Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
Lolita
Ten wątek to przykład, że nie leci pilot z nami :???:
A stewardessy strajkują:wink:
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
[QUOTE=mynameisnobody;770030]Znacie takie powiedzenie -" a z mojej perspektywy..."?
Pozwolę sobie wyciągnąć wniosek (ani na chwilę nie było mowy o aparacie fotograficznym) -że perspektywa zmienia się*wraz z miejscem z którego się ją ocenia .
tez jest takie przysłowie" punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" :)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Znacie takie powiedzenie -" a z mojej perspektywy..."?
Jak już napisałem z mojej perspektywy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Gdy siedzę na drzewie i patrzę na gołą sąsiadkę mam taką a nie inną perspektywę.
Gdy podwędzę tatowi lornetkę widzę gołą sąsiadkę z większymi szczegółami ale mój horyzont zawęża się do tych (szczególnie ważnych szczegułów) -mam zawężony horyzont (pole widzenia -kąt widzenia -ogniskową ) jak zwał tak zwał.
Widzę orgomne kształtne SZCZEGÓŁY i nic pozatym.
Moja perspektywa się*jednak nie zmienia -siedzę na ***** na gałęzi.
?
No i w cudnie fantazyjny sposób, wytłumaczyłeś po raz kolejny stanowisko jednego z tarzających. Zaraz Hektor powie, że jak zmieni lornetkę to razem z perspektywą. Podejrzewam, że będzie związana z sąsiadem rotweilerem.
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Tak sobie czytam cały ten wątek, bo ja gupi jestem i może się dokształcę, ale po poście mynameisnobody dochodzę do jednego wniosku: tak powinny wyglądać wszystkie lekcje w szkołach/na uczelniach i gdzie się tylko da :)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
winnetou
Tak sobie czytam cały ten wątek, bo ja gupi jestem i może się dokształcę, ale po poście mynameisnobody dochodzę do jednego wniosku: tak powinny wyglądać wszystkie lekcje w szkołach/na uczelniach i gdzie się tylko da :)
Jeszcze to czytasz? Jestem w szoku.
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
A czytam, lubię się przyglądać kulturnej wymianie poglądów :)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
winnetou
Tak sobie czytam cały ten wątek, bo ja gupi jestem i może się dokształcę, ale po poście mynameisnobody dochodzę do jednego wniosku: tak powinny wyglądać wszystkie lekcje w szkołach/na uczelniach i gdzie się tylko da :)
Dla pełnego obrazu sytuacji, mynameisnobody, powinien opisać co i jak widzi po zmianie oka z ogniskową 48mm na jakieś inne. ;)
Ja mam oko z front focusem, który koryguję okularami. Jak je założę to ostrzy błyskawicznie w punkt i jednocześnie zmienia mi się głębia ostrości, bez zmiany wartości źrenicy...przesłony.
Kiedy patrzę przez lornetkę to już zupełnie nie wiem co się dzieje.
Widzę wężej ale jakbym się przesunął x metrów w przód a przecież siedzę w miejscu.
Zmieniła mi się perspektywa czy kadr? Czy to powiększenie czy ruska magia 5x40?
Kto mi powie jak ja mam teraz na Świat i ludzi patrzeć? Z byka, kątem oka, z przymrużeniem czy prosto w oczy?
Nasuwają mi się słowa Pana Paprykarza: "...jak życ Panie Premierze, jak żyć?..."
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Czy to tak trudno wytłumaczyć sobie, przyjąć fakt, ze obraz z obiektywu szerokokątnego jest inny niż z tele?
Patrzę na obraz y- są różne. Jeśli nie chcę być naukowcem i nie kumam spraw geometrycznych, to po co do tego mieszać teorię? Teoria jest prawdziwa i słuszna, niepodważalna, ale obrazy są różne. I moje organoleptycznie zaświadczone przekonanie o różnych obrazach, bez wykonania naukowych doświadczeń i wchodzenia w stosunki przestrzenne, jeno polegające na codziennym foceniu, nie zawiera żadnej, absolutnie żadnej sprzeczności z nauka o perspektywie.
Ściśle mówiąc rzut perspektywiczny jest rzutem (odwzorowaniem) środkowym dającym obraz przestrzeni na płaszczyźnie promieniami rzutującymi przechodzącymi przez jeden punkt.
Im obiektyw jest bardziej tele, bardziej wąskokątny (stożek rzutowy o małym kącie wierzchołkowym), tym bardziej rzut ten jest zbliżony do rzutu prostopadłego - takiego jak na mapach lub na rysunkach technicznych.
Rzut wąskokątny uzyskamy także z obiektywu szerokokątnego, jeśli powiększymy do rozmiarów klatki wycinek środkowy obrazu.
Takie wycinanie zachodzi wtedy, gdy stosujemy obiektyw od FF do 4/3”. Wtedy kąt widzenia obiektywu się zmniejsza i obiektyw przypięty do kamery 4/3” zyskuje miano obiektywu bardziej tele. Te same prawa perspektywy rządzą powstawaniem obrazu w kamerach FF i 4/3”, ale w drugim przypadku otrzymamy obraz „inny” dla oka, bo wycięty ze środka pola obrazowego oryginalnego formatu FF przez format 4/3”.
Ale bez tej teorii widać gołym okiem, że obrazy z wide i tele są różne.
Pzdr, TJ
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
lukasz78
Dla pełnego obrazu sytuacji, mynameisnobody, powinien opisać co i jak widzi po zmianie oka z ogniskową 48mm na jakieś inne. ;)
Ja mam oko z front focusem, który koryguję okularami. Jak je założę to ostrzy błyskawicznie w punkt i jednocześnie zmienia mi się głębia ostrości, bez zmiany wartości źrenicy...przesłony.
No to nie jestem sam ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
lukasz78
Kto mi powie jak ja mam teraz na Świat i ludzi patrzeć? Z byka, kątem oka, z przymrużeniem czy prosto w oczy?
Ja proponuję "z przymrużeniem" - swiat jest wtedy weselszy, mniej stresujący i bardziej kolorowy ;)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
I tak się z wieloma z Was nie zgadzam pomimo prawie naukowych wywodów. Myślę że wielu nie odróżnia mechanizmów optyki od optyki (zoomu) elektronicznego.. A jest to zupełnie co innego.
A może trochę potrenować wyobraźnię przestrzenną....
W wielu z Was nie podoba mi się sposób dyskusji czy przedstawiania swoich argumentów, często niegrzeczny, zaczepny. Myślę, że nie oto chodzi na forum.
Już lepiej czasem dla jaj poofftopować sobie pomimo sprzeciwu niektórych (w innym wątku było na ten temat) . Inni też mogą mieć rację...
W sumie wychodzi na to, że czasem lepiej głupio coś napisać dla żartu niż próbować polemizować narażając się czasem na niewybredne inwektywy..