Zamieszczone przez
piotrek204
Przeciez ja sie bardzo ciesze, kupilem bo mnie stac. Ostatnie lata gdy dzieci nie placza wiec mozna sobie pozwolic na te mniej rozsadne zakupy.
Kiedys byly ciezsze czasy dla fotografow, maly obrazek do studia srednio sie nadawal, standardem byl minimum sredni. Na tej polce nie bylo polsrodkow, liczyla sie niezawodnosc i jakosc. Kumpel co focil w PRL'u robil to kievem i przeklinal na czym swiat stoi jak sie okazalo ze polowa rolek poszla do kosza z powodu awarii sprzetu. Byl hassel i mamiya ale za ceny kosmiczne. Trzeba bylo dziadowac. Obecnie kupujesz za srednia krajowa dsl'ra z niskiej polki ktory ma jakosc wystarczajaca do robienia okladek Playboya. Wiesz jakie exify czasami sie pojawiaja w fotkach na okladke z sesji ktore kosztowaly sporo $$$? Nikon d200, Canon 20D, pojawia sie i PhaseOne 45+. Roznie, ale na pierwszy rzut oka nie rozpoznasz.
Czesc tylko klientow zamawiajac fotki podniosla wymagania do 20mpix, chociaz nie ma to sensu. Druk od lat stoi z wymaganiami w miejscu, w plikach PDF do drukarni leca JPG'i 300dpi. Nawet tiffy odpuscili.
Gadanie o Leice, dlaczego nie. Mnie nie uwiera jej dobra/zla ergonomia, ale mozna podyskutowac o zdjeciach jakie produkuje.
Narzekal ktos na nia? A zobacz ile mozna zlego powiedziec, nie ma uszczelnien i stabilizacji matrycy tak na szybko, ale syf.
Ostatnia galeria z S2 na dpreview to takie gnioty ze nie rozpoznasz czy testowali MF czy nowy kompakt samsunga.