-
Odp: Spojrzenie koronax
@abir , dzięki za dobre słowo. Księżycowy krajobraz , hehhe, nie pomyślałem tak, ale coś w tym jest .Niezwykle ciekawie to wygląda . Co do ortodoksyjnych żydów , no faktycznie troszkę późno je dałem, myślałem że najpierw pokaże kilka innych miejsc , a ortodoksów później. :)
Pozdrawiam
-
Odp: Spojrzenie koronax
Jeżeli zwiedzaliście Jerozolimę to musieliście obejrzeć przynajmniej z zewnątrz chyba najbardziej znaną budowlę Izraela jaką jest Kubbet es-Sachra (meczet Omara), który widać z prawej strony zdjęcia nr 26. Jeżeli masz fotografie tego obiektu to prosilbym żebyś coś wrzucił. Na marginesie dodam tylko że w Izraelu są jedne z najciekawszych muzeów wojskowych na świecie, między innymi ze względu na duże ilości różnorodnego zdobycznego sprzętu użytkowanego przez ich armię.
-
Odp: Spojrzenie koronax
Co do obejrzenia Meczetu Omara . Niestety nie byliśmy pod samym Meczetem. Zdjęcia samego Meczetu mam tylko z pewnej odległości. W sumie sam się zdziwiłem dlaczego , nie zabrano nas aby go zobaczyć. Masz rację że to chyba najbardziej znana budowla Izraela. Nie wiem czy nie było tego w programie wycieczki , czy co. :shock:
Czas w sumie był na to aby pozwiedzać ciekawe i interesujące miejsca . Raz zabrano nas w takie strasznie mało ciekawe miejsce. Były to ruiny kilku domów i pewne mozaiki. Mozaiki na ścianach i na podłogach tych domów. No i specjalnie jechaliśmy aby zobaczyć tylko te mozaiki. W sumie z tego co rozmawiałem z kilkoma osobami z wycieczki to też takie mało ciekawe dla nich to było.
No i można było zrezygnować z tego na rzecz bardziej interesujących miejsc. No ale czasem tak to jest na objazdówkach.
Mam kilka zdjęć które udało mi się zrobić.
84
85
86
87
I jeszcze Jerozolima
88
I kilka kadrów ze spaceru po Jerozolimie
89
90
91
-
Odp: Spojrzenie koronax
Dzięki za wrzutkę koronax. Jednak jestem bardzo zdziwiony, że nie mieliście okazji oglądać tej budowli z bliska - to tak jakby zwiedzać Paryż i nie widzieć np. Luwru.
-
Odp: Spojrzenie koronax
Ja też jestem zdziwiony . Myślałem że zobaczymy ten meczet, zresztą nie tylko ten ale i inne ciekawe miejsca też. Tym bardziej że był na to czas. Do hotelu wracaliśmy około 17.00. Tak wiec mieliśmy jeszcze trochę czasu na to aby coś zobaczyć. Jak wracałem z Izraela to gadałem chwilę z takim jednym chłopakiem, on leciał tym samym samolotem co ja, tylko że on jechał do Syrii i Jordanii. To mówił mi że po zwiedzaniu , do hotelu wracali około 21.00 czasem 22.00. Bardzo zadowolony był z tej wycieczki.
To tak czasem jest na takich wycieczkach dojazdowych.
Przykładowo. Mieliśmy jechać do Tel Awiwu. Przewodniczka mówiła nam że to ładne miasto i warto je zobaczyć. Każdy z nas dał dodatkowo chyba 20 dolarów chyba z tego co pamiętam. No to pojechaliśmy. Zwiedzilismy tylko dzielnice Tel Awiwu , Jaffe . A resztę miasta widzieliśmy z okien autokaru. Hehe.
-
Odp: Spojrzenie koronax
Kilka zdjęć Jeziora Tyberiadzkiego lub Jeziora Galilejskiego, jak niektórzy go nazywają. To największe słodkowodne jezioro Izraela.
To tutaj według Biblii Jezus uciszył burzę, chodził po wodzie, to tutaj dokonał się cudowny połów ryb . Na brzegach jeziora Jezus karmił głodnych i na pobliskiej górze wygłosił błogosławieństwa.
92
93
94
95
96
97
To z kolei parę zdjęć z Jaffy . Dzielnicy Tel Awiwu. Chodziliśmy sobie troszkę po mieście i kilka fotek z Jaffy.
98
99
100
101
102
103
104
105
I dwa zdjęcia na których w tle widać właśnie Tel Awiw.
106
107
-
Odp: Spojrzenie koronax
te zaułki - zarąbiste :) zaskoczyły mnie zwłaszcza przeplatane schodki / pochylnie :) chociaż na rowerze chyba trudno by po tym było jechać
-
Odp: Spojrzenie koronax
Na rowerze raczej bardzo ciężko byłoby jeździć w takich zaułkach :wink: .
Jeszcze trzy fotki z Jaffy.
108
109
110
-
Odp: Spojrzenie koronax
Się rozkręcasz, fajowo!
Światło fajnie pokazuje wyślizgane przez lata płyty bruku. Tak jak w Palermo miałem wrażenie że bardzo ślisko musi być na takim chodniku podczas deszczu.
Opisy dodajesz fajne i pogoda widać zacna, ile stopni?
-
Odp: Spojrzenie koronax
Jak pisałem to był przełom lipca i sierpnia. Czasem ponad 30 stopni. W słońcu oczywiście jeszcze więcej. Czasem miało się dosyć tych upałów. Z tym że z hotelu wychodziliśmy rano i wtedy jeszcze bardzo gorąco nie było. No ale później to okropnie gorąco było.
Pisałem wcześniej w którymś z postów , że moja sąsiadka i jej mąż polecieli na pielgrzymkę do Izraela. Wrócili w poniedziałek. Mówiła że strasznie zimno było. Zmarzła , gdyż miała lekki strój tylko. Opowiadała że kilka osób też nie miało nic ciepłego do ubrania się.
Tak więc lipiec i sierpień to chyba jednak najgorętszy okres .
Jak byliśmy właśnie nad tym jeziorem Galilejskim , to wyszedłem wieczorem z hotelu. Poszedłem sobie po mieście pochodzić. To jak sobie tak chodziłem ,to w powietrzu straszna wilgoć była. Miało się wrażenie że ubranie nasiąka wręcz wodą.