No no, syrenkowy wątek pełen wypas! zazdroszczę (i fot i aut) i gratuluję.
Wersja do druku
No no, syrenkowy wątek pełen wypas! zazdroszczę (i fot i aut) i gratuluję.
Swietny reportaz, do tego bardzo ciekawy.
Syrenkowa seria wywiała mnie z kapci :P Dzięki za udany poranek.
Doskonały reportaż. Piszę zarówno o zdjęciach jak i tekście. Zupełnie nie moje klimaty, jednak przeczytałem z ciekawością. Ze zdjęć najbardziej mi się podoba 799 - świetnie pokazany ruch oraz 801 - jaka ona (Syrenka) dumna...
Skąd ten tekst - oczywiście wiem, że Twój, pytam czy był gdzieś publikowany?
Reportaż świetny. Temat zabawny i niezwykle oryginalny. A dla pana Zbyszka wyrazy szacunku. Te jego syreny są po prostu piękne.
Jeśli można słowo o portretach, to mi niezmiennie najbardziej podobają się te, które kolega Rafał robił córce.
Dzięki za ciepłe słowa.
Współpracowałem ze świętej pamięci Nowym Dniem. To był dziennik wydawany przez Agorę, który miał być tabloidem dla trochę mądrzejszych czytelników. Ukazywał się niestety tylko kilka miesięcy. A szkoda, bo nieźle płacili.
Napisałem dla nich krótki tekst o Zbychu. Spodobał im się temat więc napisałem duży tekst (ten w wątku). Ale w tzw. międzyczasie chłopacy posprzątali zabawki. Miałem go puścić do jakiejś innej gazetki, ale w nawale innych zajęć (niedziennikarskich) zapomniałem o nim. To było chyba półtora roku temu. I teraz dopiero go wygrzebałem. Może go jeszcze gdzieś lunę bo temat się nie zdezaktualizował.
Kolejna fota: "Black Widow".
802
:shock: co za lalka!
Superowa, lubię takie klimaty ;]
A syrenki - respect 8)
Ale ona tak na co dzień się ubiera, czy jakiś casting ?
Dziewczyny też nie ma. :grin::grin::grin: Już wkrótce będzie więcej zdjęć Black Widow w moim wątku. :cool:
Dzięki za komentarze.
Poniższą fotą rozpoczynam w moim wątku cykl pt. "Street prowincjonalny". Jak sama nazwa wskazuje będą się teraz pojawiać zdjęcia robione w różnych "pipidówach". Kraków streetfotersko znudził mnie na maksa. Mam nadzieję, że nie bezpowrotnie.
Fota zrobiona wczoraj na rynku w Szydłowcu - to małe miasteczko między Kielcorami a Radomiem.
803
Fotka fotką ale byłeś 35 kilometrów ode mnie :(
Nawet mniej, bo jechałeś przez Skarżysko a to tylko 19km. Ech...
OOOO z kieleckich stron to fajnych ludzi na ławeczkach przed domami można trafić.
Dzięki za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie.
Pomysł z pipidówami przedni - jestem bardzo ciekawy kolejnych fot - w centrum Kraka mimo wszystko nieco łatwiej coś ciekawego wypatrzyć. czarna wdowa rewelacyjna - na tym poprzestanę - nie mam dziar.
Ostatnia fota - jak dla mnie za dużo tego białego - dłoń dziadka trochę ginie w przepalonej ścianie. Kadr bardzo fajny...
Dzięki za komentarze. Kolejna fota z małego miasteczka. Jedno rzuciło mi się w oczy - ryneczek Szydłowca jest od rana do wieczora okupowany przez chłopaków "lubiejących". Co ich odróżnia od wielkomiejskich żulików? Nie sępią kasy. Dziwne...
804
wszyscy wszystkich znaja... moze dlatego. ciekaw jestem jak focisz tym razem: nie jestes juz jednym z wielu w tlumie-male miasteczka i wszyscy sie znaja-nie wzbudzasz sensacji? no chyba, ze ricoh z rekawa :)
moze chlopaki po prostu sie spotykaja pogadac po robocie?
(ten na przyklad taka poziomke znalazl wczoraj...:wink: )
znaczy pija za swoje?
Taaaaaaka ryba :)
Robię Rikosiem z biodra. Ale nie jest już tak łatwo jak na ulicach Krakowa. Tym bardziej, że robię tylko szerokim kątem, więc muszę podejść bardzo blisko.
Gość z poprzedniej foty patrzył na mnie podejrzliwie, w końcu zapytał czy po pstryknięciu zdjęcie widać. Powiedziałem, że widać i zaproponowałem, że pokażę. Strzeliłem mu fotę i pokazałem na monitorku. Oczywiście fota była do ****, bo pozowana. Ale przysiadłem się do gościa, pogadałem strzelając w między czasie foty z partyzanta. Ostatnia fota (804) właśnie w taki sposób powstała. Nie pozowana. W lewym dolnym rogu widać mój rękaw.
Tymczasem kolejna fota z cyklu "Streetówy z pipidówy".
805
A wrzuć jakieś pozowane, bo ciekawa jestem tej różnicy. :)
Niech i tak będzie. Poniżej fota pozowana (jeszcze raz pragnę podkreślić, że żaden z tych gentlemanów nie sępił od mnie kasy):
806
Ten z prawej to bardzo typowy, malomiasteczkowy żulik.
pełno mam takich wokól.
Natomiast dżentelmen z lewej jest całkiem stylowy :)
gdzies kiedys przeczytalem, ze "phi.. lwa na safari to latwo sfotografowac. albo zyrafe". rafal obalasz kolejna wymowke, ze strit to tylko w duzym miescie.. nie dobrze nie dobrze.. :wink:
Z ostatnich podoba mi się 804. ujęcie i gest. Fajoskie.
Małe miasteczka są pełne "ludzi, których nie ma" i można im zrobić niezłe foty, a czasem też udzielą wywiadu :mrgreen: . Ja czekam na kolejne foty tej panny co nie ma chłopaka :mrgreen: :twisted: Ostatnia seria z żulikami bardzo mi się podoba. Lubię takie klimaty.
Pozdrawiam
Dzięki za komentarze. Kolejna fota małomiasteczkowa. W długi weekend będę streetował po Słomnikach i Skale. Zobaczymy co z tego wyniknie.
807
Mina ziomka siedzącego na schodach... bezcenna.
Dobre. W małych miasteczkach też jest street, tylko że małomiasteczkowy ;)
pozdrawiam
vG
Senkjuwerymacz.
Kolejna fota "Black Widow":
808
Masz wiecej?
Dawaj dawaj :cool: