silną czerwoną dominantę wprowadza..
Przykładów takich zagadnień i problemów można pewnie jeszcze wiele, wiele znaleźć. I nagle okaże się że 12 bitowy RAW sprawdza się gorzej niż 14 bitowy. Że różnica połowy eV dynamiki, która "na co dzień" jest zupełnie niezauważalna nagle zaczyna być przepustką do łatwiejszej obróbki. Że nawet słaby mechanizm AF fazowego działa stabilniej niż topowa wersja AF kontrastowego. Że po zeskalowaniu w dół lepsze wyniki osiągnie się z 24 MPix niż z 16 MPix. Że łatwiej jest dobrać sensowną cenowo i jakościowo optykę do archaicznego systemu lustrzankowego niż do nowoczesnego bezlusterkowca.
A jak już pojawił się temat kasy... systemy bezlusterkowe są drogie, w pewnych przypadkach mogą być droższe od systemów opartych na FF. A skoro fotografia weselna ma być źródłem zarobku, i skoro ceny w skutek konkurencji są liche to trzeba minimalizować koszty.
sorki za przydługi wpis... nie chcę w nim na siłę bronić FF czy deprecjonować m4/3. Tylko że gdzieś ten wątek, mający charakter sprzętowy skręcił w stronę dywagacji ideologicznych.
pozdrowienia dla "weselnych" :)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Janku, dziękuję, ponieważ napisałeś to również i moim głosem :)
Co ciekawe, bez zbędnego sarkazmu, prześmiewczych tekstów, spłycania, czy wręcz wyśmiewania konkretnych gałęzi fotografii, "bo tylko to co ja robię, to prawdziwa fotografia, a cała reszta to kotlet, szmira i fotograficzne przedszkole".
Pozdrawiam a życzliwi niech trzymają kciuki, bo dziś jadę na pierwszy ślub z EM-1. Oczywiście póki co jako dodatkowy korpus, ale jakiś materiał z tego przywiozę :)
Rafał.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
I ma też szereg problemów do rozwiązania. Na przykład:
1) stary kościół z pięknie rzeźbionymi, niestety poczerniałymi od starości ławkami i taki sam ołtarz i do tego bajeczne witraże... a na dokładkę żyrandole z dziesiątką małych żaróweczek. Jak to opanować względem parametrów ekspozycji by i owe ławki było widać, i ołtarz i by witraże w przepałach nie zginęły?
2) W owym kościele pani młoda w białej haftowanej sukni a pan młody w ciemnym, prawie czarnym garniturze. No jak to naświetlać by ów garnitur nie wyszedł na zdjęciach jak na pogrzebie a zarazem by haft na sukni nie zginął?
3) Nie ma nic bardziej irytującego na ślubie niż fotograf który wydaje się być ważniejszy od księdza - jakie obiektywy dobrać by zamknąć w kadrze to co potrzebne a jednocześnie pozostać dyskretnym i niezauważalnym prawie?
4) przyjęcie weselne - i okazuje się że obrusy białe ale suknia pani młodej kremowa - jak powyciągać balans bieli? na obrusy? wyjdzie że suknia brudna, na suknię? wyjdzie że obrusy niebieskie...
5) znów sala weselna - i moda ostatnich czasów - oświetlenie "żarówkami energooszczędnymi" z ich poszarpanym, paskudnym widmem. A przecież twarze gości, kolory sukienek druhen i szanownych pań powinny być ładne, naturalne i bez przekłamań kolorystycznych...
6) A tego światła i tak jest za mało a ludzie się wspaniale bawią, muzyka rżnie od ucha do ucha... i jak tu zdjęcia robić gdy ostrość trudno na czymkolwiek złapać, gdy czasy migawki dawno przekraczają granicę poruszonych zdjąć... pierwsza myśl - błysnąć lampką, od sufitu odbić... no super tylko że sufit niby biały a po dobiciu światła silną czerwoną dominantę wprowadza..
Przykładów takich zagadnień i problemów można pewnie jeszcze wiele, wiele znaleźć. I nagle okaże się że 12 bitowy RAW sprawdza się gorzej niż 14 bitowy. Że różnica połowy eV dynamiki, która "na co dzień" jest zupełnie niezauważalna nagle zaczyna być przepustką do łatwiejszej obróbki. Że nawet słaby mechanizm AF fazowego działa stabilniej niż topowa wersja AF kontrastowego. Że po zeskalowaniu w dół lepsze wyniki osiągnie się z 24 MPix niż z 16 MPix.
Ale pojechałeś. W sumie dobrze. Pokaż jednak jakieś foty bo ktoś gotowy pomyśleć, że i Ty teoretyzujesz.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Ale można też podejść uczciwie do tematu. Spróbować zrobić dobry reportaż. O uczuciach, o wzruszeniu, o radości... uchwycić w kadrze jeden z najważniejszych momentów w życiu. Pokazać bawiących się gości. Pokazać radość ze spotkania się osób które (tak się czasem zdarza) spotykają się ze sobą bardzo rzadko - bo odległość, bo praca, bo brak czasu... pokazać dzieci rozradowane ilością balonów (tak, banalne ale jakie urocze)...
I zbankrutować. Rynek na takie zdjęcia to może pięć procent całości. Można lecieć na marce, którą szczęśliwie się wyrobiło kiedyś tam, ale dla ilu takich jest miejsce? Jednego na miasto?
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
1) stary kościół z pięknie rzeźbionymi, niestety poczerniałymi od starości ławkami i taki sam ołtarz i do tego bajeczne witraże... a na dokładkę żyrandole z dziesiątką małych żaróweczek. Jak to opanować względem parametrów ekspozycji by i owe ławki było widać, i ołtarz i by witraże w przepałach nie zginęły?
2) W owym kościele pani młoda w białej haftowanej sukni a pan młody w ciemnym, prawie czarnym garniturze. No jak to naświetlać by ów garnitur nie wyszedł na zdjęciach jak na pogrzebie a zarazem by haft na sukni nie zginął?
Dziś wybór masz spory, każda wystarczająco pojemna tonalnie matryca: wszystkie nowe olki, fuje i pentaxy, prawie wszystkie nikony, większość snoniaków. Najnowsze canony ff. W przypadku pozostałych marek rozmiar matrycy nie ma znaczenia tylko wybór konkretnej (co mnie dziwi, ale tak jest).
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
3) Nie ma nic bardziej irytującego na ślubie niż fotograf który wydaje się być ważniejszy od księdza - jakie obiektywy dobrać by zamknąć w kadrze to co potrzebne a jednocześnie pozostać dyskretnym i niezauważalnym prawie?
No ale to chyba pytanie nietechniczne? :) Jak ktoś nie ma dobrej ręki i oka, to wąskie i niech stoi daleko, jak potrafi strzelić za każdym razem, to dowolne, gdyż strzeli tylko tyle razy, ile będzie chciał oddać zdjęć więc jego przeszkadzanie będzie minimalne.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
4) przyjęcie weselne - i okazuje się że obrusy białe ale suknia pani młodej kremowa - jak powyciągać balans bieli? na obrusy? wyjdzie że suknia brudna, na suknię? wyjdzie że obrusy niebieskie...
5) znów sala weselna - i moda ostatnich czasów - oświetlenie "żarówkami energooszczędnymi" z ich poszarpanym, paskudnym widmem. A przecież twarze gości, kolory sukienek druhen i szanownych pań powinny być ładne, naturalne i bez przekłamań kolorystycznych...
I znowu nijak to nie jest związane z wyborem aparatu. Trzeba mieć oko do ACRa po prostu i znać go dobrze.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
6) A tego światła i tak jest za mało a ludzie się wspaniale bawią, muzyka rżnie od ucha do ucha... i jak tu zdjęcia robić gdy ostrość trudno na czymkolwiek złapać, gdy czasy migawki dawno przekraczają granicę poruszonych zdjąć... pierwsza myśl - błysnąć lampką, od sufitu odbić... no super tylko że sufit niby biały a po dobiciu światła silną czerwoną dominantę wprowadza..
Patrz: wszystkie wcześniejsze rady plus praca na ręcznym ostrzeniu. Większość zdjęć tego typu, bez względu na ''epokę foto'' robiłem/robię na całkowitym manualu (ostrzenie/ekspozycja).
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Przykładów takich zagadnień i problemów można pewnie jeszcze wiele, wiele znaleźć. I nagle okaże się że 12 bitowy RAW sprawdza się gorzej niż 14 bitowy.
Może sprawdzać się lepiej. Wystarczyłby i ośmiobitowy, gdyby aparat wepchnął tam odpowiednią tonalność. Sama głębia bitowa wiele nie znaczy.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Że różnica połowy eV dynamiki, która "na co dzień" jest zupełnie niezauważalna nagle zaczyna być przepustką do łatwiejszej obróbki.
To też jeszcze niewiele znaczy, bo ''ogon'' dynamiki może nadawać się do wyciągnięcia albo nie, mimo że w ''efałach'' wychodzi dużo. Cienie potrafią wyglądać fajnie (nikony) albo wrednie (canony).
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Że nawet słaby mechanizm AF fazowego działa stabilniej niż topowa wersja AF kontrastowego.
Każdy współczesny af na potrzeby kotletów to napęd nadświetlny z Gwiezdnych Wojen. Jak ktoś narzeka, że ma za wolny af do ślubów, to niech się weźmie za coś innego.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Że po zeskalowaniu w dół lepsze wyniki osiągnie się z 24 MPix niż z 16 MPix.
Lepiej albo gorzej. Do tego używać należy oka :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
Że łatwiej jest dobrać sensowną cenowo i jakościowo optykę do archaicznego systemu lustrzankowego niż do nowoczesnego bezlusterkowca.
Dlatego zawsze należy używać głowy, a nie stereotypów i mądrości ludowych.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
A jak już pojawił się temat kasy... systemy bezlusterkowe są drogie, w pewnych przypadkach mogą być droższe od systemów opartych na FF. A skoro fotografia weselna ma być źródłem zarobku, i skoro ceny w skutek konkurencji są liche to trzeba minimalizować koszty.
Dlatego gdybym miał robić takie rzeczy, kupiłbym Nikona 5100 i jakieś tanie szkiełko. Kosztuje to grosze, a dysponuje wciąż największą dynamiką i zapasem reszty parametrów. Do tego kupiłbym chińskiego gripa, maźną wszystko czarnym sprayem, żeby skretyniałym wujkom zrobić zagwozdkę, a na ramieniu powiesił efekciarski pokrowiec typu tuba, sugerujący obecność 70-200/2.8 (w środku nie byłoby nic albo siedziałyby kanapki, bo kiedyś pstrykałem wesele w Niemczech, na którym nie było nic do żarcia).
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
sorki za przydługi wpis... nie chcę w nim na siłę bronić FF czy deprecjonować m4/3. Tylko że gdzieś ten wątek, mający charakter sprzętowy skręcił w stronę dywagacji ideologicznych.
Nie ma żadnej ideologii. Małe jest wygodne, a daje radę. Znowu na duże lecą wieśniaki - lecz zarazem potencjalni klienci (tak: nazwijmy rzecz po imieniu - jeśli ktoś robi priorytet z rozmiaru to sorry, inaczej tego nazwać nie potrafię). Na razie jest pat, ale za kilka lat, może się rynek uświadomi...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
pozdrowienia dla "weselnych" :)
Pozdrowienia dla ludzi pracy! :)
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Karol
Ale pojechałeś. W sumie dobrze. Pokaż jednak jakieś foty bo ktoś gotowy pomyśleć, że i Ty teoretyzujesz.
pojechałem i teoretyzuję... kotletów nie robię bo dopiero się uczę, zresztą fotografię traktuję jako hobby a nie zarobek. Z większością problemów wymienionych powyżej z racji wspomnianego braku umiejętności nie potrafiłbym sobie dobrze poradzić. Ale to nie znaczy że oglądając różne zdjęcia weselne nie widzę tych problemów i że nie widzę, że wielu tzw. profi-fotografów też nie potrafi sobie z nimi poradzić a potem nieudolność własną lub niedostatki sprzętu, maskuje pseudoartystycznym zmniejszaniem GO czy robieniem maziajów i konwersją do B-W.
Oglądam tu na forum wiele zdjęć i tak sobie myślę - że im lepszy fotograf (w sensie opanowania techniki) tym gorszym aparatem sobie poradzi. Fotograf słabszy, tudzież pracujący w trudniejszych warunkach musi mieć lepszy sprzęt który da mu ten margines w który swoje nieumiejętności schowa
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
I zbankrutować. Rynek na takie zdjęcia to może pięć procent całości. Można lecieć na marce, którą szczęśliwie się wyrobiło kiedyś tam, ale dla ilu takich jest miejsce? Jednego na miasto?
....
Dlaczego zbankrutować? dlaczego zrobienie normalnego, takiego normalnego, poprawnie naświetlonego zdjęcia jest bardziej "kosztowe" niż pseudoartystyczne wygibasy? o co chodzi? czy o podnoszenie ego fotografa że niby zdjęcia "profi" muszą się różnić od zdjęć wujka Mietka? tak niech się różnią! ale nie tandetnym efekciarstwem ale poprawnością kadrowania, świetną, klarowną obróbką i precyzyjnie trafioną ostrością. Tego wymagam od fotografa na wesela. Fotografa który ma być nie artystą ale raczej solidnym rzemieślnikiem dobrze znającym swój fach. I tak jak rzemieślnik wie kiedy użyć dłutka a kiedy siekiery, tak i fotograf powinien wiedzieć kiedy jakiego sprzętu użyć. Jeśli warunki są na tyle dobre że do prawidłowego zarejestrowania kadru wystarczy m4/3 niech korzysta z m4/3 ale jeśli zaczynają się schody i potrzeba dynamiki większej niech użyje FF czy innego wynalazku a nie ściemnia że m4/3 jest dobre na wszystko.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Cytat:
Zamieszczone przez
Boa
... Pozdrawiam a życzliwi niech trzymają kciuki, bo dziś jadę na pierwszy ślub z EM-1. Oczywiście póki co jako dodatkowy korpus, ale jakiś materiał z tego przywiozę :)
Rafał.
Trzymam kciuki i czekam na wrazenia i efekty.
-
Odp: Przejście z FF do m43
Jan_S- wcale nie naśmiewam sie z sztuki kotleciarskiej, bo sam z siebie bym się naśmiewał. Trochę żartuję, z kotleciarskiego nadęcia.
Fotografia weselna stawia przed wykonującym usługę pewne wymagania, różnorakie, techniczne, estetyczne i etyczne. po prostu, pracując z ludźmi i wśród ludzi nie można zrobić z siebie wała. Trzeba mieć wiedzę i otwarty umysł, pstryknąć przynajmniej z 20 wesel, trochę to ogarnąć, podpatrzec trochę pomysłów, pogadać z kolegami i można działać. Wielkiej filozofii nie widzę. Jeśli Dobas robi fajne fotki zwierząt (też maja czarne i białe futerka, jak państwo młodzi) i ludzi to zrobi takie same na weselu, podobnie Janko M. Argument, że zajmują się inną dziedziną fotografii jest z czapki.
Czytam czasem (czytalem dawniej częściej) materiały informacyjne/reklamowe fotografów weselnych i rozumiem, że trochę muszą podbarwić , pobajerować, czy minąc się z prawdą, w końcu z tego żyją. Jednak w wielu dyskusjach na forach milośników fotografii/sprzętowych tego typu historie/histerie i opowieści o wyjątkowości kotleta, potrzebach sprzętowych, bez których nic się nie może wydarzyć i udać, zwyczajnie mnie śmieszą. Tu na forum nie musi się udawać niczego.
Sam jesteś mocno przejęty problemem choć jak piszesz-"pojechałem i teoretyzuję... kotletów nie robię bo dopiero się uczę, zresztą fotografię traktuję jako hobby a nie zarobek. Z większością problemów wymienionych powyżej z racji wspomnianego braku umiejętności nie potrafiłbym sobie dobrze poradzić."
Tak więc dyskusja z Toba jest mocno teoretyczna. Co nie znaczy, ze nie ma sensu.
Sprzęt aparaty, lampy jest dziś powszechnie dostępny i stasunkowo tani, dla pracujacych w branży weselnej zakup zestawu/ systemu nie powinien stwarzać problemu, takze finansowego. Zresztą trafnie to ujął Janko- wystarczy D5100/5200 + 17-55/2,8 Nikkora + 35f1,8 + 85f.1,8, lampy, trochę gadżetów. To takie minimum. Ale dla obeznanego starczy. Oczywiście, że wolę użyć D700 i jasnej optyki Nikkora, pewnie znalazłbym coś jeszcze lepszego. Tylko pytanie po co?
Osobiście lubię drogie aparaty, bo się je fajnie trzyma, wygodnie obsługuje i się nie psuja tak szybko jak te tanie. No i jakoś tak, jak każdy facet lubi drogie zabawki