Popatrz w weekend po galeriach , na pewno gdzieś coś podobnego wisi na wieszakach.
Pozdrawiam AP.
Wersja do druku
Hmm... Przebrnąłem przez XZ-1 chyba po całości i znalazłem sporo sknoconych rzeczy, z których chyba wszystkie załatwi poprawka w firmware (choćby stopień odszumiania JPG, AF w video, bzikujące AutoISO i parę innych rzeczy). W dyskusji na DPreview przeczytałem, że nie tylko ja widzę problemy (w większości - te same...) i goście podobno nawypisywali pobożne życzenia co do nowego firmware do pomocy technicznej Olka.
W związku z powyższym mam pytanie - czy ktoś bliżej "władz"/"centrali" wie lub mógłby się dowiedzieć czy taka poprawka będzie (do E-P1 zdaje się była dość szybko, chodziło o AF), czy też przyjdzie czekać na XZ-2? Pisanie petycji pomijam, bo i tak nic nie dają.
Nie wiem czy Merti chodziło o taką kurtkę (materiał śliski, jakby baaardzo drobna siateczka), ale proszę. Mory kolorowej nie zauważyłem.
WoW, co ten Oly wyczynia w tym jotpegu, praktycznie kupiony mam ten sprzęt, do fotek tylko w jpg (chyba, że na auto jest opcja raw+jpg).
Twoje sample są bardzo wymowne i jednocześnie są zaprzeczeniem tego co tak kocham w E-PL1 (niezależnie od iso).
Są w tym aparacie regulacje dla: NR, ostrość w jotpegu/na auto?
NIE ma regulacji NR (a jest dobijająca), ostrość, kontrast i nasycenie regulowane jak w lustrzanych Olkach. WB był na auto. Opcja JPG+RAW jest, tak robiłem fotki kurtki. Niestety Olek spartolił firmware w tym genialnym pod względem "sprzętowym" aparacie, oby szybko wyszła poprawka.
Wyklikane z mobilka
Z tego co pamiętam tak - jest to schowane w trybach koloru (muted, natural itp).
Wyklikane z mobilka
Instrukcja mówi:
Komuś się udało znaleźć sterowanie grupami? U mnie działa tylko włącz/wyłącz RC i tyle :]Cytat:
Fotografowanie ze zdalnym sterowaniem błyskiem
Zewnętrzne lampy błyskowe udostępniające tryb zdalnego sterowania i przeznaczone do użytku z tym aparatem mogą być używane do fotografowania ze zdalnym sterowaniem błyskiem. Wbudowana lampa błyskowa może sterować maksymalnie trzema niezależnymi grupami lamp błyskowych. Szczegółowe informacje zawiera dokumentacja dostarczona z zewnętrzną lampą błyskową.
Przyszło mi samemu sobie odpowiedzieć :) W specyfikacji XZ-1 na stronach Olympusa pisze że obsługuje tylko 1 grupę i 1 kanał w RC.
W marcowym Digital Foto Video jest test zaawansowanych kompaktów/m.inn. XZ-1, LX5, S95.../. Miał ktoś w ręku i czytał?
http://www.youtube.com/watch?v=TVZIt...el_video_title
Mam apetyt na ten aparat.
ostatnio XZ1 dzielnie mi towarzyszył w górach
https://picasaweb.google.com/lh/phot...eat=directlink
https://picasaweb.google.com/PoulQa/...45560419921074
Dobrze widzę, HiM Kwande? ;)
Jeżeli ktoś się zastanawia czy kupić ten kompakt analizując dane techniczne, może warto skupić się wyłącznie na jego wyglądzie :) . a prezentuje się świetnie. Z pewnością, to docenili przyznając mu nagrodę red dot award!
http://www.partner.olympus.pl/2011.0...da_reddot.html
Pytanie do użytkowników, którzy bawią się tym kompaktem już jakiś czas - subiektywnie - co jest najmocniejsza stroną tego kompakta? Co należałoby poprawić?
Kupilibyście ponownie ten aparat? A może jakieś usterki, awarie, niepokojące sygnały?
czy ktoś zdecydował się dokupić wizjer zewnętrzny, czy wyświetlacz daje sobie radę bezproblemowo w słoneczne dni?
Jakieś spostrzeżenia na temat działania stabilizacji - jest efektywna?
Na koniec - jak duże wydruki z tego kompakta zdołaliście zrobić bez utraty jakości?
Specyfikacje sobie a życie sobie - tak często bywa....:wink:
Kupiłem ten aparat jako kieszonkową wersję lustrzanki, bo tą nie zawsze mogę zabrać ze sobą. Fotografując w trybie JPG+RAW codzienne sytuacje korzystam zazwyczaj z AUTO (w biegu) i preselekcji przysłony. Muszę przyznać, że tryb AUTO bardzo mnie mile zaskoczył. Miałem w ręku różne kompakty, ale ten prawie zawsze trafia w prawidłową ekspozycję przy czym nie podbija na siłę ISO. Do zdjęć rodzinnych kompozycja: jasny obiektyw - stabilizacja - ekspozycja współgra idealnie. Włączanie trwa krótko, a rekcje aparatu są natychmiastowe. Ekran niestety nie jest już takim mocnym elementem. Owszem OLED świeci ładnie, ale do LCD jakiejś przepaści nie widzę. Dodatkowo denerwuje mnie gdy fotografując w plenerze, w słoneczny dzień często widzę siebie w odbiciu wyświetlacza. To że kolory podbija to już tu pisano. Irytują mnie również małe ikonki i literki. Mam słaby wzrok i sprawia mi to znaczne kłopoty, Nic by się nie stało gdyby aparat miał trzy ustawienia wielkości symboli. A tak trzeba nauczyć się na pamięć. Wizjera nie planuje kupować bo to aparat do kieszeni, a z wizjerem ciężko taką kieszeń znaleźć. Kupiłbym ponownie - jest naprawdę świetny, ale lustrzanki nie zastąpi :).
Dzięki marun!
czyli jednak co "patrzałka" to patrzałka... ech dlaczego producenci nam to zabrali...:evil:
Ta metoda na zombie ma swoje zalety - czasem:-P - ludzie nie traktują człowieka jak zagrożenie, ot pstrykacz-turysta - nawet jak się znajdę w kadrze, to i tak nic nie będzie widać:wink: - i to jest spora zaleta np w fotografii ulicznej.
Jednak tylko do czasu aż słonko nie zaświeci mocniej... wtedy z reguły g...uzik widać w tym LCD - wtedy to już jest naprawdę focenie po omacku.
Myślałam, że ten nowy typ wyświetlacza coś w tej materii zmienia... szkoda, że byłam w błędzie:evil:
Kupiłem XZ-1 z wizjerem VF-2, nie lubię robienia zdjęć w LV. W XZ-1 bardzo sobie cenię bezprzewodowe sterowanie lampami błyskowymi, nie muszę odpinać wizjera ;). LCD w słoneczku jeszcze nie testowałem ale ogólnie jestem z niemo bardzo zadowolony.
Zajdę za skórę lustrzankowym konserwatystom, ale twierdzę z pełnią przekonania, że kadrowanie "na zombie" jest najlepszym z możliwych sposobów, bo najbardziej naturalnym i pozwalającym jednocześnie na obserwację tego, co dzieje się poza kadrem.
Mnie nie zajdziesz, dzięki wychodowanemu tzw. leniwemu oku nie przymykam lewego gdy patrzę w wizjer prawym, zawsze mam kontrolę nad tym co się dzieje poza kadrem :)
Nie przesadzam.
Spróbujcie - okulary polaryzacyjne na nosie i kadr pionowy... życzę powodzenia:twisted:
Samo kadrowanie przez LCD jest wygodniejsze, bo...więcej widać - ma to spore znaczenie dla okularników:twisted:, ale... no własnie widać, póki widać, a jak słonko mocniej przyświeci, widać własne odbicie co najwyżej....
A nie wiesz co to jest czapka z dużym daszkiem? Zakładasz taką bejsbolówkę i żadne słońce Ci nie straszne.
Ja mam gorzej - noszę fotochromy z antyrefleksem i nie udało mi się jeszcze tak wyskalować swoich wzorców tak bym widział to samo w okularach i bez nich.
Mam swój codzienny filtr polaryzacyjny z dominantą brązową.
|Wyposażenie tego typu ( czapka z długim daszkiem ) uważam za niezbędne do mojego EP1 we wszystkie słoneczne dni.
Pozdrawiam AP.
Mam awersję do czapek.
Chyba nie istnieje taka, w której wyglądam podobnie do człowieka...:wink:
PS - moje polary są też korekcyjne i też z antyrefleksem... są świetne zarówno do noszenia jak i prowadzenia samochodu, ale... w foceniu via LCD nawet one nie pomagają
A przy korzystaniu z okularów polaryzacyjnych i elektronicznego wizjera też występuje ten problem?
Odbiegając od dyskusji czy lepiej kadrować na wizjerze czy na ekranie, lustrzanki czy kompaktu, nie zmienia to faktu że kadrowanie na XZ-1 w słoneczny dzień jest bardzo dalekie od komfortowego. Nawet jeśli w ustawieniach rozjaśnimy ekran to nie pozbędziemy się wszechobecnych odblasków na powierzchni ekranu. Najlepiej kadruje się pod słońce :), ale przecież nie o to chodzi.
Ja musiałem się przyzwyczajać do kadrowania w lustrzance i na samym początku nie raz porównywałem kadrowanie wizjer a LV - nigdy wcześniej nie miałem lustra (tylko dalmierze i kompakty).
Teraz myślę nad XZ-1 ale nie ze względu na kadrowanie. Wczoraj powróciłem z Rzymu gdzie pojechałem tylko z bagażem podręcznym - zabrałem oczywiście moją K-7 ale bez statywu bo raz, że nie miałem miejsca a dwa, że zwiedzałem wszystko ze znajomymi którzy by nie czekali aż się rozłożę z całym majdanem.
Czasem brakowało mi statywu ale i tak bym do wielu miejsc i muzeów nie został z nim wpuszczony ale jak zauważyłem - ochrona nie zwracała uwagi na kompakty ze statywami. Mógłbym śmiało używać lekkiego teleskopowego statywu 30-120 cm wysokości który prawie nie zajmuje miejsca - do wieczornych wypadów na miasto też by się taki zestaw bardziej nadawał.
Jest wiele sytuacji, zwłaszcza w podróżach, że dużym sprzętem dużo mniej się zrobi fajnych zdjęć, a czasem właśnie w ogóle nie pozwolą wyjąć aparatu.
Dlatego też myślę o tym Olym ;) ale na razie czekam na więcej zdjęć.
Szkoda, że nie ma chociażby malutkiego gripa.
Grip jest po to, żeby lepiej się trzymało aparat, np. jedną ręką, gdy druga jest zajęta ;)
Aż takie maleństwo to nie jest. Obiektyw w stanie spoczynku i tak wystaje, więc niewielki grip by nie zaszkodził. Wg mnie brak gripa to tylko sprawka speców od wyglądu/marketingu.
Kiedyś miałem Canona A60 i miał porządnego gripa, a był nawet troszkę mniejszy od XZ-1
Znaczy chodzi o to żeby było za co złapać, jak na ten przykład w EX-1? Wbrew pozorom problemu nie stwierdziłem, nie uciekał mi z ręki.
Zawsze wygodniej zaczepić o coś palce. Gdyby to był malutki i płaski aparat z obiektywem całkiem chowającym się w środku to brak gripa ma sens. W tym wypadku brak gripa nie ma żadnego uzasadnienia, bo przecież nie kilka gramów różnicy
Wbrew pozorom brak gripa nie jest wadą tego aparatu. Mimo iż mam dość duże „łapy" bez problemów trzymam go w dłoni i fotografuję. Jest dość intuicyjnie zaprojektowany choć nie bardzo rozumiem umiejscowienie gumowania przy klawiszu nagrywania. Trzymanie tam kciuka to jak dla mnie wymuszony chwyt - ale to odczucie subiektywne.
Instrukcji obsługi jeszcze nie czytałem.
Ale pierwsze klapnięcia są całkiem przyjemne :-)
Przejrzałem prawie cały wątek :) zamierzam zmienić aparat i właśnie ten model narazie większość mi poleca :D i sie zastanawiam i zastanawiam i myślę :) no nic....będę myślał dalej, śledził ten wątek i zbierał opinie :)