Odp: Moje boje i nie tylko :)
cudowne - z ostatniej wrzutki zarąbiste ostatnie i pierwsze
a i frajda ze zjeżdżania na pewno duża - mniej obciążała kolanka ;)
reszta fot z wcześniejszych "porcji" również piękne dla oka mego :)
a co do tego
Cytat:
Zamieszczone przez yamada
Nie spieszyliśmy się, sporo czasu poświęcaliśmy na zdjęcia i podziwianie widoków
to jest to co ja osobiście w górach kocham najbardziej
czas poświęcony na podziwianie widoków zdjęcia i wyciszenie
nie cierpię tylko "zdobywać" szczytów - bo IMO nie o to w tym wszystkim chodzi :)
podsumowując --> cudooo :)
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Cytat:
Zamieszczone przez
gulasz
nie cierpię tylko "zdobywać" szczytów - bo IMO nie o to w tym wszystkim chodzi :)
Dokładnie i ja od jakiegoś czasu do tego dojrzałem i staram się chodzić z osobami, które również pasjonują się fotografią, czują klimat i potrzebę chwili. Niestety bywa i tak, że znajdę się w grupie ścigantów i wówczas trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby zrobić jakieś zdjęcia dodatkowo sprzętem odchudzonym do granic możliwości;-).
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Znam ludzi, którzy po wejściu na kilka tatrzańskich szczytów stwierdzili, że już z Tatrami skończyli bo założyli sobie, że tam i tam wejdą i tyle. Dziwne to dla mnie bo gdyby teraz zdobywali inne góry, wyższe szczyty to może bym to zrozumiał, ale oni po prostu wleźli bo chyba taka moda na Tatry w ostatnich latach jest i trzeba mieć się czym pochwalić.
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Cytat:
Zamieszczone przez
gulasz
to jest to co ja osobiście w górach kocham najbardziej
czas poświęcony na podziwianie widoków zdjęcia i wyciszenie
nie cierpię tylko "zdobywać" szczytów - bo IMO nie o to w tym wszystkim chodzi :)
Podpisuję się pod tym rękami i nogami :)
Chociaż myślę, że do takiego postrzegania gór to trzeba dojrzeć. Ja jako dziecko na każdy wyjazd w góry (czy Tatry czy Beskidy czy Pieniny) cieszyłam się strasznie właśnie z tego powodu, że będę wyżej, że zdobędę coś nowego, że w tym roku będzie pobity "życiowy rekord" - 1000, 1500, 1700 m n. p m. itd. Każde 5 metrów wyżej cieszyło ;) Owszem, dookoła było ładnie, ale najbardziej liczył się wyznaczony cel i ta nieopisana radość na szczycie :lol: - "Jestem Mistrz, kolejne naście metrów wyżej!!" ;)
A teraz po kilkunastu latach człowiek idzie, patrzy w lewo, w prawo i myśli jak tu pięknie, cisza, spokój. A stając na szczycie nie zastanawia się, ile sobie metrów dodać tylko jaki cudowny widok ma przed sobą, widok na cztery strony świata...
Zdobywanie szczytów dla zwykłego "odhaczenia" to dla mnie coś w rodzaju jak "zakuć, zdać, zapomnieć". Inaczej wyglądają góry późną wiosną a inaczej jesienią czy zimą (nie mówiąc już o różnych warunkach pogodowych) I choćby dlatego warto się wdrapać kilka razy na ten sam wierzchołek...
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Ladne panoramki i fotki z majowej wyprawy w gorki :-)
1 załącznik(ów)
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Dzięki za wpisy.
A to kolejna panoramka z Tatr, składana z 16 pionowych kadrów. Wszystkie panoramy robię z ręki. Póki co nie dorobiłem się głowicy do panoram.
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Cytat:
Zamieszczone przez
yamada
Dzięki za wpisy.
A to kolejna panoramka z Tatr, składana z 16 pionowych kadrów. Wszystkie panoramy robię z ręki. Póki co nie dorobiłem się głowicy do panoram.
Światła nie było, ale pięknie wyszło :)
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Cytat:
Zamieszczone przez
yamada
Dzięki za wpisy.
A to kolejna panoramka z Tatr, składana z 16 pionowych kadrów. Wszystkie panoramy robię z ręki. Póki co nie dorobiłem się głowicy do panoram.
Ladna panoramka.
Odp: Moje boje i nie tylko :)
Gdyby z Przysłopa był taki super widok jak na zdjęciu to częściej bym tam chodził ;-)