Nie pisałem że coś jest gorsze ,złe itd .
Po prostu jak na moje łapska 620 to maleństwo E-czydzieści jest ok a E-czydzieści + grip to jest bajka
Wersja do druku
Się teraz będziecie spierać co lepsze? :D Do E-620 idzię się przyzwyczaić i naprawdę jego wielkość nie jest przeszkodą :) Ma on sporo innych zalet ;)
Dekiel tylny służy głownie do rejestracji i regulacji ekspozycji.
We właściwościach między e-30 i e-620 nie ma dużych różnic, a co do wielkości ZD- 50-200 z e-30 noszę za uchwyt do statywu, z penem jest podobnie wygodnie / niewygodnie (wg. uznania). We Wrocławiu widziałem ZD 300/2,8 z zapiętym EP-2 , to to dopiero wyglądało śmiesznie, a E-3 wcale nie wyglądało wiele lepiej.
Trzeba się nauczyć bezpiecznego uchwytu i tyle.
Pozdrawiam AP.
ale zdjęcia przecież już są...: https://galeria.olympusclub.pl/thumb...php?album=5476
Kolega "wiktor19" postawił się w ekstremalnie trudnym położeniu..., wszyscy którzy w jakimś tam stopniu śledzą ten wątek czekają tylko na zdjęcia z tych perełek optycznych od Olka. Jednak każdy rozsądny wie jak to się skończy. Sam obiektyw zachwytów nie wywoła. Przynajmniej u mnie. Sam osobiście pozbyłem się ostatnio 7-14 który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał mi się spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Może jest to genialny obiektyw, ale chyba byłem na niego za głupi... Nie radziłem sobie z nim zupełnie..., może z inną niż moja pięćset-dziesiątka lepiej by to chodziło, ale czasami trzeba trzeźwo zweryfikować swoje umiejętności. Według mnie wcale lepszy sprzęt nie pozwoli robić nam lepszych zdjęć...
dokladnie,te nie sa z nowej , tylko z nikona i z e-330. w nowej narazie udalo mi sie zajechac aku nr1, nr 2 juz zaczyna migac :wink:. pierwsze wrazenia:
ergonomia- e-330 na plus (lepszy uchwyt, pucha lepiej lezy w lapie , zwlaszcza z ciezszym szkielkiem:wink:)
tryb auto + kit - e 620 na plus (szyyyyybszy w kazdej postaci i formie)
obsluga - wieeeeelki plus dla olka, wszystko po staremu, nawet fotki w trybach auto te same :lol:, nie trzeba na nowo sie przyuczac
z nowosci- ale jaja , moja lampa nie musi siedziec na aparacie :wink::grin:
Witam wszytskich klubowiczów.
Też mam zamiar się stać szczęśliwym posiadaczem lustrzanki Olympus. Wybrałem system 4/3 ze względu na małe rozmiary i wagę sprzętu. Będzie to moja piwerwsza lustrzanka cyfrowa, z analogowymi już miałem styczność. Zastanawiam się nad 510, 520 lub 620. Interesują mnie wasze opinie na temat tych 3 modeli w 3 kwestiach:
1. Szumy - słyszałem, że 510 szumi najmniej a 620 najbardziej ze względu na upchnięcie 12 M pikseli w matrycę o takich samych rozmiarach jak reszta. Słyszałem też, że 510, pomimo posiadania takiej samej matrycy, szumi mniej od 520 z niewiadomych przyczyn.
2. Szybkość i precyzja AF w trudnych warunkach oświetleniowych - tutaj słyszałem, że pięćsetki mają problem z łapaniem ostrości przy wspomaganiu lampą. Proszę także o wypowiedzi na temat wygody i precyzji manulanego ostrzenia w systemie 4/3, jako że nie odbywa się ono mechanicznie ale przez silniczek i brak jest skali odległości na obiektywach.
3. Zakres tonalny - podobno jest to najsłabsza strona Olympusa w porównaniu do konkurencji, ale jak to wygląda prównując 3 ww. modele?
PS. Znalazłem E-510 z 14-42 i 40-150 za ok. 1000 zł. Przebieg: 21 tys. zdjęć - czy to jest dużo?