ooo no to jestem zdziwiony :)
Wersja do druku
ooo no to jestem zdziwiony :)
z sigmą 70-200/2.8 szło kiepściutko (5 - 10s do wyostrzenia), ale Zuika całkiem ładnie działały.
Ja nie mam jakiejś skali odniesienia z powodu, że bardzo rzadko fotografuję kompaktem ( jeśli powinno się do czegoś odnosić ) ale przez kilka dni kiedy miałem tą maszynkę w ręku nie miałem większych problemów z ustawianiem ostrości. ( ten mniejszy jest taki, że nie ustawia po ciemku i w bardzo słabych warunkach oświetleniowych) Z obiektywem 17mm nie była to może prędkość światła ale było wystarczająco ( oczywiście dla mnie ) szybko. Każdy ma jakieś nawyki i przyzwyczajenia odnośnie posiadanego przez siebie sprzętu i biorąc do ręki EP1 należy się ich wyzbyć bo wymaga on innych nawyków i przyzwyczajeń. Do kompletu przydałby się obiektyw zoom ale nie z płynną ogniskową ale z ogniskową skokową do wyboru np. 35-50-75mm i stałym światłem. Przy takim zoomie łatwiej jest wykonać celownik z ramkami ograniczającymi kadr. Kadrując na monitorku z ręki płynne ustawianie ogniskowej można raczej między bajki włożyć.
Jedno i drugie drogie, przy czym poloneza unikam. Miałem okazjie śmigac i jako pasażer i jako kierowca. Zero kontaktu z drogą i czucia silnika błee...
Ja się przyczepiłem tylko do słowa "prostacy". Bo nie kumałem skąd ta ocena - merc -bwm... nie ważne.
jak kupisz to się pochwal. Sprzęt wygląda super, i nawet nie dokleili gripa.
No właśnie. Zakładam, że POŁOWA kupujących kupi go ze względu na wygląd. Powiem szczerze, że NIGDY wcześniej moja druga połowa nie interesowała się moim sprzętem fotograficznym, a przewinęło się tego troszkę przez moje łapki. Ewentualnie łapała się za głowę słysząc ile trzeba wydać na szkło, czy lampę.
Od wczoraj przy każdej okazji (3 okazje ;-) ) pyta mnie kiedy kupujeMY olympusa.... normalnie masakra jakaś... ;-) Człowiek już nie może normalnie zatopić się w szumy z lupą, czy porównać w tabelce plusów i minusów różnych aparatów. E-P1 zaczarował kobiety... i mnie też się podoba (byle nie biały...). Brawo Oli!
ps. nie pokazujcie E-P1 swoim kobietom bo przepadliście!!!
Kobiety są bardziej pragmatyczne. Nie kierują się tak emocjami. Kobieta zada pytanie "gdzie jest lampa?". Nie ma :shock: Hmmm... zewnętrzna. Kilkaset złotych? Po, co taka duża? I tyle w temacie ;-)
Na razie wychodzi, że trzeba mieć nowego Mercedesa lub wypasione BMW, by bez wahania i zrzędzenia kupić E-P1 ;-)