Kolejne portrety...
Dziekuję wszystkim za komentarze w galerii :grin:
Wersja do druku
Wanilia, wspięłaś się właśnie na wyższy stopień wtajemniczenia :) Gratulacje.
dołaczam się również do gratulacji, Twoje poszukiwania właśnie zostały nagrodzone, piękne zdjęcia
Pięknie Wam dziękuję, staram się jak mogę :)
Lada moment podrzucę więcej .Nie nadążam z obróbką- jestem mało wydajna:wink:.
Pozdrawiam serdecznie :grin:
Chmm...
Jak już kiedyś pisałem, nie znam się na portrecie. Nie będę się więc wymądrzał na temat modelek, ich włosów, cery, makijażu i innych "cech kobiecości"- nie podobają mi się :-P
Jednakże, w/g mojego rozumienia portretu, nie to jest ważne w portrecie. Portret powinien pokazywać prawdę czasem, ją upiększać tak, aby portretowana osoba nie musiała się wstydzić :wink:. Może jestem staroświecki i nie rozumiem dzisiejszych kanonów kobiecej urody ale w moim rozumieniu nie powinno się w portrecie podkreślać pewnych niekorzystnych cech urody. Inaczej staje się to studium postaci.
Dla mnie, te zdjęcia, wyglądają jak klatki, wycięte z jakiegoś filmu. Pewnie film o czymś mówi (pozy, spojrzenia), pojedyncza klatka już nie. W każdym razie ja tego nie czuję ale jak wspomniałem na wstępie- nie znam się.
Mam cichą nadzieję, że te warsztaty, to tylko sposób doskonalenia Twoich studyjnych portretów :grin:
Bardzo fajne te dwa ostatnie, szczególnie zwłaszcza modelinki charakterystyczne i fotogeniczne :-)
Zabrałabyś może jedną na PhotoDay do fabryki dynamitu DAG za tydzień?
Dawno mnie nie było , miło widzieć , że starzy znajomi nie stoją w miejscu .
Fajnie, że jesteś :grin:
Krok milowy w portrecie i obróbce. ;-)
rewelacja !!
bardzo ale to bardzo duże wrażenie robi na mnie ta fota :)
na prawdę, robi wrażenie :)
Ten mi się podoba :grin:
Świetna fotografia , dawaj więcej z tych warsztatów!!!
Baaa , nawet mistrz Georges de La Tour takiego warsztatu by się nie powstydził .
Ostatnie tak jakby z freskiem Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej mi się zlekka kojarzy... Fajne :-)
Majstersztyk:)
Znakomite zdjęcia.
"...O mój rozmarynie..." :wink::grin:
Dziękuję za miłe słowa :)
Weekend długi tylko brać się do roboty...
Warsztatowe świetne, jak zresztą napisali poprzednicy, to ostatnie natomiast jakoś "nie pracuje", chociaż sam kadr wydaje się być bardzo dobry. Nie wiem do końca w czym rzecz - po części pewnie w minie modelki, a po części w świetle - z jednej strony ładnie rzeźbi, z drugiej chyba pokazuje modelkę niezbyt korzystnie. Widziałbym w w tym kadrze i oświetleniu kulturyst(k)ę ;-)
Ujęcie, gdzie modelka wyciąga dłoń i chce drugą złapać jest genialne....pięknie światło oblewa modelkę
Dzięki chłopcy :grin:
Karolu, dobrze jest znać różne punkty widzenia- je też jednymi fotkami cieszę sie bardziej innymi mniej. Niemniej staram się wrzucać tylko takie , które w jakiś sposób mnie zadowalają. Szkoda, ze tak wiele oglądających a tak mało komentarzy.
Wojtku, miło mi , że tu zajrzałeś :grin:
Pozostałym gościom też serdecznie dziękuję- Heniobe- dawno Ciebie nie było :grin:
Zapraszam do komentowania :) Serdecznie Pozdrawiam :grin:
No to pierwszy ;)
Podoba mi sie dojrzalosc stylu :) Naprawde.
- Heniobe- dawno Ciebie nie było
Jestem, jestem tylko jestem /rymło mi się/ małomówny, wolę w milczeniu podziwiać. Ostatnio nie wytrzymałem ale to było nadzwyczajne. pozdrawiam hb
No ...Kaczy za ta "dojrzałość" to nawet nie mogę się obrazić :wink::lol:
Doceniam, doceniam efekty warsztatów, ale ja jednak poczekam na widoczki i reporterkę ;)
Cześć Wanilia,
Przejrzałem caaaały wątek, i jestem zadowolony z tego mile spędzonego czasu :) bardzo fajne masz zdjęcia ze swoich podróży, dużo fajnych i ciekawych kadrów i kolorów, nawet co poniektóre reportaże bardzo udane.
Widać, że podróże kształcą :)
Ostatnio zachwycałem się zdjęciem z galerii, tymże właśnie, znakomite. Ostatnie zdjecia portretowe jak i całych postaci z tych warsztatów są bardzo udane i się mi podobają.
Opowiesz może kilka słów, czym, w jaki sposób oświetlałaś dane kadry?
gratuluję i pozdrawiam,
Na warsztatach prowadzący uczyli nas wykorzystywania swiatła zastanego. Nie byli zwolennikami blend, doświetleń itp. Chodziliśmy po udostepnionych pomieszczeniach i "szukaliśmy" światła. Stawialiśmy siebie w różnych miejscach i ocenialiśmy możliwości własne i swojego sprzętu. Bardzo spisały sie tam jasne obiektywy.
Co do fotki z pyłem, to jak pisałam pod zdjeciem:
"kilka osób w zgodnej atmosferze robiło fotki w pieknym snopie światła, z tego co pamiętam (bo byliśmy w twórczym uniesieniu ) modelka wybrudzona i zakurzona strzepnęła brud z rąk i wtedy wszyscy krzyczeliśmy jejku, zrób to jeszcze raz!, muszę tu oddać hołd modelce- Oli , bo pojęła w lot rolę i pięknie zagrała,
ile fotografujących- tyle wizji tego kadru"
Fotki robiliśmy w piwnicy a snop światła wpadał przez piwniczny lufcik.
Całe miejsce warsztatów to miejsce magiczne, stara gorzelnia oraz opuszczone mieszkania byłych nadzorujących posiadłość. Pałacyk z pięknymi pomieszczeniami i wiele "graciarni" z fantastycznymi starymi sprzętami.
Jadąc na warsztaty spodziewałam się dużej ingerencji prowadzących w zamysł, kompozycję czy stylizację fotki. Okazało się, że po kilku wykładach oczekują od nas absolutniej samodzielności. Muszę przyznać , że z początku byłam tym rozczarowana. Przecież chciałam przywieżć "fajne" fotki. Z pomysłami nie było problemu ale połączyć to z miejscem, odpowiednim ujęciem, właściwymi nastawami- to wszystko sprawiało że czułam sie zagubiona... ale tylko pierwszego dnia.
W nocy podczas snu, ustawiałam modelki, kadrowałam, jeeeezu! byłam wykończona !!!
Dziś chyba wszyscy mamy satysfakcje, że w wiekszości fotki są nasze. Tylko kilka kadrów- tak jak ten z pyłem uwiecznialismy razem. Czasem niektóre stylizacje wykorzystaliśmy wspólnie. Zazwyczaj każdy miał swój czas aby zrealizować swoje pomysły z modelką. Była to burza mózgów!
Naprawdę polecam te warsztaty gorąco!
Jeszcze jedno z tego dnia. Stylizację, miejsce zaplanowałam sama. Łatwo nie było. Stres i drżenie rak.
Nie było podpowiedzi. Miałam tylko określony czas na wykonanie zdjęć. Tego dnia było to chyba 20 minut. Jeśli wliczyć w to przebranie modelki i zmianę miejsca i stroju do innej aranżacji nie było to zbyt wiele. Ale owoce jakieś są :)
ech - kawał dobrej roboty i jeszcze więcej cudnych prac przywiozłaś z tych warsztatów
więc zadowolenie musi być - tym większe że jak pisałaś to Twoja inicjatywa wykonana w krótkim czasie....
dla mnie te zdjęcia mają klimat - a to w nich cenię najbardziej :)
... Z innej beczki :grin:
17 października byłam na rozpoczęciu regat Velux 5 oceans.
To okołoziemskie ragaty z 28 letnią tradycją, ale w tym roku pierwszy raz w historii tych regat wystartował Polak- nasz znajomy- Zbyszek Gutkowski.
Regaty mają kilka etapów. Zbyszek właśnie ukończył pierwszą część regat i jako drugi z 5 uczestników.
Rozpoczęcie regat miało miejsce w La Rochelle- malowniczej , portowej miejscowości we Francji. Stolicy ostryg i innych owoców morza.
Kibiców żeglarstwa zapraszam na stronę regat:
http://www.velux5oceans.com/?L=2
Załączam fotki reportażowe z regat i serdecznie pozdrawiam. Ahoj! :wink: