Poręcznośc taka se, ale na codzień doświadczam - się opłaci i polecam dodatkowo do pary któreś z ZD 50-200. Głową gwarantuję - znakomity obrazek. 100% satysfakcji!
Wydaje mi się, że podobny jakościowo obraz dać może mZD 75/1,8.
Wersja do druku
Kazdy orze jak moze ;)
Osobiscie nie po to celuje w mikro by sobie lustrzankowe wielkie graty do tego zapinac.
Po to ten system miedzy innymi zostal wymyslony, by zredukowac wage i gabaryty, wiec siermieznosc rozwiazan wszelakich z zastosowaniem przejsciowki i zapinaniem czegokolwiek wielkiego jest srednim pomyslem. Tyle, ze jak pisalem kazdy lubi co innego, tylko chyba swiadomy czlowiek co rezygnuje z fufu raczej nie po to sie pakuje w kastraty bo zapinac do tego kolubryny pokroju 12-60, 50-200, czy nie daj boze zoomy 4/3 z 2.0, czy tele stalki z 2.8...
pozdro
No i tu z nyny się zgodzę. Dla mnie ideą mikro jest własnie jego wielkość. Jeżeli miałbym zamieniać dslr czy ff (mam oba) na mikro z obiektywami jakie mam to średnio wychodzi ta zamiana. Od dłuższego czasu przymierzam się do mikro ale tylko po to aby zredukowac rozmiar - to tak ode mnie :)
I tu się zgodzę. Używałem przez trzy tygodnie pożyczonego od kolegi rah'a 12-60. Nijak nie mogłem się przyzwyczaić do codziennego używania obiektywu większego i cięższego niż body (OM-D). AF też nie zachwyca, na idącego wolno człowieka nie sposób ustawić ostrości (przy małej głębi ostrości oczywiście).
Po to został wymyślony, ale przy okazji oferuje nieporównywalnie lepszy AE, bardziej przewidywalny AF i wyrównaną ostrość kadru względem systemów lustrzanych. Dla mnie te cechy są najważniejsze i oferują znacznie wyższy komfort pracy (dokumentacja fotograficzna przede wszystkim). Gdybym chciał zapinać stałki, nie wyrobiłbym się ze zleceniami trwającymi dwa miesiące w pół roku. Różnicy nie widać na korzyść stałek, a pieniążki są za pracę, a nie godziny :)
A ja stoję za Janko, apz.
Jak się napisze o małych szkiełkach to koledzy zmieszają z błotem brzegi na 14/2.5, ale jak się da alternatywę optycznie bezkompromisową (12-60) to już klocek.
Krajobraz nie ucieknie, jak ktoś pisał. A jak się chce balans pomiędzy jakością a rozmiarem a jak ma to być jeszcze uniwersalne to wychodzi standard zum (jeśli piszący chce zumy) lub małe econo stałki tj. 14/2.5, 20/1.7 i 45/1.8.
I gdzieś pomiędzy tym wszystkim jest jeszcze... budżet.
Zgoda z powyższymi, z małymi wyjątkami.
Napiszę jak jest u mnie.
W góry - tylko mikro. Wyjątek ZD 9-18 które jest wyjątkowo lekkie i w sumie nieduże.
Muzea, cerkiewki - tu mogę podjechać samochodem, więc waga i gabaryty mi "lotto". Do E-PL5 podpinam ZD 14-35, lub mikro 12/2,0 obydwa obiektywy + dobra matryca E-PL5 dają mi oczekiwany obrazek.
Ślubniak - czasem się trafi, wtedy E-30 + dobre duże szkło ZD. W rezerwie mikro z 12 i 45
Akurat AF zwlaszcza w polaczeniu z przejsciowka i szklami 4/3 to gehenna.
Tutaj jeszcze duuuuzo jest do poprawy, i ktos kto szuka bezkompromisowego AF (tak w kwestii szybkosci, precyzyjnosci itd.) nawet nie spojrzy na kastraty.
Dla Ciebie sa, dla innych nie.
Kazdy dobiera narzedzie do potrzeb, lub optymalizuje proces pracy...
pozdro
ja też się zgodzę z nyny
system mikro miał być z założenia lekki i niewielki. Mam wrażenie, że szkła z dużego systemu (12-60, 50-200 itp.) są podpinane przez przejściówki do m43 tylko dlatego, że nie ma w dużym E aparatu z matrycą jaka jest w OM-D/E-PL5 czy E-PM2. Gdyby taki aparat był od dawna, to pewnie niewiele osób zdecydowałoby się na maluchy bez gripa i przejściówki z wolniejszym AF.
Niezaprzeczalnie duże szkła mają świetną jakość obrazka i są warte swojej ceny, tylko nie za bardzo rozumiem dlaczego przechodząc z FF na system mikro, rezygnować już na wstępie właśnie z tego "mikro"?
Przewidywalny, a nie szybki. Zresztą ta ''gechenna'' to były pierwsze kity z luster 10 lat temu :)
Sorry, ale precyzyjności nie można nic zarzucić.
Toż piszę ''dla mnie'', a z tego wynika, że nie koniecznie ''dla innych''. Kształt kropki na końcu mojego zdania też zaczniesz analizować?
---------- Post dodany o 10:02 ---------- Poprzedni post był o 10:00 ----------
Bo nawet z 12-60 w stosunku do rozwiązań ff jest dużo, dużo lżej. Wiem, bo obok leży jedno i drugie.