Dalej pisza,tresc tylko inna,taka na czasie.W komisjach siedza,majatki na nowo dziela.
Wersja do druku
U nas po pochodzie (obowiązkowym bo sprawdzali listy obecności) każdy rzucał szturmówkę na podstawionego Żuka i szlismy na setkę, na której zazwyczaj sie nie kończyło:):):):)
Armia LWP miala kiepsko z poborem to brala poborowych z roznymi wadami. Mialem dwoch z jedna konczyna krotsza, ktorzy utykali, albo byli tak mali, ze karabinek AK zwisal az do kolan.
A pamiętacie tzw. kamikadze ?
Masz na myśli olimpijczyków?
saper myli się tylko raz...
Mam na mysłi tych co szli do woja nie z musu ale z chęci na 6 lat i w tym czasie robili szkoły a później zostawali na zupali. Na rękawach mieli przy mankietach takie białe naszywki - co rok jedna wiecej. Nazywalismy ich "samobójcy" inaczej kamikadze. Podpisywali kontrakt i nie było mozliwości rezygnowac w trakcie słuzby.
zajęcia prowadzi kamikadze...
Tylko cale zycie chorazym :-) Jak to mowia gwiazdka nadziei i zlamane zycie. No chyba, ze podposywal bumage jak konczyl sluzbe zasadnicza i siersciuchem zostal z czasem, bo wpierw plutkiem a byli wazni jak diabli :-) Teraz to sa inne zasady werbunku do woja :-)
Jasand, w jakich latach to było? Nie spotkałem się z takimi naszywkami.
Myśmy kamikadze, mówili na tych, którzy po zasadniczej zostawali na trepów. Olimpijczycy, to byli ci, którzy po zasadniczej, podpisywali kontrakt na pięć lat.
Ja słuzyłem 1967-1969 oczywiscie z przymusowego poboru. W 1970 jak usunęli Wiesława i cała ekipe to zaprzestali naboru na te 6 -letnie . Oni chociaz byli np szeregowcami to mieli spodnie wyjściowe takie jak zawodowi a bluzy też takie jak on i i półbuty a nie te cholerne trepy jak my. Na przepustki mogli chodzic w cywilu. Oprócz słuzby kończyli takze szkoły podstawowe i zawodowe.
Mysle, ze chodzilo o chorazowki, kadeci mieli naszywki, byly dwuletnie i trzyletnie, (po szkole zawodowej i sredniej) oraz korpus kadetow dla maloletnich na bazie szkoly sredniej po szkole podstawowej.
Nie , nie i nie.
Wtedy o chorązych i kadetach nikt nie słyszał. Byli podchorążowie ale szkól oficerskich.
Daje przkład:
Był sobie chłopaczek , który nie mógł z takich czy innych przyczyn ukończyc podstawówki. Brali go na pobór i mu proponowali ,ze bedzie miał wikt i opierunek, że ukończy szkołe , zdobedzie zawód ale musi podpisac cyrograf na 6 lat. I znajdywali takich. Jak sie chłoptas zreflektował i chciał do cywila to mu powiedzieli nima musisz te 6 lat odpekać. Niektórzy nawet samobójstwa popiełniali. U mnie w Deblinie na kociarskim okresie byli na szkółce dowódcami plutonów i druzyn (do przysiegi)
Mówili na nich także "sześciolatki"
To wyjaśnia dlaczego nie pamiętam tych naszywek. Odpękałem swoje w 1971-1973.
Pamiętam jednak, że na unitarce, naszymi dowódcami drużyn, bili "zlewy" lub"wynalazki" czyli elewi z PSZ im. Rodziny Nalazków. Oni już byli, kiedy przyszliśmy do wojska i zostali jeszcze, kiedy wychodziliśmy do cywila. Może o nich mówisz?
Chyba tak . Ale takich jak Nalazki było wiele w róznych miejscach..
Wojskowa Służba Wewnętrzna Ministerstwa Obrony Narodowej (WSW) – instytucja kontrwywiadu wojskowego, bezpieczeństwa SZ PRL i utrzymania dyscypliny wojskowej.
Jaki to wzór i model wozu bojowego ? :):):):)
Model:Letni
Wzor:1K2k
:-)
zdjęcie z wakacji...
fot.W.Pniewski
Cudowne czasy. W moim mieście były trzy taksówki i z trzy osobówki prywatne. Te autobusy to juz nowośc. Kto pamieta Leylandy DAB ?
co tam się dzieje...
foto.W.Pniewski
Kolejka po iPada :lol:
Co zauważyłem, że jak dzisiaj ludzie stoją w kolejce, np. po bilet PKP albo rzeczonego iPada to szanują swoją przestrzeń, znaczy odstęp od osobnika do osobnika to min 30cm.
ryba tego Ci nie powie...
DAWNO, DAWNO TEMU.
W czasach komunizmu na lekcji wychowania
obywatelskiego nauczycielka pyta uczniów:
- Jak uczciliście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Uczniowie na to:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Przepytywanie dochodzi do Jasia:
- A ty jak?
- A zbiłem kolegę i wrzuciłem go do piwnicy, jak
Dzierżyński swego kolegę.
Foto z matury PRL-u.
Takie coś znalazłem:
Zdjęcie co prawda z 2005, ale hasło z epoki :)
Siedem cudów Gierka
1. nie było bezrobocia
2. mimo że nie było bezrobocia, nikt nic nie robił.
3. mimo że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 150 procentach.
4. mimo że plan wykonywano w 150 procentach, nigdzie niczego nie było.
5. mimo że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał.
6. mimo że każdy wszystko miał, wszyscy wszystko kradli.
7. mimo że wszyscy wszystko kradli, to co kradli, zawsze było.
Faktycznie to były cuda wielkiego formatu :)
Tysiące rąk , miliony rąk , a serce bije jedno....
Pomożecie ? Pomożemy:)
Z tym piatym punktem to nie tak do konca :-) Mieli wszystko, ale wysoko postawieni a inni musieli dobrze sie natrudzic, aby miec chociaz minimalna czesc tego co oni mieli. Zreszta teraz "wladza" tez sobie przydziela, tylko, ze juz nie w formie "przydzialu.." tylko odpowiednie premie za dobrze wykonana robote :-)
I nie będzie Teleranka:)
I wyłączą kanał TVN Seriale...
Kwiecień 1983 r, jestem kilka dni po ślubie. Dostaję od kumpla telefon:
- idź do motoryzacyjnego i stań w kolejce.
Poszedłem, kolejki brak - ale stanąłem. Za chwilę biegiem księgowa z WPHW i dwie jej koleżanki, potem kadrowa z PSS Społem, kilka osób których nie znałem, dwaj goście z Białego Domku (PZPR)
Gdzieś po godzinie do motoryzacyjnego przywieźli kolorowe telewizory produkcji radzieckiej.
Kupiłem.
Na drugi dzień afera - co to był za facet pierwszy w kolejce. Skąd wiedział, bo gość ostatni w kolejce nie kupił, a on był partyjny właśnie :mrgreen:
Swoją drogą trochę się dziwiłem, bo do dziś mieszkam naprzeciw budynku, w którym byłą siedziba PZPR, i nieraz widziałem jak dowozili towar bezpośrednio - a to żarło,a to sprzęt AGD.
I jak się trzyma telewizor? Zmieniłeś mu już opony na letnie? :mrgreen:
Bodzip tak to wlasnie dzialalo a w Pewex-ach zawsze wiedzieli, kiedy pojdzie kurs dolara do gory i wiadomo co wtedy sie dzialo...:-)