Warunki miałeś ciężkie ISO 400.
Czekałbym na światełko, ewentualnie doświetlił lampką.
Tylko szkoda ptaszki stresować.
Wersja do druku
Warunki miałeś ciężkie ISO 400.
Czekałbym na światełko, ewentualnie doświetlił lampką.
Tylko szkoda ptaszki stresować.
Po pierwsze dzięki za rady.
Czekam więc na światło, na szczęście dość często kursują do miski, w której patyk umocowany, tyle że w grę wchodzą godziny południowe.
Miska swoją drogą widoczna jest na pierwszym zdjęciu wróbla.
Rozumiem, że czas 1/250 nie będzie przesadą, zwiększenie GO przy takim czasie to już będzie wyzwanie, zwłaszcza że ISO 400 dla E-500 generuje już widoczny szum, a błyskać nie chcę, bo szkoda zmarnować oswojenie tych ptaszków.
Fotki robię zza okna, bez żadnego maskowania się, jedynie spokojnie się trzeba zachowywać, zresztą często obok mnie siedzi kot i również obserwuje ptaki.
A na marginesie - w okolicy żyje trochę szpaków, ma ktoś pomysł na co można by je zwabić?
Jaki tam wyczyn ,bonzai i załatwione :wink:
No to czereśnie i na blanton z nimi :grin:
A żeby nie być gołosłownym w kwestii bonsai.
Takie moje prace:
Ładne te Twoje prace. Dwójka i trójka bardzo mi się podobają. Gdybyś jeszcze lepiej doświetlił jedynkę wrażenie byłoby jeszcze lepsze. :grin:
Świetliste portretowanie córki - podejście drugie. Ponownie przepały i ponownie zamierzone, bo jakoś plastyka tego efektu bardzo mi odpowiada