Dzięki , że Wam się chciało:)
126. Dzień jak noc... .
ps. aż zazdroszczę Im tak smacznego snu.
Wersja do druku
Dzięki , że Wam się chciało:)
126. Dzień jak noc... .
ps. aż zazdroszczę Im tak smacznego snu.
Ale fajna parka... poproś ich o większą sesyję, świetni będą :)
Dobre to ostatnie :)
W BW zginąłby cały "koloryt" fotki a tak jest super.
No, tylko białe skarpetki by zostały ;)
125 bardzo się podoba. Pomysłowe.
Dzięki!
Rocco- odnośnie kolorytu Ty prawdę mówisz. Czasami dodaje dodatkowego znaczenia a czasami nie . W tym przypadku zdało mi się, że dobrym będzie zostawić kolory. Odnośnie BW to najlepiej uczyć się tego na dobrze naświetlonych fotkach, wówczas to sama przyjemność i ...samo wychodzi:wink: Ja zaczynałem zabawę z BW od fatalnie naświetlonych fotek (mało światła i ruch) i oczekiwałem cudów. Z tym wiązało się zniecierpliwienie i przejściowa niechęć do BW. Żeby nie było, do BW podchodzę z pokorą;-)
127. I widzieć nie będziesz...
128. Gest
128 bardzo mi się podoba, ładnie czerwień zagrała
Mysikrólica- cieszę się, że się Tobie podoba ta fotka. Odnośnie kolorów (głębi) to ja osobiście nie mam kompleksów w tym zakresie, bo "dziadek" E-1 radzi sobie całkiem nieźle. Przykład z wczorajszego dnia:
129. Arboretum Wojsławice, pierwiosnek/ prymulka
Fotka z dzisiejszego dnia- Rynek:
130. Capoeira
Ostatnie fajowe, choć szkoda uciętych paluchów. Gest - wery kombinery.
Prymulka - PRECZ!!! :grin:
Rafał- fakt paluchy ucięte! Jest to też nauczka dla mnie, aby nie wybierać się na imprezy tylko z tele (ZD 40-150), bo człowiek wówczas sam się ogranicza:oops:
ps. muzyczka Capoeira o mało mnie nie zmyliła, bardzo podobna do Hare Kriszna
Prymulka- łykendowy przerywnik (badziewiarz line) :grin:
131. Pogo ;-)
Bardzo podoba mi się to "I widzieć nie będziesz" :D Fajosko uchwycone, lubię, jak można interpretować na wiele sposobów.
A capoeirę bardzo lubię, muzyczkę ichnią też. Chętnie bym się pobawiła ale wstydzę się sama ;)
124- ładny widok na starą część miasta który efektownie podkreślony jest przez punkt patrzenia,
125- spojrzenie przez te nadające uroku maziaje na szybie świetny kadr,
126- może i przypadkowa para ale bardzo wymowna,
127- przy takim podejściu do stroju to i Armaniego by zatkało z wrażenia,
128- gest jest w tym coś co współgra w kompozycji i stanowi ciekawy przekaz,
129- prymulka podoba się,
130- taki pokaz jest zawsze ciekawy i wzmaga zainteresowanie a do tego muzyka której tu nie widać ale można wyczuć,
131- pogo w tak młodym wykonaniu po raz pierwszy mi się podoba, fajny kadr.
Agapiet- nie powiem, Capoeira sprawia dobre wrażenie, jest dynamika i sprawność fizyczna. A tego nigdy dosyć...
Wiejo- jak zwykle dokładna analiza przypadków. Podoba mi się opis do fotki 127. :) Takich Gigantów to nie łatwo spotkać. Totalny antysystem, nie spotkasz Go w żadnym przytułku, schronisku, przeczekalni itp. Może już urzęduje w Warszawie. A spotkałem Go przypadkiem jak szedł sobie torowiskiem na Hallera w tutejszym mieście a fotka zrobiona z brzucha tuż po zamazywaniu oczu kobiecie na plakacie zużytą saszetką herbaty. Na początku znajomości było ostro, ale zakończyło się dobrze... .
132. Pragnienia
Z cyklu "Żeczy niestworzone..." *
133. Bunt powiększalnika ;-)
* tytuł celowo z błędem ort.
134. Pane Havle
132. jakos w BW bym widzial bardziej imho
Pragnienia- gość jak ma niezłą wyobraźnię to przeżyje przy stoliku piękne chwile, protest do Havla skromny lecz wiele mówiący dobrze że w bw bo przez to bardziej wyrazisty, bunt powiększalnika traktuję jako ciekawą wariację.
Wiejo- Pragnienia (132.), tytuł w liczbie mnogiej bowiem, wg mnie człowiek spogląda z utęsknieniem na twarz tej ładnej pani, nazwijmy ją Dallmayr, ale myśli o zawartości filiżanki, którą ona trzyma w ręku. Uchwyciłem moment porannego jeszcze rozkręcania sie dworca i ludzi w PrzeczekalniPKP, którego dzień jest podzielony na wiele powtarzających się punktów. A jednym z nich jest poranne przybywanie serwisanta do tych automatów z kawą/herbatą "Dallmayr". Dla Gigantów jest to zatem dobry moment aby za friko napić się kawy, którą serwisant testuje nowe załadowanie wkładów. Dobrze jest ustawić się zawczasu przy jednym kilku automatów... .
Następna fota- miało być "Droga przez mękę" Aleksy Tołstoj, ale sam nie wiem... ... ...
135. ... ... ...
Hej Bit4, to na Ciebie ta pani tak sie rozzłosciła...?? Chyba byłam przypadkowym świadkiem tej sceny :roll:
A to przepraszam... :)Cytat:
Zamieszczone przez bit4
btw. Fotka podoba mi się, narzuca skojarzenia z niedawnej wizyty w na Krakowskim dworcu PKP i emocji z tym zwiazanych. :grin:
Pozdrawiam ciepło!!
Droga przez mękę - miodzik.
Dzięki !
Agapiet- w sumie kobieta coś pisze/rysuje więc chyba owe szkice- "Szkice przez mękę..." są najbliższe:)
135. W ciemno
137. Podzięka
137 chyba trochę nie ostre. Reszta mi się podoba, szczególnie z tą książką
128 się podoba. Fajny ciasny kadr i pokazane emocje. Kwiatek jak kwiatek jestem na nie.
Igorra, Wykrecik- dzięki za wizytę
Kwiatek (Prymulka/Pierwiosnek) można potraktować jako barwny przerywnik w moim wątku:)
Odnośnie fotki 137. fakt nieostra i zaszumiona. Tak niestety mi się zdarza w trudnych warunkach oświetleniowych (AF dłużej pracuje) + ruch. Ale i tak jestem zadowolony, że cokolwiek widać. Przerobienie tej fotki na BW zmasakrowałoby ją jeszcze bardziej. Fotka nie przedstawia oczekiwania na jałmużnę (można by tak ją odczytać), lecz ukazuje chwilę jak po moim zapytaniu co Jej kupić i wyborze herbaty, przyniosem ją Jej. Kobieta była w złym stanie, siedziała na podłodze, tłum przechodził obok pospiesznie. Po moim podejściu, ożywiła się i widać , że wzruszyła. Tylko tyle.
ps. obecnie Kobieta jest poszukiwana jako zaginiona... .
Po tej opowieści zdjęcie nabiera innego wymiaru...
Za Agą. Mogłeś od razu opisać zdjęcie. Wolałbym BW w tym przypadku.
Mam mieszane podejście do opisywania historii powstania fotek, za dużo pisaniny i blisko tutaj do próby nadrabiania teorii do nieudanych fotek... :roll:
Nie znając historii odebrałam to jako kolejne zdjęcie żebraka z dworca/ulicy. Nie złe ale takie... ot... kolejne. Napisałeś o co chodzi i musiałam wrócić, zatrzymać się na dłużej i zastanowić na "sudźbą cziełowieka".
No niestety... nie zawsze udaje się pokazać wszystko bez opisu, autor jest w lepszej sytuacji, bo wie. Widz nie wie albo jest mało domyślny, zdjęcie wówczas sporo traci.
Zatem dobrze mieć w zanadrzu opis historii, a nuż sie przyda ;-)
Podeszła do mnie prosząc co łaska. Zaproponowałem kupno czegoś do jedzenia, stanęło na bułce z czymkolwiek. Kupiłem z serem. Już wcześniej miała niewyrażną minę i stale trzymała się za brzuch. Nawet lekkie wyciągnięcie ręki po bułkę spowodowało taką reakcję jak na fotce. Odpowiedziała, że wszystko w porządku. Każdy poszedł w swoją drogę... .
138. Nie do śmiechu
Może zrób taki cykl... Dworcowe historie, czy jakoś tak...
Bardziej do mnie przemawia wraz z opowieścią.
Kucze, szkoda, że nieostre...
Agapiet- nawet myślałem o takim wątku, ale kto by chciał zaglądać do nudziarstwa. A tak to przynajmniej nie wiesz co podaję. Bardziej bym widział taki wątek ale ogólnodostępny, nieautorski;
Rafał- nie są to przyjemne chwile jak naciskasz spust a seria nie leci...:oops:
Trochę bardziej ostre
ps. po konsultacji z żoną, ułożenie ręki lewe podbrzusze, ból- wskazywać może na ostry stan trzustki. A co Wy myślicie na ten temat?
139. Nie do śmiechu2