Dziękuję Wam za komenty. To ostatnia fota z dnia dzisiejszego (i w dniu dzisiejszym).
346
Wersja do druku
Dziękuję Wam za komenty. To ostatnia fota z dnia dzisiejszego (i w dniu dzisiejszym).
346
Rozbrajają mnie te Twoje strzały z poziomu kieszeni :) Z kilku ostatnich to przemawia do mnie najbardziej. Głównie dlatego, że ładne kompozycyjnie i jest na nim ruch.
Kiedys bylem w Muzeum Sztuki Wspolczesnej w Pradze i wyszedlem stamtad naprawde zniesmaczonym, ze takie bzdety i totalne kicze moga byc sztuka (np. dwie czarne linie przecinajace sie i 4 czerwone kwadraciki na ich przecieciach albo rozne odrazajace kiczowatoscia kolorow obrazy...), ale przede wszystkim bylem zly, ze nie pamietam gdzie sa moje rysunki z dziecinstwa :razz: Wystarczyloby je tylko odnalezc i juz mam ZD 300mm ;) Wszystko mozna ludziom wcisnac, jesli sie jest "artysta" i to jest "sztuka". Straszne... Zapewne nawet odcisk tylka, odpowienio argumentujac, ze sila tego dziela jest kraglosc ksztaltow daloby sie sprzedac za duze pieniadze... Tylko trzeba jeszcze miec "nazwisko".
Co do tych majzograficznych fiksografii, to te mi jakos nie leza. Widzialem juz lepsze w twoim wykonaniu. Taki rower na przyklad... :) 346 cos w sobie ma. Cos mi sie w niej nawet podoba. Jest w niej ruch, czuc ulice. Wlasnie! To jest to! Czuc ulice, czuc ruch! To mi sie w niej podoba!
Pzdr
Gdyby Picasso odcisnął swój tyłek - pewnie byłoby to dzieło sztuki. :)Cytat:
Zamieszczone przez suchar
W większości ci, których kwadraciki wiszą w muzeach na swoje nazwiska pracowali latami, przechodzili kolejne etapy, badali, eksperymentowali z formą ale po drodze przeważnie pokazywali kawał dobrej sztuki.
Podobnie jest nawet na naszym forum. Gdyby ktoś swą przygodę z fotografią zaczynał od nieostrych majzów zrobionych kompaktem - pewnie by go tu zjedli :) Rafała trochę jedzą, ale tylko trochę, bo oprócz majzów pokazał mnóstwo innych, dobrych zdjęć, czyli na prawo do robienia majzów zapracował :)
O nie, nie. Tak to nie jest. Rafal chce cos wyrazic (zapewne ;) ), stara sie, uzywa pewnej techniki. Pracuje nad tym. A co wyrazaja, co ukazuja cztery czarne linie? Tunel? Bardzo smieszne... ;) Abstrakcja to jest nurt sztuki, ktory rozumiem, ale bez przesady. Nie mozna jechac na tym, ze ma sie nazwisko, to dowolne g..... ludzi kupia za milion. Bo potem jest tak, ze jeden artysta siedzi dwa lata nad praca, robi cos dobrego, a drugi jeden dzien ukladajac dwa trojkaty i poniewaz ma nazwisko, to jego praca, mimo zadnych walorow estetycznych, zostaje uznana ze niebywale dzielo szuki i geniusz w prostocie. To jest gruba przesada!Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Aga, podany przeze mnie wyzej link do obrazu Mondriana, to jeden z wielu, moim zdaniem, bardzo podobnych do siebie, obrazow. Ten obraz zna kazdy poniewaz rzad hol. odkupil go od jakiegos Amerykanina. Dokonano tak szalenie drogiego zakupu w trosce o wzbogacenie zasobow muzealnych. Z tego, co mi wiadomo, nigdy przedtem rzad nie zaplacil za zaden obraz hol., a przeciez maja ich tysiace zagranica. Nikt nie staral sie o spraowadzenie Rembrandta, Vermeera, Fransa Halsa, itd. M.i. dlatego protesty spoleczenstwa byly ogromne, poniewaz znawcy sztuki uwazali, ze miejscem wlasciwym dla obrazow np. Rembrandta jest w Rijksmusem w Amsterdamie, a nie w Prado w Madrycie, czy w The National Gallery of London i nie potrafili zrozumiec, dlaczego o arcydziela tego rzedu nikt sie nie stara i nie widzi potrzeby sprowadzenia do kraju.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Przyznac jednak trzeba, ze Mondriaan ma wsrod hol. wielkie uznanie. Wyrazaja to rzucajac sie w wyuzdany markieting i chlona wszlkiego rodzaju mondrianskie pierdoly w postaci okladek na ksiazki, cerat, tapet, kubeczkow (wydanie cos w rodzaju Kononowicza), itd.
A co do fotek Rafala, dajcie mi czas na przyzwyczajenie sie do zmian, jakie on ni stad ni zowad wprowadzil do swojego reperuaru. Do tego wszystkiego zmiany te sa bardzo odbiegajace od jego sztandarowych dziel, ze do teraz nie moge wyjsc z "szoku". Czy polubie? Podejrzewam, ze wole go prosto z ulicy.
pozdrawiam,
excel
Aga, nie zauwazylem wczesniej Twojej wypowiedzi. Naturalnie, ze Mondriaan nie przemnal bez echa. Przeminal on dla mnie. Widzialem kilka jego obrazow, rozpoznam je w kazdym zakatku swiata, no bo jak cos takiego nie rozpoznac, ale nie wywarl na mnie zadnego wrazenia. Stad okreslenie - przeminal bez echa - wylacznie dla mnie.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
pozdrawiam,
excel
Dziękuję za komentarze. Tymczasem kolejna fota. Spotkałem tego sympatycznego starszego pana na krakowskim rynku. Karmił zadowolony gołąbki. Zapytałem, czy mogę mu zrobić zdjęcie. Nie odmówił.
ps. Muszę dorobić jakąś rozsądnie brzmiącą ideologię do majzograficznych fiksografii. Na razie nic mi do łba nie przychodzi. ;)
347
Rafal, swietna fotka. Czyzby w Krakowie – nie pies, a golab byl najwiekszym przyjacielem czlowieka? Doskonale ujecie zadowolenia i przyzwolenia straszego pana na korzystanie z jego dobroci. Uklad rak, usmiech, specyficzny, troche triumfalny wraz twarzy, a juz nade wszystko golabek siedzacy ze stoickim spokojem na glowie. Golabek-dyrektor siedzi jak na tronie z powaga i dostojnoscia, jakgdyby obserwowal teren i byl na strazy dopoki kolesiostwo sie nakarmi.
Bardzo ladne. Takim Cie lubie najbardziej – lowca zdarzen.
Pozdrawiam,
excel
Rafal, powiedz mi, czy ludzie czesto Ci odmawiaja zrobienia im zdjecia? Zapewne nie zawsze pytasz ;), wiec zadam drugie pytanie: czy zdarza sie, by ktos sei zesloscil, ze robisz mu fotke? Musze tez kiedys wyprobowac takie chodzenie po ulicy i pstrykanie ludziska z zaskoczenia, ale wole najpierw dowiedziec sie, co mi z ich strony grozi ;)
A fotka, rzeczywiscie bardzo dobra. Patrze na wyraz twarzy tego Pana i doszedlem do wniosku, ze on chyba nie jest troche tryumfalny, tylko raczej te golebie go laskocza w place ;)
Pzdr