Z tym garcami to swietne. U nas, to bylby nalot urzednikow z PIP-u, ewentulanie zagorzalych BHP-cow i po robocie...:mrgreen:
Wersja do druku
Z tym garcami to swietne. U nas, to bylby nalot urzednikow z PIP-u, ewentulanie zagorzalych BHP-cow i po robocie...:mrgreen:
Po buklaczkach mozna powiedziec-iz sa systematyczni.
Świetna relacja. Wątek cały przejrzany i zasubskrybowany. Czekam na więcej:-)
masz wspaniały materiał na co najmniej 3 albumy (Etiopia, Indie, Nepal...?) I pewnie 3 bym nabył! pomyśl o tym.
Te trzy "ostatnie" wrzutki są znakomite.
Gratuluję i pozdrawiam.
Żyją z turystów albo pielgrzymów :) , ciekawe czy pamiątki to wyrób lokalny.
Dzięki, to jest już nas dwóch chętnych :grin:
O dziwo Indie i Nepal jeszcze nie zalane chińszczyzną, jest niezły wybór lokalnych pamiątek.
Żyć jakoś trzeba :)
Załącznik 144132
Załącznik 144133
Załącznik 144134
Załącznik 144135
Załącznik 144136
Załącznik 144137
Ławeczka świetna! Spasowało mi to z fragmentem zdania: "...jest niezły wybór lokalnych pamiątek" ;) :)
Fajne portrety uliczne, bardzo fajne. Wszystkie mi się podobają, ciekawie zauważone, ujęte, pokolorowane, tzn. ciekawie są wyzyskane barwy natury, najbardziej lubię tę u fryzjera i portret zbiorowy na tle muru, w tej ostatniej różnorodność reakcji jest niezwykła, spokojna scena, a tyle emocji szybuje gdzieś w górze
Pzdr, TJ
Ławeczka obsadzona Newarami, to lokalna grupa etniczna mieszkająca głównie w Dolinie Katmandu, noszą właśnie takie charakterystyczne nakrycia głowy.