Ja jestem ciekawy, czy Australijczycy tu zaglądają... ;)
okazja była, to zabrałeś aparat, słuszna decyzja. Fajny przegląd backstage'u festivalu.
Zatęskniłem.
Wersja do druku
Ja jestem ciekawy, czy Australijczycy tu zaglądają... ;)
okazja była, to zabrałeś aparat, słuszna decyzja. Fajny przegląd backstage'u festivalu.
Zatęskniłem.
GRH Bluszcz. Plaża lata 30-te. Panie specjalizują się w międzywojennej modzie cywilnej. Szkoda, że na dioramie było tak ciasno i dużo śmieci. Chciało by się następną sesję robić już na plaży. Obróbkowo też podszedłem stylowo w luźnym kierunku.
Smakowite.Jednak na cz-b bym inaczej obrobil.Jednak to tylko kwestia indywidualnego podejscia.
Mirek cz-b mam na kliszy tylko nie wypstykałem całej rolki, wiec nie obrabiałem analogowo. Dzięki za dobre słowo :)
Pozostae zorganizować z paniami plenerek, lub wydzielać na przyszłość kącik fotograficzny jakimś rodzajem tła, siatka maskującą?
A ja lyzeczke dorzuce, rozumiem epoke, rozumiem, pewnie celowy zabieg kolorystyczny ale osobiscie poszedlbym w kodakowskie narzuty kontrastu i zolci z czerwienia.
Dwa wyrozniajace sie, jak dla mnie przekombinowane kolorystycznie.
pozdroofka
PS
A moze to swiatlo? Slonce to slonce, a nie halogen:)
Super seria :)
seria bardzo miła dla oka. Dla mnie trochę ciasno kadrowane, ale widać że w tle za dużo się dzieje. Mi bardziej podchodzą naturalne kolory, z tych bardziej obrobionych to ostatnie
A ja jestem zaskoczony, że poszedłeś na taką łatwiznę.
Zupełnie jakbyś pierwszy raz fotografował i pospiesznie pstrykał bez zastanowienia się, co jest w kadrze (oprócz modelek rzecz jasna).
Z kwestii technicznych najbardziej drażni chaos i niekonsekwencja oświetleniowa. Dziewczyny ewidentnie opalają się na plaży. Więc zgodnie z logiką powinno byc słońce. A jeśli jest słońce, to powinen być cień. Tu go nie ma, dlatego podświadomie w odbiorze tych zdjęć coś "zgrzyta".
Na taki zabieg oświetleniowy we wnętrzach jeszcze mógłbym się zgodzić. Ale na zewnątrz, w środku dnia? Nie idź tą drogą!
A ja inaczej podchodze do tego.Nie widze tu plazy,Widze wywrotke piasku wysypanego przed krzakami.Nie widze tu tez ostrego slonca(ktore zawsze jest na plazy logicznie myslac.)
Ja widze jak "damy w latach 30" przyjechaly nad jeziorko wypic butelke wina w cieniu i przy okazji poopalac nogi korzystajac z lagodnego slonca przebiajajacego sie przez chmury.Natomiast "gentelmeni" konczac kolejny set w siatkowke zaraz przybeda i wypija smaczne chlodne piwko czekajace w skrzynce ustawionej w cieniu.
Nie traktuje tego jako sesji fotograficznej w kazdym calu tylko jako zbior kilku zdjec z minionej epoki.Tak jak kiedys dawniej normalnie sie fotografowalo kolegow,kolezanki na przyjacielskim spotkaniu w plenerze.Szkoda,ze dzis sie tego nie robi.Szkoda,ze teraz prawie kazdy fotografuje z ekipa modelki, modeli bedac jodnoosobowym zleceniodawca,ksiegowym,laborantem,fotografem,oswi ewtleniowcem.Modelka juz nie jest kolezanka tylko fryzjerka,pania od makijazu i decydentka od rodzaju kreacji uwidocznionej na kolejnej Sesji Fotograficznej.