Z amazon.co.uk wysyłkę do Polski masz gratis już teraz (od kwoty chyba powyżej 25funciaków) ale tylko jeśli to jest natywnie wysyłane z amazonu a nie jednej z kilkudziesięciu podpiętych firm.
Wersja do druku
Z amazon.co.uk wysyłkę do Polski masz gratis już teraz (od kwoty chyba powyżej 25funciaków) ale tylko jeśli to jest natywnie wysyłane z amazonu a nie jednej z kilkudziesięciu podpiętych firm.
Wielu niezależnych sprzedających z Amazona UK też oferuje darmową wysyłkę do Polski.
co do cen to na amazon.fr a7 jest (raczej będzie) za 1362,90 Eurasów... na niemieckim za 1499... skąd taka różnica?
zapowiadane ceny Nikona D610 to 1754 francuskich eurosów...
--- i jak dla mnie to jest rewolucja - jest to pierwszy bodaj bezlusterkowiec który w swojej klasie jest tańszy od lustrzanki ---
----------
kilka kolejnych fotek:
http://www.techradar.com/reviews/cam...89941/review/2
Ergonomia to sprawa bardzo indywidualna... Wydaje się że w tym soniaku nie będzie z nią źle... i że może to być łakomy kąsek...
Sony tym aparatem wprowadziło coś nowego i ożywczego na rynek foto... bez wątpienia, premiera wzbudziła emocje - tak te przychylne jak i skrajnie negatywne. Pewnie najbliższe dni/tygodnie/miesiące pokażą czy ruch Sony był hitem czy kitem...
Mnie ciekawi, czy przełoży się to na decyzje marketingowe konkurencji... raczej nie wyobrażam sobie, żeby Nikon, w chwilę po debiucie D610 zechciał zrezygnować z walki o rynek amatorskiego FF. Za Nikonem będzie wprawdzie przemawiać większa dostępność i niższe ceny optyki ale zarazem wyższa cena korpusu, teoretycznie słabsze i podatne ne BF/FF układy AF i brak odchylanego wyświetlacza (taki drobiazg... ale odkąd używam E-M5 uważam to za jeden z najbardziej genialnych wynalazków w zakresie ergonomii fotografowania) będą argumentami na rzecz bezlusterkowej alfy...
Może nie trzeba będzie długo czekać na ruchy konkurencji:
http://nikonrumors.com
Ale będą j...ja, co prawda f-mount ale za to taka retro puszka ze starymi nikkorami:)
Znacznie lepszym rozwiązaniem od tego z E-M5 są wyświetlacze w Panasonicach serii G oraz GH (odchylane i obrotowe). Jest to genialne rozwiązanie, które doceni chyba każdy kto miał z nim styczność. Osobiście korzystam z niego już od kilku lat i nie kupiłbym body, które nie oferuje tego świetnego ficzera. Niestety wybór aparatów mających takowy ekran jest niewielki (przynajmniej dla mnie).
To wygląda tak jakby nikt w Olympusie czy Sony nie robił zdjęć w pionie, co raczej nie jest prawdą bo japońskie malarstwo chyba preferuje pionowe kadry, więc kulturowo są jakby przygotowani do tego.
Za każdym razem jak mnie kusi aparat odchylaną protezą to sobie przypominam jak przydatny jest odchylany ekran i mi przechodzi ;)
Być może trzeba by podać ten parametr optycznym, będą jako wadę (obok braku lampy i kilku innych) wpisywać w recenzji aparatu - utrudnione możliwości kadrowania przy zdjęciach z gruntu..
A na serio.. to prawda, przydaje się przy różnych dziwnych ujęciach.
---------- Post dodany o 13:04 ---------- Poprzedni post był o 13:01 ----------
Bo oni robią aparaty tylko do zdjęć w pionie, a przy stale zwiększającej się rozdzielczości, wszelkie zoomowania i zmiany obiektywów będą zbędne.
Na amazonie jest info, że większość preorderów dotyczy A7r - czyli coś w powyższym jest:))
Ruchomy wyświetlacz jest kapitalny, zdarzało mi się używać go i w E30 i w G2.
To niech zrobią po prostu kwadratową matrycę opisaną na kole obrazowym, nie wpisaną w koło. Wtedy będzie można sobie wybrać format zachowując kąt widzenia obiektywu po przekątnej.
Coś jak mają GH1 i GH2, ale w kwadracie. Wtedy faktycznie odchylany ekran wystarczy. Jakby jeszcze aparat mógł zapisywać RAWa z całym obrazem i tylko dodawać informację jak był ustawiony kadr to byłby wypas. Ale na to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać,,,
podawałem już kiedyś podobny przykład, teraz powtórzę na trochę innych obiektywach:
Znany większości Helios 58/2,0 vs Panaleica 25/1,4...
Załącznik 102830
tak, ja wiem:
1) światło 2,0 to nie światło 1,4 ale:
a) głębia ostrości na FF z 2,0 i tak będzie mniejsza niż przy 1,4 na m4/3 (to dla tych co lubią płytko)
b) podbicie czułości o 1 eV w aparacie FF w porównaniu do m4/3 naprawdę nie wydaje się być problemem
2) Helios jest w pełni manualny a Leica elektroniczna - ale elektronikę tak fajnie się miniaturyzuje
3) Matryce cyfrowe "lubią" telecentryczność etc... tak, to będzie ten argument który sprawi że współczesne obiektywy pewnie będą większe niż ich analogowe odpowiedniki... ale czy różnice będą aż tak duże?
----
Myślę że producenci (wszyscy, nie tylko Sony) mają taki zwyczaj że nie ujawniają od razu swojego całego potencjału... na niektóre rzeczy (pewnie częściowo już nawet opracowane) przyjdzie jeszcze poczekać...
Jan_S - już to w tym wątku pisałem - dla mnie jasność to przede wszystkim możliwość uzyskiwania czasów typu 1/125 w złych warunkach. Więc porównanie obiektywu f2 do f 1.4 mało mnie nie interesuje. Porównywanie wielkości obiektywu z AF i bez tez nie ma większego sensu.
a) jeśli będziesz się upierał przy utrzymaniu czasu 1/125 na ISO 200 to faktycznie f2,0 ma się nijak do f1,4... ale jeśli dopuścisz możliwość podniesienia ISO o jedną działkę to i czas utrzymasz i na jakości pewnie nie stracisz...
b) Jeśli obecne obiektywy AF mają takie a nie inne wymiary to tylko dlatego że konstruktorom "się nie chciało" by były one mniejsze... gdy konkurencja przyciśnie to jestem przekonany że zobaczymy konstrukcje które nas zadziwią...
---
tak masz rację, też wolałbym żeby w ofercie było więcej obiektywów... by były obiektywy klasy f1,4 i obiektywy budżetowe klasy 2,0...
To wszystko zależy co się fotografuje - ja akurat potrzebuję jasnego szkła do takich zdjęć, że nawet przy f1.4 nie uda mi pewnie zejść niżej niż ISO 1600 aby uzyskać czas 1/125. Obyś miał rację i oby pojawiły się jasne i stosunkowo małe stałki FF - dla mnie mogą być drogie bo ja mogę się zadowolić tylko jedną :-)
Ależ oczywiście, że jasne stałki do A7 - dedykowane do niego dodajmy to jasno - będą mniejsze gabarywowo niż inne jasne stałki do lusrzanek, czyli aparatów z lustrem, a to dlatego, że w A7 owo lusto nie występuje więc soczewka aparatu jest bliżej matrycy i to znacznie bliżej. Dlatego również obiektywy Leica do M9 na przykład są znacznie mniejsze niż do lusterkowców.
Witaj !
Moze nie jest tak zle...
Przeciez dla "FF" 1600 ISO jest bez znaczenia a 3200 ISO tez jest bardzo uzyteczne ;)
Z drugiej strony jasne szklo z otwarta przyslona przy FF bedzie Ci dawalo bardzo mala GO co moze
byc latwo zauwazalne przy nawet niewielkim bledzie AF-u ;)
Z jednej strony jest to fajnie bo niskie ISO a z drugiej bardzo mala GO ;)
Czy z czasem realia nie spowoduja, ze bedziesz przymykal to jasne szklo ?
Pozdrawiam
nie! jakość optyczna nie jest porównywalna... byłoby dziwne gdyby była... bo gdyby była, znaczyłoby to tylko tyle że przez 30 lat pomiędzy premierami obydwóch obiektywów nie było żadnego postępu...
A postęp jest i to ogromny... lepsze metody projektowania, materiały o różnej dyspersji, asferyczne kształty soczewek...
Jestem głęboko przekonany, że skoro w latach 80tych czy 90tych dało się wyprodukować obiektyw o stosunkowo niewielkich wymiarach a kryjący mały obrazek to teraz tym bardziej powinno być możliwe wyprodukowanie obiektywu o podobnych parametrach ogniskowej i światłosile ale o "współczesnej" jakości optycznej... i to w tych samych, albo bardzo zbliżonych gabarytach
Jeśli się tego jeszcze nie robi, to chyba tylko dlatego że rynek jeszcze tego nie żąda...
ta panaleica też na pełnym otworze jest taka sobie... fajnie zaczyna być od 2,0
Kolega Jan pokazał Wam przykład wizualny ze starsze konstrukcje pelnoklatkowe wcale nie da takie duże. Jak zwykle zaczyna się szukanie dziury w nieistotnych drobiazgach. Mam wiele obiektywo dość jasnych, światło 1.7 / 1.8 / 1. Które za naprawdę niepozorne z wyglądu. mam tez i 50-ke z f 1.2 która wizualnie jest niewiele wieksza od standardowej 1.4, roznicą natomiast jest w wadze. Dużo więcej szkła. Nieodgadnione są ścieżki myślowe konstruktorów optyki inspecow od marketingu. Zspewne nienrqz mogłoby byc coś zrobione inaczej, a nie jest. Oczywiście na kazdym forum widzę cala masę specjalistów i ekspertów z tych dziedzin, którzy doskonale wiedza co i jsak powinno byc zrobione. Mnie natomiast ojciec zawsze powtarzał, ze jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
No tak to można każdą dyskusję szybko zakończyć. Skoro 1.4 vs 2.0 oraz obiektyw manualny vs AF to szukanie dziury w całym to trudno prowadzić jakąkolwiek dyskusję.
Witam !
A czy wszystkie analogowe lustrzanki na format 35mm byly zawsze duzymi konstrukcjami ?
Przeciez stalki byly zupelnie przyzwoite gabarytowo a i zoomy nie byly przesadnie duze.
Z tamtych czasow mam jeszcze stalke... EF 50mm/1.8 II ktora dawala super ostry obraz a przeciez wazy niewiele ;)
Tak samo EF 85mm/1.8 tez nie jest duzym szklem ! Oba daja sobie rade z FF ;)
Pozdrawiam
O tym wlasnie pisałem. Moze konstruktorzy pod wodza marketingowciw wymyślili ze do korpusów typu D3, czy 1D, lepiej pasują obiektywy większe niż mniejsze i napompowsno nieco szkła typu 50/1.2 czy 85/1.2, nie dlatego ze konstrukcja tego wymagała, tylko ze wyglądają na bardziej pro.
Film jest płaski, a matryca nie. Do tego nad matrycą mamy dodatkowy kawałek szkła w postaci filtra AA, który potrafi rozmyć wyraźnie obraz na krawędziach. To wymusza inną konstrukcję obiektywów.
Moze nadzieja w nowym trendzie nieinstalowania filtrów AA. Ale nawet jeśli, to nowe szkła nie pojawia się za prędko.osobiście nie ma parcia na nowe szkła. Kilka sprawnych z af-em mam i jeśli chce robić jakieś akcje typu sport czy zwierzaki, to to mi wystarcza. Natomiastbdo reszty zabawy w fotogrrafie, wyszykuje sobie takie różne manualne "perełki" które w kwestiach mnie interesujących, niejednokrotnie biją na glowe nowe konstrukcje. No ale jak już pisałem, każdemu według potrzeb i zasobności portfela ;-)
FF może i pozwala podbić czułość do ISO 3200, ale nie da się ukryć, że najlepszy obrazek dostaniemy przy czułości natywnej.
Dlatego jednak wolę jasne szkła, nawet przy najlepszej matrycy.
Nie wiem, czy to już było: http://briansmith.com/sony-a7r-field-test/
No i sporo zdjęć z różnymi, manualnymi szkłami.
http://www.ronscheffler.com/techtalk/?p=224
Postaw tam zamiast Heliosa Sigmę 50 1.4. Obrazek się trochę zmieni.
Mam obiektyw Sony 50 1.4, malutki, filtr 55mm, a pierwsza wersja tego szkła (jeszcze jako Minolta) miała filtr 49mm. 220g wagi.
Szkiełko sympatyczne, choć na 1.4 raczej umiarkowanie ostre. Rodowód raczej wywodzi z czasów analogowych. Napęd AF z korpusu.
I mamy też nowy obiektyw: Carl Zeiss Planar T* 50/1.4 ZA SSM, filtr 72mm, 518g. Silnik wbudowany w obiektyw.
Oba pełnoklatkowe, taki trend że nowe szkła są większe, ale też wyraźnie lepsze optycznie. Elektronikę da się miniaturyzować, ale jeśli szkła jest więcej, silnik wchodzi do obiektywu to nie ma siły, całość musi być większa.