Tak równie serio to uświadomiłam sobie, że choć mam i psa i koty (w proporcj 1:3) to kotom zdjęcia robię znacznie częściej. W sumie nie wiem czemu - sunia jest rownie uroczą modelką, jak koty, na dodatek zdecydowanie mniej ruchliwą, łatwiejszą do uchwycenia w kadrze.

