Jak to w bufecie - inspiracji nie brakuje, zwłaszcza w okresie przedświątecznym. Wybaczcie głupawkę :mrgreen:
Wersja do druku
Jak to w bufecie - inspiracji nie brakuje, zwłaszcza w okresie przedświątecznym. Wybaczcie głupawkę :mrgreen:
!!!! O MASAKRA !!!
Nie dam się zaprosić na galaretę....
Na kartkę świąteczną dealnie się nadaje ;)
Pozdr
Szkoda :( Właśnie się gotuje...
Nad kartką pomyślę, chociaż były już takie pomysły:
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-624945.php
(polecam galerię tej pani)
hmm pod linkiem kowalskijan ...
a nożki takie w klimacie "kto handluje ten żyje" :) musze uwazac co jem ...
@kdarek - zgadza się, dałam linka do zdjęć kowalskiegojana, bo tam są kartki świąteczno-garmażeryjne ;)
A mnie zastanawia, co by było gdyby... Przypuśćmy że w wyniku ewolucji zwierzęta zaczynają inteligencją dorównywać człowiekowi. Oczywiście obrońcy zwierząt dążą do równouprawnienia. I co wtedy? Czy na całym świecie byłby zakaz jedzenia zwierząt? A może można by jeść osobników obcego gatunku? I czy w sklepach sprzedawano by mięso ludzkie do spożycia dla drapieżników typu lwy? A na półce obok wieprzowina?
...I czy by wybijano cale stada ludzi w wypadku stwierdzenia epidemii ludzkiej grypy...?
Albo czy Glowny Weterynarz Kraju nie bylby tak samo wazny jak Glowny Lekarz Kraju?
I jaka metoda by zabijano ludzkie tuczniki - pradem czy uderzeniem w glowe?
No i najwazniejsze pytanie: czy Rosja nie wprowadzilaby embarga na import polskiej czlowieczyny?
świetny pomysł, ubawiłem się tymi nóżkami.
Historia zna przypadki zabijania całych narodów ze znacznie bardziej błahych przyczyn.
A co do GWK to tutaj decyduje chłopski interes....
Najszybciej zawiesza się ograniczenia handlowe po wybiciu, choć można mniej brutalnie i wolniej.
A co do zdjęcia fajne, dowodzi niezliczonych pomysłów autorki.
GENIALNY pomysł z tymi nóżkami :D
To ja dalej brnę w tematykę garmażeryjną. Z małą uwagą - z braku aparatu straciłam okazję do zrobienia kilku fajnych zdjęć. Wizyta u naszych znajomych Rolników obyła się przy okazji innych świątecznych zakupów, nie myślałam o zdjęciach :(
A tam... kurobicie. Dziś musieli zabić 15 kur, bo wszyscy chcą szczęśliwą kurę na święta.
Zdjęcia zrobiłam komórką. Konwencjonalną Nokią, niestety - innej nimam.
Co to jest "szczęśliwa kura na święta" ?
Mięso od szczęśliwej kury... przepływ pozytywnej energii, w przeciwieństwie do mięsa od kury nieszczęśliwej, ciemiężonej, hodowanej w ciasnej klatce.
:|
Jak nie przeżyje, to też jest szczęśliwa, bo kury mało grzeszą i większości idą do kurzego nieba :)
kura w klatce nie zna innego życia więc nie jest nieszczęśliwa bo za niczym innym nie tęskni, dla niej świat zaczął się i skończy w klatce. to z naszej perspektywy tak wygląda. myślę że ona nic nie myśli na ten temat.:mrgreen: moja teoria względności
zapomniałem - zdjęcia ostre
Myślę, że kurze podziemie wyzwoli kiedyś swoje nieszczęśliwe siostry.
Widzę, że ktoś musi Ci oczy otworzyć: perfidny plan człowieka jest dopracowany w szczegółach. Z jednej strony wycinanie w pień kur z klatkowych obozów śmierci, z drugiej eksterminacja trylionow kur nienarodzonych poprzez przerabianie ich na jajecznice, sadzone czy z pozoru słodki kogiel-mogiel...
Wczoraj wracając ze świątecznego wyjazdu zauważyliśmy fajny dom w gdańskich Lipcach. Dziś wróciłam tam z aparatem, bo nie dawał mi spokoju :) Nie wiem, czy to zdjęcie z zielonymi oknami lepsze z ludzikiem, czy bez. Podoba mi się, że samochód wjechał mi w kadr kolorem. Ale pewnie lud tego nie kupi ;)
Kupi, kupi! Ja kupuję całość! Znakomicie zauważone i pokazane. Świetne, świetne!:-)
okna z 2 super -ale w połączeniu z ludziem i autem w kolorze ludzia są super extra
pierwsze też dobre - nie dziwie się że do Sweet home'a Cię pociągnęło z aparatem
Toż ta rudera całkiem w nastroju podobna do do tej koło katedry w Oliwie.
Ta dziewczyna w czerwonym,.na ostatnim zdjęciu wygląda jakby czekała na kogoś, kto wyjdzie z tych krzaków...
My lud kupujemy :) Rudera przyciąga uwagę.
Słit hołm fajny.
Ludź i samochód dodają życia fotce i osadzają to miejsce twardo w rzeczywistości, a nie w jakimś abstrakcyjnym świecie. Ja również kupuję.
cześć Bufetowa,
Chałupa home sweet home z potencjałem, jest już spory kawał opowieści, ale mi brakuje 'tego czegoś', jakiejś kropki nad i ...
Drugi kadr ma czynnik ludzki, martwe życie w doniczce i zbilansowane czerwienie - dobrze się wpasowało, kawałek pewnej historii jest.
pozdrawiam,
Z tą kropką nad "i" się zgadzam (właściwie z jej brakiem). Te zdjęcia to bardziej dokumentacja miejsca i/lub (cytuję klasyka) gatunek "przechodziłam i cykłam" ;) Pomysłu na ciekawe pokazanie brak, a chęć utrwalenia - wielka.
Sawa, to właściwie blisko Ciebie.
Obejrzałem miejsce, zapuszczone totalnie - przyznać muszę, że wprawne oko twe wyłuszczyło tenże potencjał nad wyraz trafnie.
I w rzeczy samej jest niedaleko - ja osobiście nigdy - a wielokrotnie pokonywałem ten dystans do centrum - nie zwróciłem na ten budynek uwagi.
Może jedynie na swoją obronę użyję argumentu, że prowadząc auto staram się skupić na drodze i jej uczestnikach :)
Tez kupie :) Zwlaszcza poprosze ze dwa kilo tego z przestylowym kwiatkiem w doniczce, ktory (dla mnie) robi to zdjecie :)
Nie moge sie jeszcze zdecydowac, czy samochod przeszkadza, czy tez ladnie zamyka kadr z prawej....
A mi się ta "szczęśliwa" kura w pysku kundlowym :)
Pozdrawiam.