Nie widzę ostatniej foty.
Wersja do druku
Nie widzę ostatniej foty.
Ja widzę, przyjemna ale nie powala.
Za to "Osa" jest świetna. Dawnych wspomnień czar ;)
PS
Ale to chyba nie osa, jakiś nowszy skuterek.
Fake!
Moja opinia na temat Twojego zdjęcia 108 dotyczyła tylko tego co przedstawiłeś w kadrze. Stanowczo odcinam się od popierania takich zachowań. Jednak myślę, że te malunki spowodowały, że powstało to zdjęcie. Skuterek świetny i pięknie sfocony, zachowania pary w tramwaju nie skłaniają do głębszej refleksji.
Teraz widzę. Podoba mi się, choć wolałbym BW.
Rocco- my mieliśmy swojego "komara" choć w l. 60. była i "osa" polskiej produkcji, jeżeli się nie mylę
Wiejo- odnośnie fot. 108 domyślałem się Twojej intencji ale wyraziłem swoje jasne stanowisko, aby nie było niedomówień
Rafał- dogodzić Tobie trudno:)
112b- Na zakręcieBW
Rafał- coś w tym jest. Podoba mi się Twój opis rzeczywistości, tej ulicznej i nie tylko. A szczególnie ukazywanie tej marnej strony życia, która ma też swój urok i jest do bólu prawdziwa.
No problemo! Avatar mogę zmienić na Marilyn Monroe, Marlyn Manson lub Marylę Rodowicz, do wyboru, do koloru:grin:Cytat:
ps.
Szkoda, że nie jesteś blondynką z dużymi, niebieskimi oczami...
Ciąg dalszy z życia tramwajowego:
113. Look
"Na zakręcieBW" mi leży chociaz to chyba nie prawdziwe BW?
Bichromia jakaś?
rocco- "Na zakręcieBW" powstało w wyniku zabawy z filtrami (już nie pamiętam jakimi). Bichromię testowałem kiedyś, lecz w pamięci mam zapisane, że ona jest dobra do dużych formatów drukowanych.
114. Bez trzymanki
115. Czas chleba
Model groźnie wygląda z tym kijaszkiem. Nie zdzielił?
Model czyli Pan Golono* nie jest tak straszny na jakiego wygląda. Tutaj sam może być sobie winny, bo do śniadania ulokował się pomiędzy bankomatem (widać w szybie stojącą tam osobę) a księgarnią. Jadł zachłannie, nachylony nad kanapką. Akurat ja stanąłem najbliżej i stąd zapewne taka reakcja. Przy całkowitym braku reakcji z mojej strony, kontynuował pałaszowanie śniadania.
* życiorys powikłany, naznaczony gwałtownie w l. 50-tych donosem lokalnego, "życzliwego" kapusia. W dobie trwania zasady "dajcie mi człowieka a paragraf sam się znajdzie" oznaczało to trudny start w życie... .
116. Podpora
117. Victoria
Ostatnie jak zwykle - czyli IMHO bardzo świetne. Prócz ostatniej, bo to nie Twoje dzieło, tylko rzeźbiarza.
115 Czas chleba- dla mnie to przygnębiający widok jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić a jeszcze trudniej przychodzi mi stwierdzenie, że to w większości dobrowolny wybór drogi tego typu ludzi. Świetne zdjęcie.
116 Podpora- przeczucie mówi mi, ze on idzie do pracy i raczej nie wybiera się w podróż,
117 Viktoria- pięknie pracuje światełko na tej rzeźbie i nadaje jej interesujący ton
Rafał, masz częściowo rację, ale tylko w tym przypadku, gdy zdjęcie jest typową rejestracją. Moim zdaniem ujęcie rzeźby przez Bita jest ciekawe, dobór ogniskowej również. Rzeźbiarz zrobił swoje, ale aby to docenić, trzeba obejrzeć i zanalizować jego dzieło ze wszystkich stron. To własnie zrobił Bit i dał nam jedno ciekawe zdjęcie pokazujące wymowę rzeźby, antyczny klimat, klasyczną postac herosa.
Pzdr, TJ
Dzięki za wizytę!
Rafał- spotkałem się już wcześniej z takim twierdzeniem, że fotki robione, ogólnie rzecz biorąc, "nieruchomościom" (architektura, rzeżby itp.) to żadna sztuka, bo autorem budynku i realizacji jest kto inny. I nie przekonuje mnie ten pogląd. Fojęcie "fotografia" jest bardzo pojemne i nie czuję się na siłach wchodzenie w teoretyczne dywagacje na ten temat. Możnaby przecież powiedzieć, że portret jest również dziełem innego "Rzeźbiarza". Ale to poza, ujęcie, gra świateł decyduje o sukcesie takich fotek. W moim przypadku fotka "Victoria" zrobiona w dzień nie miałby takiego klimatu, byłaby prostym, zapisem przedmiotu. W nocy rzeźba nabiera innego wymiaru i podkreśla przekaz. Ujęcie i gra świateł jest decydująca. Bliższy jestem podejściu oceny innych ludzi do robionych zdjęć, typu: podoba się/ nie podoba się. Od razu dodam, że zdjęć nikt nie musi siłą oglądać a tylko ci, którzy chcą. Minimalizujemy tym samym prawdopodobieństwo spochlebiania widzom czyli w konsekwencji robienie kiczu........... .
Jeżeli zatem Traktujesz focenie "nieruchomości" jako powielaniem jednej sztampy, czynność tylko odtwórczą czyli kiczem, to nie pozostaje mi nic innego jak przyznać się , tak jestem badziewiarzem.
Wiejo- fotka "Podpora" nabrała dla mnie dodatkowego znaczenia (oprócz kalectwa) kiedy spasowały mi się kształty z jednej strony pleców i głowy człowieka z podobnym ale odwrotnym (recto- verso) światłem przejścia między kolumnami, a szczególnie tą na wprost.
Tadeusz Jankowski- bliższy mi jest Twój pogląd w tej sprawie.
118. Widok-ówka
Bit, ja po prostu nie potrafię ocenić i docenić zdjęć bez ludzików. Dlatego bardzo rzadko wypowiadam się w wątkach z ptakami, pejzażami, samolotami, architekturą, robalami.
Po prostu nie znam się na tym, prawie nigdy takich zdjęć nie oceniam.
Prosty sznurek jestem - lubię foty uliczne i panienki. Najlepiej bez blezerków. :wink: Blezerki precz!!! :cool:
Rafał- nie mów, że jak np. jesteś gdzieś na urlopie nie podobają Ci się (ugryzłem się w język! bo chciałem napisać laski:)) antyczne budowle itp. Bo jak rozumiem nie chcesz ich oceniać na forum, ale chyba robisz do przysłowiowej szuflady aby póżniej sobie je wygodnie w ciepłym fotelu oglądać ... .
Pewnie, że mi się podobają i czasem robię takie foty. Ale traktuję je jak dokumentację. Równie dobrze mogę sobie kupić gotowy album i będę miał mniej więcej to samo. Ot, obrazki które przywołują wspomnienia. Podobnie traktuję foty moich dzieciaków. Zrobiłem im tysiące zdjęć, ale na forum pokazałem tylko kilka. Bo pozostałe mają wartość tylko dla mnie i dla moje rodziny.
Ale to tylko moje podejście. Dopuszczam (z pewnym trudem ;) ) do siebie myśl, że nie posiadłem wszystkich rozumów świata. Szanuję oczywiście inne punkty widzenia.
gdzie robiles 118?
Fotka robiona na Śnieżce ubiegłej jesieni. W tle po lewej "Szlak Przyjaźni Polsko- Czeskiej" ciągnący się grzbietem Karkonoszy przez ok. 30 km- to dla wytrwałych! Są krótsze opcje dla "miastowych" ale to też ok. 7-8 godzin na trasie Karpacz- Śnieżka- Karpacz, oczywiście bez korzystania z kolejki:)
Zdjęcie robione bez żadnego filtra, choć przydałby mi się polar (teraz już mam)
ps. podpisany bit4/bita4 (wg zadanej nomenklatury na forum):idea:
Tak się jakoś złożyło, że przez dobrych kilka ostatnich tygodni moim głównym "streetem" był dworzec główny czyli inaczej mówiąc filia zamiejscowa ośrodka przechowawczo- pobytowego we Wrocławiu. Nie chcąc być za bardzo monotonny, wstawiam kolejne lużne fotki.
Choć nie myślcie sobie, że przestanę Was nimi n ę k a ć :)
119. Pons Cathedralis
120. a LOT of...
119. Pons Cathedralis, podoba mi się.
Fajny pomysl i ciekawa obróbka. To już w zasadzie grafika ale bardzo leży mi taki pokazanie motywu.
rocco- te ujęcie mostu i Katedry widziałem już w dziesiątkach wariancji, w takim jeszcze nie ;-)
Z cyklu "Był łykend...Rynek".
121. Dorwać bańkę
ps. w tle część dachu Kościoła Garnizonowego, w którym znajduje się taras widokowy (chyba obecnie najwyższy punkt ogólnodostępny we Wrocławiu, bo Poltegoru już nie ma). Świetne widoki. Już otwarte. Godny polecenia jest także taras widokowy na dach budynku głównego Uniwersytetu Wrocławskiego, ale może być jeszcze nieczynny, bo nie widziałem tam ludzi. No chyba, że wejścia są grupowe.
Ostatnie rewelka. Ja bym dał tytuł: "Strzelę sobie bańkę". :wink: Przedostatnie też gites.
O, a w tle moje ulubione dwie wrocławskie kamieniczki :)
Dzięki za tę poranną wizytę, a ja jeszcze przed śniadaniem jestem, choć na nogach już od dobrych kilku godzin.
Rafał- fot. 120. żeby nie było, gołąb oryginalny jest:)
agapiet- Ty też bywsza kiedyś we Wrocławiu?
Akcja była dynamiczna, fociłem na wyczucie... .
122. Dziecięcych pragnień moc
Jasne, że bywsza, mam rodzinę nieopodal (Brzeg Dolny) :D Wrocek jest fajny, dobrze się tam czuję (podobnie jak w Kraku).
"Rafałowe" te zdjęcia z bańkami.
Rafał- wyszukałem je (CF- koniec 2006 r.), druga (010) prima strzał, jak w basketbolu wrzutka do kosza w ostatniej sekundzie meczu;-)
Ja robiłem te moje ostatnie ale takiego momentu nie udało mi się uchwycić, bo albo już bańki nie było i pozostały tylko zdziwione miny dzieciaków albo sie do niej dobierały (chyba dlatego, że nie sciągnąłem polara). Mam jedną jedyną z etapu pośredniego, bańka/ pół bańki;-)
agapiet- fakt, to rzut beretem do Wroc.
123. Pół bańki albo ameba
124. Z widoku
ps. zmienione, dzięki za sugestię!
Naturalna ramka świetna, ta dorobiona przez Ciebie - fatalna.
grizz- dzięki za słuszną i sprawiedliwą sugestię, zmienione na bez ramki
125. video, videre, vidi, visum
Ostatnie super! Fajnie, że rozmyty pierwszy plan - pasuje do tych maziajów i nadaje całości zblazowanego charakteru :)
Fajowa fiksografia. Lubię takie hocki.
Całkiem pokręcone ale świetne :)