A co tu tu 5000€.Prawie nic.Tu sie ma pensje 10xwieksze jak w Polsce:-P.Fotograf tu jak ma wydatek 20 tys € to sie zastanawia,ale 5tys to nie warte dyskusji.:-P:-P:-P
Wersja do druku
Oczywiście tam już czekają i kupują używany sprzęt słono za niego płacąc. :):):):)
---------- Post dodany o 15:28 ---------- Poprzedni post był o 15:14 ----------
Mirek54 zdeklaruj się bo w innych wątkach dowodzisz , że u Was wcale nie tak różowo :):):)
Ale gdzie widzisz problem? Mając 2xD700 i kilka stałek spokojnie sprzedasz to za 5kEUR.
Nie widziałem jeszcze D700, którego by za 1kEUR ktoś nie chciał brać. Z 5D2 to samo. 2 body to już prawie połowa tego "wydatku", dolicz 34/1.4 85/1.4 135/2.0 i coś szerokie i masz w używkach już 5kEUR za całość.
20.000zł na wyposażenie fotografa ślubnego to wcale nie jest wysoka kwota. W Polsce, a co dopiero za granicą, gdzie ceny są 1kEUR+ za ślub.
Nie wiem czy to już było. Ale kolejne potwierdzenie na nowy trend na zachodzie ;)
http://shutterleaf.co.uk/blog/olympu...odies-a-review
Koleś wydał na sprzęt 4,5 tys. funtów.
Przy robieniu m43 pewne jest jedno. Taszcząc sprzęt nie nabawimy się wad kręgosłupa, chyba, że już takowe posiadamy od noszenia FF ;)
Londyn, Paryż, Amsterdam w 24h z OM-D E-M5:
http://www.jamesharold.com/blog/2012/11/london-paris-amsterdam-in-24hrs-with-om-d
I jeszcze porównanie szybkości AF z nowym Canonem EOS-M:
http://www.m43.eu/filmy/pojedynek-na...a-canon-eos-m/
Widzisz,juz niejednokrotnie pisalem,ze nie wazne ile zarabiasz.Wazne ile jeszcze masz otrzymujac nastepna zaplate.
Moge pisac wiele razy,ze rozowo tu nie ma-nie uwierzy nikt.
Jesli napisze,ze dzis zrobilem normalne zakupy(jedzenie) na tydzien i wydalem 230€.Jeden pomysli,ze duzo zarabiam,ale drugi baknie o drozyznie.I komu tu sie deklarowac.
Ciekawostka znaleziona dzisiaj na portalu m43.eu - http://www.m43.eu/luzne/przesiadka-z...ztery-trzecie/
Było w tym wątku w poście #3261
Na Allegro pojawiły się zamienniki akumulatorów BLN-1 firmy Newell, które (wg opisu) można ładować oryginalnymi ładowarkami:
http://allegro.pl/markowy-akumulator...826555560.html
"100% zgodności z oryginalnymi akumulatorami (pokazuje stan naładowania)
kompatybilny z oryginalnymi ładowarkami oraz zamiennikami"
z.
ps. sprawdzał może ktoś jak się sprawdzają w praktyce?
Zawsze mnie to interesowalo jak to jest.Stac mnie na merca a wkladam silnik od malucha bo mniej pali.
Stac mnie wydac 5 kilo na aparat a szkoda stowki na zasilanie.Moze taniej wyjdzie kupic orginalne akku i jakis podrobiony aparat,wazne aby fotki wyszly.:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
A co to znaczy orginalny akumulator? Bo ja widze, że na przykład w Fuji orginalny to ten robiony przez panasonica ;-) Naprawdę myslicie, że zamienniki produkowane przez renomowanych producentów bedą gorsze od tych "orginałów"?
Nie - oszczędzający , Ty takiej "oszczędności" też nie popełnisz.
Nas uczono, że chytry dwa razy traci, nie za każdym razem, ale się sprawdza to powiedzenie w życiu...
---------- Post dodany o 12:12 ---------- Poprzedni post był o 12:07 ----------
Panasonic wykupił jednego z największych producentów akumulatorów - Sanyo - i markuje je swoim logo, do Sanyo należy logo eneloop, sądzę, że te akumulatory będą lidentyczne tj. inna nazwa tylko nadrukowana. Zresztą Fuji to taka firma co korzysta z cudzych patentów i rozwiązań czasem zamiast wymyślać swoje, jak kiedyś z pewną lustrzanką i bagnetem.
Napisze Ci co ja uwazam i co wiem.Firma co produkuje ogniwa do akumulatorkow ma zawarte umowy z firmami ktore maja tzw "orginalne akumulatorki"Firma wie,ze wyprodukowane ogniwa dzialaja prawidlowo przez 5 lat.Ogniwo takie po dwoch latach ma mniejsza sprawnosc,po trzech jeszcze mniej,po pieciu prawie zadna.Firma produkuje te ogniwa,magazynuje je,dziala tak zeby zapewnic firmom odbior ciagly,bez przeszkod 100% w pelni dzialajace ogniwa.A co z nadmiarem produkcji??Co z tymi ktore lezakuja juz trzy,piec,siedem lat w magazynie,Co z tymi co juz Prawie nie maja wartosci,no moze cztery piec cykli ladowania a pozniej buuuum.Wyrzucic szkoda.Lepiej sprzedac.Teraz jak sprzedac,za ile i komu.Sa firmy duze co kupuja ogniwa dwu letnie.Daja przy produkcji akku inna nazwe,cene.Jesli mielismy szczescie i kupilismy zamiennik z ogniwem dwu letnim to bedziemy chwalic,ze dziala i wydajne jest jak orginal.Problem jest wtedy kiedy chcemy przyoszczedzic i kupimy take akku z firmy co wlozyla tam siedmioletnie ogniwo.Praktycznie nie nadajace sie do niczego,Naladujemy raz,dwa i gora nasi jak normalnie sie popsuje bez buuuum.
Pomijam elektronike co blokuje dzialanie jak czegos tam nie zobaczy,czay rozpozna.To uwazam za dziadostwo takie zabezpieczanie.
Porównanie do samochodów niezbyt trafne, ale jeśli już, to odpowiedniejsze byłoby "wymieniam w samochodzie aku, czy mam zapłacić 1000zł za firmowy z logo producenta, czy może kupić za 200zł zamiennik?". Zresztą, obym nie wykrakał. Tendencja jest taka, że już niedługo możemy nie mieć wyboru: producenci samochodów również zaczną wkładać akumulatory z chipem, oczywiście kilka razy droższe niż teraz i tylko z nimi komp w samochodzie będzie chciał gadać :-)
Gdyby bylo tak jak piszesz to firmy nie probowalyby blokowac elektronicznie baterii - wystarczylaby informacja o tym ze zamienniki maja krotsza zywotnosc. W wielu wypadkach okazuje sie jednak ze zamienniki maja taka sama lub nawet wieksza zywotnosc i pojemnosc (vide zamienniki Hahnel do F31 ktorych uzywam) a kosztuja 1/3 czy 1/4 ceny. Ja to traktuje tak jak oslony do obiektywow u Olka - jako dodatkowa pazernosc producenta
Jakby trzeba było kupić 5-10 dodatkowych baterii to może i zamienniki miałyby sens...
Zamordowanie 2 baterii w jeden dzień jest dla mnie niewykonalne. Ba, ciężko poradzić sobie z jedną.
Poza tym wolę mieć pewność, że gdy bateria wybuchnie, producent wymieni mi nie tylko baterię, ale i cały aparat.
Za długo siedzę w przemyśle, aby uwierzyć, że ktoś magazynuje kilka lat dowolny produkt. Ciągłe dostawy to nie magazynowanie przez 7 lat produktu.
Wierzę, że baterię "zamiennik" robi się na tej samej maszynie/fabryce co oryginał, ale wierzę także, że może to być zupełnie inny zakład.
Dodatkowo mówimy tu o akumulatorze, który został pokazany w kwietniu...
Uwazam,ze dziadostwem jest blokowanie elektoniczne zamiennikow.Napisalem to co Ty tylko innymi slowami.
Hanhel wykorzystuje dwuletnie ogniwa,takie same jak te obok z innej hali co Olympus lub Canon i Nikon.Inne jest tylko opakowanie.Jest wiele innych firm co dzalaja na zasadzie jak Hanhel,Hama(Hama nawet okresowo dziala na nowych,lub orginalnych ze swoim logo,ale to jest porozumienie bankowe ,takie jak Hanzeatik,Palladium...),ale tu nie o tym temat.
Bacio.Produkcja ogniw a montaz i pakowanie akumulatorkow to tak jak mielenie maki i wypiek chleba.Mieli sie w mlynie a piecze w piekarni.A okres 5-7 lat podalem aby zobrazowac zasade.
To tak jak bys twierdzil,ze np. obiektywy olympusa przychodza do sklepu juz zapakowane w fabryce w Chinach.
Jak juz przyklady dajemy to ja napisze,ze znajomy strzela dziennie okolo 10 000,ale zasila sie z gniazdek.Na baterie by nie wyrobil.
Tylko to raczej piszemy o normalnym uzytkowaniu a nie o pstrykaczach bez opamietania.
Znam takich co przez tydzien ani razu nie wyzwola migawki,a zdjecia robia sliczne.
OK - ja raczej spodziewam sie ze najtansze ogniwa to te ktore nie przeszly kontroli jakosciowej (wzglednie tam gdzie je produkowano nie bylo zadnej kontroli jakosci) i stad bierze sie ryzyko. Niemniej faktem pozostaje ze da sie sporo taniej kupic dobrej jakosci zamiennik - a sporo oznacza nieraz kilkukrotnie mniejszy wydatek. Zgadzam sie ze blokowanie jest dziadostwem ale to jest najprostsza metoda na to zeby nadal zbijac kokosy na bateriach - i robi to w pewnym stopniu zarowno Panas jak i Oly
---------- Post dodany o 14:06 ---------- Poprzedni post był o 14:02 ----------
Pytanie czy zawsze mozesz go uzywac rozsadnie. Ja robie zawsze RAW+jpg co dosc mocno zuzywa baterie i rzadko udaje mi sie wyjsc ponad 350 zdjec (zwlaszcza przy wlaczonej stabilizacji w obiektywie). Jak dolozysz do tego trudne warunki (upal lub zimno) to bywa jeszcze gorzej
Co do kontroli jakosci to w pewnym sensie masz racje.Bo.Bo powiedzmy do portu wplywa statek z kontenerami.W jednym kontenerze mamy palete z akumulatorkami co je to Casio sobie z fabryki zamowilo.Akumulatorki zostaja sprawdzone przez fachowcow i sie okazuje ze jedna paleta jakos sie woda zalala,druga jest dobra.Wiec te dobra zabieraja na tasme do paczkowni i drukni.Te zalana przejmuje ubezpieczalnia i idzie ona na przemial,lub na odzysk kosztow.Jesli fachowcy z ubezpieczalni stwierdza,ze akumulatorki w pewnym sensie sa sprawne to wtedy wkraczaja"sepy"kupuja to po malych pieniadzach i sprzedaja dalej do roznych firm "no Name".One tam juz sobie drukuja i pakuja jako zamienniki,nie maja prawa nadac wydruku orginalu.Rownolegle ta pierwsza sprawna paleta idzie na tasme i jest towar drukowany i pakowany.Idzie do sprzedania jako orginal.W tej drugiej palecie moze byc tak,ze 80% jest towaru nienaruszonego(bedzie dobry jak orginal,a nawet lepszy-zdaniem niektorych)Moze tez byc tak,ze 80% nie bedzie sie do niczego nadawac.Tez znajda sie kupcy i kupia.W mysl zasady ciemny lud kupi wszystko.
Czy tak jest z akku do Olympusa-Nie wiem,nie temat to o tym.
Byla kiedys taka cena na "paluszki"-pelna lopata 10€ ,wiadro kart pamieci 50€.Opakowania byly tez po iles,po ile-nie wiem:mrgreen:
Oj, panowie, robicie jakieś spiski :) Nieoryginalne akumulatory są po prostu składane z seryjnych ogniw, zamawianych najczęściej jako uniwersalne (jeśli tylko się da), najczęściej u producenta mającego nieco słabsze osiągnięcia w tej branży i wsadzanych w zwykle bezprawnie skopiowane ''skorupki'' pasujące do danego urządzenia. Tam w środku nie ma żadnej wyższej filozofii - ogniwa chemiczne i odrobina elektroniki pilnującej parametrów granicznych. Różni się to trwałością głównie, pojemnością, a jak już bezpieczeństwem - to podczas ładowania, co w aparatach nie ma znaczenia, bo ładuje się to poza body. Choć nie są znane przypadki masowych wybuchów ogniw ''podrobionych'' (nie mylić z przypadkami wybuchu surowych ogniw bez elektroniki, składanych w baterie przez modelarzy np.).
Sam używam od lat ''podróbek'' i w aparatach, i telefonach, i w nawet dość żarłocznym autonomicznym odkurzaczu i zwykle pracują krócej i szybciej się starzeją. Jednak gdy cena ma się jak 1:10, to nie ma się co zastanawiać.
Przy okazji, bo nie znalazłem - można bez żadnych zastrzeżeń ładować starsze baterie w nowszych ładowarkach (tych do ''szarych'' akumulatorów)?
Przy drugiej okazji - właśnie obrobiłem kilka ujęć z typowych imprezowych plenerów (wernisaż historyczny), 800 iso, długie czasy, otwarty kit. Prawdę mówiąc, nigdy nie miałem lepszych technicznie zdjęć - a miałem w łapach aparatów sporo, łącznie z nowszymi 5D. Nowa matryca jest świetna na wesela, oczywiście jeśli uda się przemycić do tej pracy coś tak ''śmiesznego'' jak m4/3.