odgrzewam kotleta :grin:
taki widoczek kiedyś mnie zastał jak pobłądziłem we Wałbrzychu...
drogi brak - błoto, chaszcze wszędzie i do tego ten dziwny budynek... :)
(sorki za jakość - robione małpką Sonego na max zoomie)
Wersja do druku
odgrzewam kotleta :grin:
taki widoczek kiedyś mnie zastał jak pobłądziłem we Wałbrzychu...
drogi brak - błoto, chaszcze wszędzie i do tego ten dziwny budynek... :)
(sorki za jakość - robione małpką Sonego na max zoomie)
Wejdźcie wy którzyś-cie zbłądzili :wink:
a jeszcze ze dwa dni temu brachol cyknął taki oto grzybek atomowy za domem :grin:
Fotka fajna ukazuje chopaka, ktory stara sie za wszelka cene otworzyc butelke a cena jest zdrowy zab :-).
W sumie mógłbym tu podlinkować wątek freelensingowy, który powiłem wiedziony płonną nadzieją, że zaszczepię w Waszych sercach umiłowanie do tej wariackiej zabawy.
To moje pajacowanie spełnia wszystkie wymogi Mysikrólika: efekt jest dziwny, lubię je bardzo bardzo no i zdecydowanie jest bez sensu :-)
A tu wyrastająca dosłownie ze strony prospektu bateria OM. Zupełnie nie spodziewałem się takiego efektu. Fociłem OM 50/1.4, f 1.4 i jest to jedno z pierwszych zdjęć tym szkłem, dosłownie po rozpakowaniu go.
Chiński składak.
Od tego skladaka wszystko sie zaczelo w Kraju Srodka i trwa...:-) Fajna fotka w konwencji B&W
:grin: