To chyba czapla siodłata (Ardeola grayii) jest. Jam nie ornitolog więc nie na bank.
Dość obrazowa ta fota suszących się rybek :)
Wersja do druku
To chyba czapla siodłata (Ardeola grayii) jest. Jam nie ornitolog więc nie na bank.
Dość obrazowa ta fota suszących się rybek :)
Jak malowaana! :grin:
Rzeczywiście to Moja czapla :mrgreen:
Dziękuję bufetowa :grin:
o matuś moja, ale ptaszor:shock::grin: swietnie sie prezentuje Wanilia:grin:
Faktycznie, nawet jakby pokolorowana :mrgreen:
Dla porównania, zdjęcie z Wikipedii zestawione z Twoim.
Coś kombinowałaś z kolorami? U Ciebie jakoś fioletowo-zielono :-P
Ta Wanilii to stara pozerka......nie widzicie jak posiwiała:-)
A jej nogi obrosły glonami :-P
No moze rzeczywiście taka trochę wyleniała była, ale nie kombinowałam zbyt wiele z obróbką. Na oryginale jest jeszcze bardziej blada i kolory lekko podciągałam. Zdjęcie było robione w porze południowej chyba, więc być może słońce było zbyt ostre?
Ale o tej samej porze robiłam zdjęcie innemu ptaszorowi z tego gatunku i wyszedł już bardziej brązowy. Może to wszystkie czynniki naraz?
Pozdrawiam :grin:
No ten bardziej katalogowy :)
Z ulic Hiszpanii...
Nooo, kubraczki boskie, zwłaszcza ten mniejszy :D
Najfajniejsze h7 :grin:
Mina małej bezcenna ale MZ, trochę za zimna tonacja nie pasuje. GO też mogła być mniejsza :roll:
H7 jest strasznie superanckie:grin: ta mala dziewczynke mam na mysli szczegolnie, swietna jest:grin:
Ładne zdjęcia :) Podobają mi się emocje małej dziewczynki :)
Właśnie ta moda zwróciła moją uwagę :grin:
Dziewuszki wyglądały przepięknie. Starsza chyba wyczuwała zainteresowanie, bo miny strzelała jak "dorosła" :wink:
Przyznam się , ze mojej młodszej kupiłam taki płaszczyk. Jak najdzie mnie wena zrobię jej portret :grin:
Dziekuję Wam za wizyty. W pracy ostatnio ruch jakiś, czekam na wolne chwile na zabawę zdjeciami.
Ciepło pozdrawiam :grin:
Wysłałam wiadomość na priva :grin:
Lolita- masz juz nowa ksywke na forum- Kubraczek:grin::wink::-P:mrgreen:
Kto powiedzial, ze "kubraczki" to moda przedwojenna...:shock:
Tutaj sa jak najbardziej na czasie.
Fotki bardzo fajne. A ja myslalam, ze ty anty-streetowa jestes :wink:
lolita, nazwalem Cię Kubraczek z mysla o tym, ze kubraczek to cos milego i cieplego:)
Nie mogłam się przyłączyć do Waszej sympatycznej dyskusji bo wyrzuciło mnie z netu na kilka dni, ale po interwencji jestem znowu :)
Wrzucam portret mojej żabci :grin:
"Żabcia w kubraczku" - świetne. Bardzo ładne bw :roll:
Żabcia była eksploatowana dzisiaj.
Niestety każde podejście fotografowania żabci kończy się awanturą, bo żabcia jest niecierpliwa. A jak już ustawię światło i jestem zadowolona z parametrów to żabcia rezygnuje z sesji :evil:
Za każdym razem kończy się kłótnią, a ja mam chęć popłakać :wink::grin:
Ale kilka przyjemnych kadrów zostało. Mam nadzieje, ze charakterek żabci widać.:grin:
Miły dla oka portret, w kolorze podoba się bardziej. Pozdrawiam.
Bardzo fajny portret i w guziczku jest światełko!! Bardzo fajnie.
Podane inaczej...
pojechalas z ta ramka chyba zabardzo
Ostatnie portrety bardzo udane. Ale ramka precz.
I ty jeszcze narzekasz na krnąbrność modelki?
Dziecko daje się tak ślicznie focić a mama narzeka :)
PS mnie się takie ramki ostatnio podobają, dodają uroku fotografiom :)
MBSZ - ten "ostatni" portrecik - super.
Pozdrówka.
Portrety miłe dla oka, bez ramek zdecydowanie lepiej.
Bardzo ladne ostatnie portrety, zwlaszcza ten kolorowy i ostatni ale jak dla mnie rowniez bez ramki.
Ja się nie znam ale mnie się ta ramka podoba. Pasuje do czarno-białego zdjęcia.
Jakoś kojarzy mi się ze starym zdjęciem z albumu rodzinnego gdzie matka i ciotki za młodu miały podobne fryzury i kubraczki :)
Zastanawiam się, czy nie można byłoby jeszcze trochę śladów starości dodać :roll:
Marsowa mina modelki zmusza do uwagi na poprzednich portretach. Fajna stylizacja z tym wdziankiem. W kolorze jakby przyjemniejsze przez większą wyrazistość całości. Na ostatnim dziecinna poza i owo wdzianko plus nadpoważna minka składa się na przyjemny odbiór i oddaje część charakterku. Co do ramki wolę bez niej bo za mocno odcina nowoczesny środek od obrzeża, chyba, że postarzyć całość jakąś maską to wtedy nawet naftalinę będzie można poczuć:grin:.