Ten wątek poraża... kapitalne. Jak zwykle.
Wersja do druku
Ten wątek poraża... kapitalne. Jak zwykle.
Zimorodek "znowu z rybką" perfetto!!!
Zimorodki nigdy się nie znudzą,bo to są przepiękne ptaki.Gratulacje za cierpliwość,a fotki są naprawdę super tak trzymać i czekamy na więcej.
Pozdrowienia.
W moim ulubionym miejscu, w puszczy dopiero zaczęło się rykowisko. Do tej pory była cisza nie licząc przechodzących byczków, szukających szczęścia.
Wieczorem wyszedł całkiem niezły czternastak z kilkunastoma łaniami. Było już za późno na kombinowanie więc usiadłem aby tylko popatrzeć i posłuchać. Nagrałem kawałek koncertu byka stadnego i po zmroku cicho się wycofałem.
Są łanie będą i inne byki.
O 4 rano byłem z powrotem.
Byki grały gdzieś w oddali. Usiadłem na skraju lasu na łączce i czekałem. Kiedy robiło się szaro bardzo blisko mnie coś wyskoczyło z lasu. Po kilku sekundach aż trawy wibrowały dookoła mnie. Był tak blisko, że nie było czasu na nic. W jakiej pozycji byłem (podkurczone nogi) w takiej musiałem zostać. Przykleiłem się do aparatu na statywie i czekałem. Bardzo słabo go widziałem przez mgłe ale czułem, że jest bardzo blisko. Kilka razy zaryczał i położył się w trawie. Porykiwał na leżąco.
Ja czekałem na światło. Po około 10 minutach zdrętwiały mi nogi ale nie mogłem się ruszyć. Najmniejszy szelest mógł go spłoszyć.
Czym jaśniej się robiło tym bardziej dostrzegałem jak blisko leży około 150kg olbrzym. głowa z wieńcem ledwo mi się mieściła w wizjerze.
Kiedy miałem w wizjerze czas 1/8s zrobiłem kilka zdjęć. Będą poruszone ale lepsze to niż nic.
Trochę poruszone ale na tyle mi pozwolił. Po około 15-18 minutach gdzieś w oddali zaryczał inny byk. Mój sąsiad zerwał się i pobiegł w tamtym kierunku.
Kiedy w pewnej odległości przystanął, zrobiłem jeszcze jedną serię na pożegnanie.
Niesamowite uczucie siedzieć około 20m od takiego potwora który rykiem może wywołać rezonans mózgu:grin:. Do tego ten zapach. To specyficzna woń byka w czasie rykowiska. Nie da się z niczym tego porównać. Normalnie jelenie mają zapach przypominający koński. Teraz to już charakterystyczna woń spoconego, napakowanego testosteronem samca.
Witaj, znowu piękna robota i opowieść.
Wróciłem właśnie z lasu, przypomniałem sobie jak opowiadałeś o przebywaniu nocą.. brrr.
Dojechałem większość drogi, później ostatnie 50m idę na piechotę, pod górkę, na skraj polany (uprawy leśnej) tam mam czatownię, a za nią drzewko, gdzie powiesiłem porcję rosołową - wielki plus - to jest tańsze od słonecznika :)
To więc, kilkadziesiąt metrów przede mną coś skacze, biegnie i robi hałas - nic tam, przecież do mnie nie przybiegnie. Ale gdzieś dalej słyszę wyjący głos- szczekanie psa ?? dość intensywne i się nasila - widziałem i słyszałem jak podobnie "szczekają" nawoływują sarny ??? ma łąkach - ale tego głosu nie byłem pewny - może jednak psy ?? 3 km w lesie ? W każdym razie nocy bym tam nie przeżył, jeszcze nie jestem gotowy i chyba w dzieciństwie się za dużo horrorów naoglądałem.
Wczoraj z kolei jak się ściemniało, w środku mojej drogi jakiś podejrzany typ i pani (tak to wyglądało) przechodzili gdzieś lasem, starali się nie patrzeć w moją stronę - wyraźnie unikali kontaktu wzrokowego - na pewno nie grzybiarze czy para zakochanych - po drewno ?? ale po co tak głęboko w lesie .. ?
jak zaśmieciłem wątek - to usunę.
pzdr
W nocy wszystkie dźwięki stają się bardziej wyraźne i słyszy się głosy z bardzo daleka. Czasami wydaje się że coś jest blisko a kiedy podąży się za dźwiękiem okazuje się, że trzeba przejść niezły kawałek drogi. Do tego ciemność powoduje wzmożoną aktywność wyobraźni, szczególnie u ludzi którzy mało w lesie przebywają i nie znają wszystkich dźwięków. Najbardziej boimy się przecież tego co nieznane a kiedy dodać do tego wyobraźnię to już mamy ..........atak serca:)
Od kilku dni w lesie jestem od 17ej do 21ej i od 4 rano do 8ej. Najlepsza pora to ta druga a szczególnie między 4 a 6 rano do wschodu słońca.
Oczywiście sam wschód każdy lubi ale nie każdy ma czas i ochotę tak wcześnie wstawać. Czasami nawet jak już wiem, że nic mi nie wyjdzie przed czatownię to i tak siedzę i podziwiam
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Dzisiaj dwa byki "rozmawiały" sobie od 4 do 5 rano. Jeden leżał pod samą czatownią. Niestety, dziś nie było mgły więc jelenie zeszły z otwartej powierzchni przed świtem. Jak jest mgła, potrafią siedzieć nawet do 7 rano, chyba się bezpieczniej czują w mleku:)
Z rykowiska po prostu niesamowite emocje wraz z opisem. Bez zwierzaków też ładnie.
Niestety to prawda, kiedy jestem na miejscu w głębi lasu (taka moja głębia to 3km ;) - nie wiem jak Ty na to patrzysz) i jest zupełnie bezwietrzny dzień, duże emocje potrafi wywołać spadający żołądź - i wcale nie jest to śmieszne :)
no tak, ale o fotkach można zapomnieć w godzinach 4-6 sta :( jutro mam plan wybrać się o 6-tej i wejść do czatowni jeszcze przed zmierzchem. Niestety kurczak nie został dzisiaj ruszony, do tego się okazało, że cień schodzi z moich miejsc dopiero po godzinie 14-tej, nie wiem co będzie na rano - nie miałem jeszcze okazji być o tej porze.
Sławku mam ważne pytanie do Ciebie - jak chronisz się przed zimnem, głownie nogi ?
Buty w cenie 500-1000 zł jednak nie wchodzą w mój budżet domowy ;) Myślę o śpiworze myśliwskim (350zł) poczytałem, że jest to najpewniejsza metoda na zimno - mógłbyś mi coś doradzić ?
Pzdr
Kapitalne foteczki - jak zwykle.
Zimorodki wspaniałe, pliszka cudowna a rogacz wyśmienity.
Gratulacje i pozdrówka.
tych używam albo niższych mniej ocieplonych http://www.kalosze.com/p65,hunter-sp...ysliwskie.html
Żadne buty nie zabezpieczają w 100% jeśli człowiek się nie rusza. Ale w tych butach można sobie ruszać paluszkami, są dość elastyczne nawet na mrozie no i mają bardzo ważną zaletę: miękka podeszwa nie łamie tak gałązek w czasie podchodu lub dojścia do czatowni. Przeróżne buty "górskie" mają bardzo twardą podeszwę i nie da się iść w nich bez robienia dużego hałasu. Teraz tylko w tych Hunterach chodzę.
A jak byś zareagował na taki dźwięk o 4 w nocy??
http://mp3upload.ca/download/20488/lis.mp3
Jak się przysypia w czatowni a taki się zacznie drzeć za plecami to dopiero można zawału dostać:wink:
Sławku a co to za zwierz?? :roll: jakiś egzotyczny :wink: rudziki słyszę, także towarzyszą. Po dzisiejszym dniu poczułem ,że nie tylko nogi mi marzną (nawet one teraz najmniej) pomyślę o tym śpiworze, o butach także - normalna cena na którą mnie jeszcze stać ;)
Byłem od godziny 6-tej, bardzo przyjemnie jest, dużo się słyszy - szczególnie ptaki. Lubię sójki, bo zaskakują wydawanymi dźwiękami - jedna dwukrotnie usiadła i skosztowała mojego żarcia, kiedy nadleciały kruki (no raczej ;) ) w popłochu uciekła na moją czatownię. Kruki pokrążyły nisko - bardziej nade mną niż nad karmą - nie wiem czy wiedziały o mojej obecności. Martwię się bardziej samochodem, który jest w dole za drzewami kilkadziesiąt metrów dalej - może to być bariera dla ptaków ?
Nie wiem - jak na pierwszy raz, te kruki to dobry znak ?
W każdym razie cieszyłem się sójką, która zechciała usiąść a zmartwiłem brakiem światła - ehh te moje obliczenia - światło dopiero po 14-tej będzie - najwyżej wybuduję następną budę.
pozdrawiam
Marek
:grin: To najzwyczajniejszy lis :grin: Coś go wystraszyło pewnie i dawał znak bratu bo ten też gdzieś w oddali mu odpowiadał.
Dobry znak by był, jakby kruk wylądował i coś skubnął. Z krukami jest trudno bo oprócz super węchu mają jeszcze dużą inteligencję jak na ptaki. Kto wie, może mogą kojarzyć samochód z "człowiekami":wink:
W moim wątku "zwierzakowym" zrobiła się cisza ale tylko chwilowa.
Pogoda i dużo obowiązków nie pozwalały ostatnio na dłuższe zasiadki. W dżdżyste dni eksploruję nowe tereny w poszukiwaniu zwierzaków i dobrych miejsc do zdjęć. Do takich całodniowych wypraw idealnym aparatem jest E-400. Mieści się w kieszeni kurtki a statyw służy jako podpórka przy wdrapywaniu się na strome zbocza.
Ostatnio znalazłem piękną dolinę rzeki z mnóstwem zwierzaków. Ale najważniejsze że krajobraz jest inny niż ten ze starych miejsc. Dużo źródlisk, tamy bobrów, usychające drzewa i trochę przestrzeni
Oto kilka fotek z tego miejsca. Zima długa więc trzeba zacząć się tam instalować.
Rzeka.
Popołudniowe ostatki światła. Za kilkanaście minut rzeka będzie płynąć w ciemnościach.
bobry podniosły poziom wody tworząc rozlewiska w całym biegu rzeki
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
I kilka kadrów z miejsc które odwiedzam prawie codziennie patrolując teren leśnictwa
Droga na brzegu jeziora
W mgliste poranki jakoś odruchowo kieruję się w stronę buczyn i jeziora. Przez pół godziny podziwiania widoków, upajania się zapachem jesieni można naładować "akumulator" na cały dzień
Trzeba korzystać z barw jesieni bo już niedługo po pierwszym przymrozku wszystkie liście polecą w dół.
Oprowadzając wycieczki po Łagowie, tutaj przyprowadzam tych, którzy mają jakieś "ale" do pracy leśników. Pokazuję im z tego wzgórza pracę kilku pokoleń leśnych ludzi, którzy nie tylko wycinają ale przede wszystkim starają się zachować to co najcenniejsze. Z tego miejsca widać wszystkie pokolenia drzew, od najmłodszych "nalotów" bukowych, do ostatnich staruszków pozostawionych do naturalnej śmierci.
Najbardziej podobają mi się zdjęcia jeziora szczególnie w mgle rzeka jako woda też fajna ale kolory coś nie leżą
slawek śliczne, ostatnio poznałem człowieka co jeździ w Bieszczady co roku i się gania z bykami Jelenia :) (przywołuje je i usiłuje fotografować...)
brakuje tu Twoich fotek... pokaż coś nam... nie wierzę że już nie robisz
Super fotki. Szczególnie przypadły mi do gustu ostatnie krajobrazy.:)
Patrzę i myślę, chciało by się tam być... jest jesień, a mi braknie czasu na zwykły spacer do parku... Może kiedyś będzie więcej czasu, to chętnie dał bym się uprowadzić na takie tereny ;)
Zdjęcia ładnie i klimatycznie przedstawiają Twój teren. Jest naprawdę pięknie.
Dzięki.
A ile czasu mnie kosztowało żeby przejść przez te wszystkie tajniki html to szok:shock: A jak już załapałem podstawy to się dowiedziałem, że jeszcze istnieją inne PHP-y itd.
Dlatego moim głównym celem w funkcjonowaniu tej strony będzie treść a nie udziwnienia. Chociaż zima długa to może jeszcze się czegoś nauczę....
Wywal licznik ;) wrzuć google analitycs - bardziej Ci się przyda.
Strona jak strona ale zawartość to dopiero!!!
Z przyjemnością obejrzałem. Gratulacje.:)
Kapitalne, będę odwiedzał, dodałem do Ulubionych ;)
Fotki kapitalne na tej stronce :)
Rzadko coś piszę, ale jestem tutaj stałym bywalcem i z niecierpliwością czekam na nowe zdjęcia.
Przyjdzie czas na nowe zdjęcia.
Na razie jest nowy artykuł na mojej stronce.
Zapraszam: http://www.slawek-bak.ovh.org/Artykuly.html
No, no. Nie tylko zdjęcia ale i fajny opis. Dodaję do ulubionych i będę zaglądał.:)
Zdjęcia są genialne, a artykuł rewelacyjnie się czyta.
Tak szeptem dodam, że w tekście jest kilka literówek.
Dzięki Sławek.
Jestem i będę TU stałym gościem.
Pozdrówka.
Kiedy większość rodaków odwiedzała cmentarze, ja wykorzystałem ciszę i spokój w puszczy. Niesamowite uczucie, nie było słychać turkotu traktorków wożących drewno, żadnych wystrzałów, odległych krzyków itp.
I to był również spokojny dzień dla zwierząt. Po zachowaniu było widać, że one są świadome tego spokoju.
Dzięki temu oglądałem walki kruków, podziwiałem piękno 6 bielików. Dwa świerze zdjęcia wrzucam tutaj.
Do mojej stronki w dziale Artykuły dodałem nową fotoopowieść pt. "Kruk-leśny oportunista". 1 listopada zrobiłem zdjęcia uzupełniające do tego artykułu i do następnego w którym znajdzie się trochę informacji i zdjęć bielików. Już wkrótce i ten artykuł znajdzie się pod moim adresem:
www.slawek-bak.ovh.org
Zapraszam.
Świetne fotki - jak zwykle.
Gratulajie i pozdrowienia.
Jednym tchem czytałem artykuł. W życiu bym nie wiedział, że one mają taki dobry węch a że mogą wisieć jak nietoperz? Przepiękne zdjęcia i cała opowieść o krukach. Dzięki za tą wstawkę.:grin:
Jeszcze jedno nowe zdjęcie z krukiem w roli głównej:
Niezła akcja :D
Super te ptaki podobają mi się :P
Bardzo ciekawy artykuł o krukach i jak poprzednie ilustrowany rewelacyjnymi zdjęciami. Dzięki za kolejną porcję edukacji przyrodniczej. Czekam na następne!