Pomysł z niebieskim był bardziej trafiony od tego co wyszło.
W każdym razie ostatnio nie za dużo zdjęć pokazywałeś, więc czekamy na następne :)
Wersja do druku
Pomysł z niebieskim był bardziej trafiony od tego co wyszło.
W każdym razie ostatnio nie za dużo zdjęć pokazywałeś, więc czekamy na następne :)
Podoba mi sie kadr i motyw ale zupełnie nie przemawia do mnie to światło i poświata. Wygląda, jakbyś dorabiał teorię do skopanego zdjęcia (o co Cię oczywiście nie podejrzewam) ;)
Miałem dużo czasu, żeby ustawić modela, wyszło tak, jak chciałem, z dokładnością do różowego zafarbu, który na Provii powinien jednak być niebieski. I to jest jedyne rozczarowanie.
Jak uzyskuje się taki zafarb?
Bardzo podoba mi się to zdjęcie i mam bardzo podobne odczucia jak Ty.
Dziękuję bardzo za odpowiedź. A czy jest ten efekt do uzyskania na negatywie? Podobają mi się zdjęcia z lekko pomieszanymi kolorami. Z takim specyficznym klimatem jak na ostatnim Twoim zdjęciu. Takie.. poetyckie. Gdzie nie wszystko musi mieć naturalny kolor, nie musi być ostro i nie musi być idealnie technicznie, ale gdzie jest cudowny klimat, gdzie uczucia przedstawione na zdjęciu są ważniejsze niż wszystko inne. Chciałbym umieć zamykać uczucia na zdjęciach.
Łukaszu, Twoje fotografie..., nie zdjęcia ale właśnie fotografie są traktowane zupełnie inaczej niż reszta tutaj. Z pewnością nikt tutaj nie polemizowałby co do strony technicznej zdjęcia lub jak kto woli świadomości wykonania bo każdy wie co potrafisz. Mnie osobiście, choć nie mogę w żaden sposób przyrównywać choćby swoich możliwości, zupełnie nie pasuje to co napisałem wyżej. Wytłumacz mi: podłoga była krzywa?, za dużo światła w oknie?, kolor fioletowy? (taki widzę).
Motyw i klimat jaki jest przedstawiony na fotografii jest w porządku. Całość kompozycji od strony technicznej, jak piszesz jest całkowicie przemyślany i tak przedstawiony. Tak więc widoczne okiem wszystkie elementy zdjęcia powinny sie zdrać w kadrze i dać pożądany efekt. Niestety nie miałeś wpływu na dominację a ona nie jest widoczna. W założeniu miała być niebieska a wyszła zupełnie inna. Te niuanse wychwyci tylko kolorymetr a właściwą korekcje zapewni odpowiednio dobrane szkiełko. Tym niemniej Twoje zdjęcie ma swój urok.
Co my tu mamy... Mnogość nowych komentarzy. Podziękowania dla wszystkich, którzy zechcieli poświęcić trochę swojego czasu i napisać swoją opinię. Dziękuję za tak liczne odpowiedzi i tak różnorodne opinie, o tym, co pokazuję.
Hrabio, Twoje pytanie, jako jedno z tych z kategorii, no, powiedzmy technicznych, wybrałem sobie na początek - bo to chyba jednak technika, a nie fotografia, u mnie dominuje. No ale nic to, popracuję i nad tym.
Gdybym miał robić takie zdjęcia, jak piszesz, to w sumie myślałbym, że materiał nie jest aż tak istotny, choć pewno slajd byłby mimo wszystko lepszy, bo prostszy, mimo, że bardziej podatny na różne błędy, ale przez te błędy może właśniej oddaje nastrój. Więc mimo wszystko, wolałbym slajd, albo jeśli już negatyw, to raczej czarno-biały, który jest w sumie najłatwiejszy z tych trzech (negatyw kolorowy, czarnobiel i slajd), bo kolorami wówczas w ogóle nie musisz się przejmować, pozostawiając wszystko formie, i to jest fajne.
Odpowiadając dalej, dla mnie narzędzie jest tak samo ważne, jak zdjęcie, to znaczy narzędzie jest dla mnie źródłem inspiracji, jeśli narzędzie mnie nie inspiruje, to dobrego zdjęcia nie zrobię. Dlatego wybrałbym narzędzie, które swoim duchem odpowiadałoby klimatowi, o którym piszesz. Myślę o dwóch, które wpisałyby się dobrze w ten klimat
- Holga - Wikipedia, the free encyclopedia@@AMEPARAM@@/wiki/File:Holga_120_GCFN.jpg" class="image" title="The Holga 120 GCFN"><img alt="The Holga 120 GCFN" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b6/Holga_120_GCFN.jpg/220px-Holga_120_GCFN.jpg"@@AMEPARAM@@commons/thumb/b/b6/Holga_120_GCFN.jpg/220px-Holga_120_GCFN.jpg
- otworkowiec
Holga jest cholernie popularna, różni ludzie wyprawiają z nią dziwne rzeczy, które nie zawsze mi się podobają, zdecydowałbym się pewno na otworkowca, a że lubię piękne rzeczy, które są dobrze i solidnie wykonane, pewno kupiłbym sobie ZeroImage i nim trzaskałbym zdjęcie. Otworki w puszkach, kartonowe aparaciki itepe jakoś mnie nie przekonują, aparat musi być, jako rzekłem, narzędziem inspiracji. Puszka mnie inspiruje tylko wtedy, jak w środku ma piwo, a nie papier światłoczuły :-)
Mam nadzieję, że trochę podpowiedziałem, daruj, że tak kwieciście, ale ten temat jest mi dość bliski, bo sam się nad tego typu rzeczami zastanawiałem/zastanawiam.
Wiejo jak zawsze dyplomatycznie i sympatycznie, Peniek również, ale napisał, co mu nie odpowiada. Panowie, nie jest moim zadaniem, bronić tego zdjęcia, bo nie przekonam przecież nikogo do tego, by mu się ten obrazek podobał, bądź nie podobał, każdy ma swoje to, co lubi i swoje to, czego nie lubi i tego będzie się trzymał, niezależnie, co napiszę. Odpowiem tak, może nieco wykrętnie, ale, uwierzcie, szczerze - w fotografii nie liczy się dla mnie technicnza poprawność (choć są tematy, w której jej brak całkowicie dyskryminuje zdjęcie), bardziej chciałbym, by fotografia - choćby niedoskonała technicznie - cokolwiek pokazywała. No tak, w tym przypadku do pokazania jest niewiele, bo jedynie gruszki i zalewające kuchnię dzienne światło. A co chciałem pokazać? Chyba jesienne popołudnie, leniwe światło i te cholerne gruszki też chciałem w tym świetle pokazać :-) Że nie wyszło - a nie wyszło, bo nie wszyscy zdjęcie odebrali tak samo - sypię głowę na popiół, ale pozwólcie, że fotę sobie w wątku zachowam, bo mi się, mimo wszystko, podoba.
Peniek - masz rację, jest krzywo, co widać nie po stole jednak, a po oknie, które minimalnie - albo i nie minimalnie, leci w lewo. Stół jest skośny, bo obiektyw stał do niego pod kątem innym niż prosty.
Pozdrowienia dla odwiedzających i komentujących.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ale, żeby nie było, z pozdrowieniami dla bufetowej:
47A.
Dziękuję za dedykację ale... to nie ja pisałam o żółtych gruszkach z brązowymi plamkami :P
Co do Twojej wypowiedzi, gdzieś tam otarłeś się o sedno:
- podążamy różnymi ścieżkami, jedni bardziej technicznie, drudzy filozoficznie, ale staramy się COŚ pokazać. I to jest fajne. A że nie zawsze trafia do rzesz - przecież normalne :) Najfajniej, jak uda sie do kogoś trafić, ktoś złapie klimat albo stworzy swą własną interpretację zupełnie odmienną od naszych intencji :)Cytat:
...bardziej chciałbym, by fotografia - choćby niedoskonała technicznie - cokolwiek pokazywała. No tak, w tym przypadku do pokazania jest niewiele, bo jedynie gruszki i zalewające kuchnię dzienne światło. A co chciałem pokazać? Chyba jesienne popołudnie, leniwe światło i te cholerne gruszki też chciałem w tym świetle pokazać...
Dzięki, bufi, za komentarz. W sumie, faktycznie, najważniejsze jest to, żeby COŚ pokazać. Czasem problemem jest to jedynie, bo to COŚ znaleźć.
Dla zwolenników naturalizmu wersja bez spapranych kolorów. Tak to wyglądało, proszę państwa.
48.
http://flickr.com/photos/grouchysmurf/3089211202/
Przedostatnie - TAK
Ostatnie - NIE
EDIT: była rada, ale rady nie ma.
Łee, to ja wolę wersję "nienaturalną" :)
Dziękuję Ci Smerfie za odpowiedź.
Poruszyłeś kwestię 'inspirowania' sprzętem. Jest coś takiego. Jeśli fotografuję czymś co lubię, jakoś łatwiej przychodzą do głowy kadry i pomysły. Aktualnie inspiruje mnie mój OM-1 i uwielbiam go po prostu przy sobie mieć. I jakoś więcej czasem widzę przez jego wizjer niż przez wizjer e-1:) I więcej widzę w czarnobieli niż kolorze.
Co do zdjęć - wersja 'różowa' o wieeelee bardziej - jest poetycka. Ta ostatnia jest jakaś zbyt rzeczywista i jakoś ciężko to wszystko wyszło. Tak przytłaczająco.
pozdrawiam
Dzięki za odwiedziny i uwagi.
Zmiana klimatu. Ulica Próżna, jedna z niewielu ulic, które ocalały po Powstaniu w Getcie.
49.
Up to the open sky above us sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3142/3093413758_5b0a1878cc_m.jpg@@AMEPARAM@@3093413758@ @AMEPARAM@@5b0a1878cc
Hasselblad 501CM, Planar 80/2.8, HP5+, R09.
Ostatnie pozytywnie kojarzy mi się z filmem "Rezerwat" ;)
Odnosnie zdjęcia 47 pragnę sprostować, że moja wypowiedż ma charakter dyplomatycznie negujący. Nic bardziej mylnego zdjęcie oraz zawarty w nim klimat jest świetny i niepowtarzalny. Chciałem tylko zaznaczyć, ze przy dokładnym przemyśleniu wszystkiego w fotografii zdarzają się niespodzianki, które mogą dyskfalifikować zdjęcie lub jak w Twoim przypadku nobilitować. Zdjęcie 48 to raczej nie mam poczucia jego ciężkości. Jak dla mnie jest to perfekcyjny sposób naświetlenia przy świetle zastanym, który niemal wyczuwalnie pozwala widzowi poczuć fakturę misy z jej glazurą i poczuć zapach owoców. Zdjęcie 49 myslę, ze dzięki opisowi inaczej spoglądam na zawartość kadru. Nieme i prawie nic nie wnoszące okna spowite delikatną szarością zwykłego dnia i fragmenty siatek jakby chciały wyłapać te spadające w cierpieniu ciała.
@wykrecik: dziękuję za miłe słowa, nie ukrywam jednak, że klimaty - mimo, że do "Rezerwatu" podobne architektonicznie, że tak się wyrażę - są dużo bardziej mroczne.
@wiejo: światło zastane jest niepowtarzalne, jest najlepsze, tego się nie da powtórzyć żadnymi lampami, softboksami, czy czymkolwiek innymi. Tyle o misie, bo ile można rozmawiać o gruszkach, mimo, że smaczne :-)
A Próźna... Próżna jest smutna. Zastanawia mnie to, że nikt nie jest skłonny w to miejsce zainwestować, by kamienice odrestaurować, dzięki czemu historię mogliby Warszawiacy oglądać w bardziej życzliwym otoczeniu.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny.
Whoa, 50-ta fota, nieprawdopodobne :-)
50.
http://flickr.com/photos/grouchysmurf/3095507973/
Łaziłem sobie po ulicy. 501CM, 150/4, HP5+, R09.
50. - to był mój kadr! ;) Uprzedziłeś mnie, Ty niedobry.
49 mi się bardzo spodobało. Jakiś czas temu myślałem o tym, jak można spojrzeć na Próżną jednym zdjęciem i chyba właśnie w Twój sposób jest najlepiej, najciekawiej i najpełniej (?).
Pzdr
A widzisz, suchar, nie wiem, czemu ja byłem pewien, że Tobie to akurat zdjęcie przypadnie do gustu. Serio, nie wiem, skąd mi się to przekonanie wzięło, może widziałem coś podobnego u Ciebie, albo jakaś podświadomość, ale tak sobie pomyślałem.
Za miłe słowa o 49. stokrotne podziękowania.
Pozdrowienia.
Patrzajta ludziska jaki banał, tylko czemu nie można ślepiów oderwać. Czarujesz Marudo - gratuluję, a raczej przyjmij gratki. Tak będzie poprawnie.
Dziękuję, Wiejo, za miłe słowa. Faktycznie banał i prostota, ale mnie bardzo ta prostota urzekła. Tym bardziej cieszę się, że się spodobało.
Zachęcony Waszymi reakcjami, pozwalam sobie wstawić kolejną fotę.
Gdzieś na Mariensztacie, chyba bym nie trafił do tego miejsca ponownie :-)
51.
Places we never visit sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3169/3098941684_220b2ca968_m.jpg@@AMEPARAM@@3098941684@ @AMEPARAM@@220b2ca968
501CM, Planar, HP5+, R09.
Super GO przy takiej ogniskowej. Bardzo mi podeszła ta fota.
Rowerek bardzo mi się podoba. Fajna plastyka i kolorystyka.
47 - Muszę przyznać, że ma to zdjęcie klimat. Dalsze wariacje tak jakoś oddalają niepowtarzalność tak banalnego tematu ujętego na tym zdjęciu.
51 - Jestem pod wrażeniem. Głębia głębią, ale świetnie dobrana kompozycja i kadr głównego tematu podkreślają lekkość tego zdjęcia. Rama roweru wydaje się być delikatna i krucha. Bardzo mi się podoba!
Pozdrawiam
Rowery - bardzo wdzięczne. Do twarzy im z tą go. Ładne szarości.
Smerfie,
Martwa natura na 48 podoba mi się. Ciekawe ćwiczonko.
Przede wszystkim światło,
subtelna kolorystyka oraz zestawienie, kontrapunkt kragłości misy i owocow z nieubłaganą geometrią blatu stołu.
Bardzo bliskie podejście do misy (a może i zastosowanie krótkiej ogniskowej) wynioslo misę, nadało poprzez lekuchne znieksztalcenie i lekkie przerysowanie perspektywiczne nową dynamikę dla misy.
Troszkę obiekty w tle przeszkadzają, mało uczestniczą w zdjęciu.
Pzdr, TJ
Łukasz, tak myślałem, że to albo Mariensztat, albo Stare Miasto :) Rok temu praktycznie codziennie bywałem na Mariensztacie, bo chodziłem na Bednarską. Na Twoim zdjęciu jest bardzo ładne światło, ale tylko to mnie urzeka. Minimalna głębia ostrości wydaje się być odpowiednia, ale jakoś nie wyróżnia się to zdjęcie niczym szczególnym w moich oczach. Poprzednie było dużo lepsze ;)
PS. Właśnie wróciłem z Ursynowa. Idę wołać ;)
Pzdr
51. jakby dać kroka w prawo.
Rowery bardzo na tak, w ogóle lubię ten temat :) Pozdrawiam
Dziękuję za wszystkie komentarze, wanilio, heyahero, bufi, Peniek.
Tadeusz, zgadzam się, elementy w tle przeszkadzają, postawiłem je tam, będąc przekonanym (mylnie), że element kolorystyczny ożywi scenę. Ożywia, owszem, ale zupełnie niepotrzebnie.
suchar - no, aż ciekawy jestem, co na Ursynowie można sfotografować.
ziemia01 - nie nadążam, ale doceniam. Podziękowania.