Ja tez mam całą paczkę dla Olytalibów z Łodzi i okolic. Teraz tylko czekam na info komu je dostarczyć. A sam kalendarz...miodzio z fotkami palce lizać. Brawo dla pomysłodawców i fotografujących.
Wersja do druku
Ja tez mam całą paczkę dla Olytalibów z Łodzi i okolic. Teraz tylko czekam na info komu je dostarczyć. A sam kalendarz...miodzio z fotkami palce lizać. Brawo dla pomysłodawców i fotografujących.
Brawo, brawo. Pat dziś nie dojechał, więc napięcie narasta.
Jest jakaś szansa by otrzymać kalendarz czy raczej spóźniłem się? :oops:
Wy lepiej powiedzcie co myslicie o formie ksiazkowej w formacie A5.Rozbity na tygodnie(jeden tydzien jedna fotka)i 7 stron na notatki.Oczywiscie w nastepnym roku.I dlaczego Olympus chce to tez finansowac dla nas.
MZ mało użyteczne. Kto nie używa kalendarza, w takiej formie, to nie będzie taszczył cegły. Kto używa, to też nie będzie taszczył cegły! (50 kart foto daje sporo ciężaru i rozmiaru). Kalendarz ścienny zawsze gdzieś można powiesić i zerkać.
A i jeszcze dochodzi, to, że ciężko tak jakoś kreślić po ładnym wydawnictwie.
I w efekcie uzyskujemy ni to kalendarz, ni album fotograficzny.
Właśnie wróciłem z Nowicy.
A było to tak:
Wchodzę do Piotra. Cicho, ciemno, w jednym pokoju mała lampka. Wychodzi Piotr. Gębusia mu się roześmiała, ale nawet chwili nie mogliśmy pogadać - chłopaki chore.
Zajechałem w kolejności do Leszka Wronowskiego. Alinka zajęta na górze - uczyła jakieś dziewczę. Leszek wziął kalendarz do ręki.... a ja patrzę na Jego oczy. Robią się coraz większe.
Oooo, buddyjskie flagi modlitewne !! - skąd wiedziałeś że jestem tego wyznania ?
Nie wiedziałem - ja na to. Dobas tam był i zdjęcia porobił.
Więc specjalne podziękowania dla Marcina od Pana... nie kolegi Leszka Wronowskiego :mrgreen:
i wielkie, wielkie podziękowania dla klubu za tak piękny prezent - od obydwu - Piotra i Leszka.
Ja dziś odebrałem na poczcie bo w piątek listonosz był ranao jak byłem w pracy, jeszcze raz dzięki Muminku za przesłanie. Kalendarz jest SUPER :)