To jedno a drugie: epikurejczyku domagałeś się od Mirka czytania ze zrozumieniem, ok teraz ja proszę Ciebie o to samo
Rozumiesz już jaka jest różnica między parkiem a cmentarzem?
Wersja do druku
Niemoralne jest to co poprzedni ustrój robił z miejscami pochówku i jednocześnie to że aktualny przeszedł nad tym do porządku dziennego sankcjonując tamte działania. W mieście z ktorego pochodzę do dziś idąc chodnikiem można wdepnąć w macewę, dzieci bawią się na niechlujnie usuniętych resztkach grobów na placu zabaw w parku który był do końca II WŚ cmentarzem ewangelickim (dosłownie biegają po resztkach grobów wystających z ziemi) - i to od 50 lat, myśle ze urzędnicy dokładnie wiedzą że to tam jest. Na innych usuniętych niechlujnie małych cmentarzach pobudowano przedszkola, szkoły... Może by ktoś podjechał tam zrobił w parku (który już nie jest cmentarzem) parę fotek modelce (albo nawet bawiącym się dzieciom) na tle resztek grobów by sprawę nagłośnić - ciekawe czy to by było obraźliwe dla kogoś? Na pewno by się obrazlili urzędnicy ;) Ale nie dziwcie się że po dzieciństwie spędzonym na bieganiu po grobach i łażeniu po macewach będę szczególnie czuły na tego typu naruszenia czyichś uczuć religijnych. Potępić zawsze najłatwiej, zrozumiec i zaakceptować odmienny światopoglad wymaga pokory która nie jest współcześnie towarem dużego zainteresowania (a niegdyś była podstawową cnota ludzi religijnych).
Nie trzeba być religijnym wcale by uszanować uczucia innych....
Wiem przecież. Wydaje mi się jdnak, że w omawianym przypadku mamy do czynienia z kwestią religii.
Od moderatora: Wysłuchajcie swoich poglądów, nie starajcie siebie przekonywać.
Panie Szanowny Prostowniku. Nie mieszaj do tego homoseksualistów bo to odrębny i trudny w dzisiejszych czasach temat...
"uczucia innych" to po prostu uczucia innych a nie worek-temat...Po polskiemu piszę przecież....:grin:
Radyja nie słucham, ale się nie wyrażam per "mochery" na jego słuchaczy.... O te uczucia, jakie by nie były chodzi....
Na cmentarzu , jak na cmentarzu , nawet "ateistycznym" jak piszesz nie robimy orgii, choć jak to bywa w Rosji imprezkę można zrobić, ale tylko na cześć zmarłych... :)
Moja kultura i zdrowy rozsądek nie pozwala mi na mówienie komuś, kogo nie znam, rzeczy typu "dla Ciebie to powinno być". Miejsca pochówku są nieoderwalnie wziązane z religią - o ateistach i ich zwyczajach pogrzebowych nic nie wiem. Kultura, do ktorej się odnosimy - nie istnieje bez kontekstu religijnego, wiec Panowie, z całym szacunkiem, ale rozmawiamy o religii.
Z kolei na temat kultury starożytnego Rzymu (czy innych starożytnych) wiem za mało by wypowiadać się o orgiach, ale z tego co pamiętam to niegdyś miały one ścisły związek z obrzędami religijnymi. Zachęcam do stonowanych wypowiedzi i nie szastania współczuciem wobec innych bo w moim przekonaniu głupotą byłoby pokłucić się w omawianych kwestiach na forum fotograficznym.