:D
poważni producenci nie zmniejszają
Wersja do druku
:D
poważni producenci nie zmniejszają
Fakt faktem, ale większość zdjęć ślubnych da się spokojnie obskoczyć PENem z jasnymi stałkami (a czasem nawet i z ciemnym zoomem, a co za tym idzie niektóre ujęcia można nawet zrobić lepszym kompaktem). Nie to, żeby FF nie miał żadnych zalet - ma ich wiele, ale po prostu oglądając galerie ślubne wcale nie najgorszych fotografów rzadko widzę, aby te zalety były wykorzystywane lub były kluczowe dla tych zdjęć. Jedyna niepodważalna zaleta lustrzanek FF, to wygoda pracy z lampą ze względu na wielkość i wagę korpusu. Nie wyobrażam sobie mikroskopijnego i lekkiego jak piórko bezlusterkowca z wielką lampą wpiętą w sanki. Środek ciężkości takiego zestawu znajduje się gdzieś mniej więcej pod sufitem i można tym zrobić parę fotek, ale nie pracować przez kilka-kilkanaście godzin. No i jeszcze możliwość pracy z jednym obiektywem... Z takim 24-70 f/2,8 jestem w stanie zrobić 90% zdjęć, nie odpinając tego szkła od bagnetu. W reporterce ślubnej (i chyba w ogóle w reporterce) im mniej zabawy w żonglowanie obiektywami, tym lepiej. A w mikrusach niestety trzeba się nastawić na akrobacje ze stałkami.
Mikrusów możesz mieć też więcej niż jeden. Ale to niuanse. Podobnie ja z tym wcześniej wspomnianym przeze mnie AF-em. Co kto lubi, bo jest taka możliwość.
Sampelki na stronie producenta. Fajne ale chyba silnik JPG jajec nie urywa przy oglądaniu zdjęć per pixel. Jakoś nie widać tej gładkości i szczegółu, pewnie kwestia ustawień.
Jak to w Canonie. Tu nie istnieje coś takiego, jak silnik jpeg. Rawy trzeba zobaczyć jak się zachowują w cieniach. Jeśli będzie wyraźna poprawa, to będzie świetna maszynka do produkcji zdjęć.
ciekawostka pojawiła się w komentarzach u Optycznych. Podobno 6D występuje w dwóch wersjach - z i bez GPS/WiFi. Nawet na stronie Canona można znaleźć stosowną informację - ciekawe, czy wersja N (czyli bez) będzie tańsza, czy też dalej w sklepach model będzie funkcjonował jako po prostu 6D a jak się ktoś natnie na model uboższy no to jego wtopa...
Nie żebym się czepiał ale moje zdanie jest takie, że jak producent przewiduje kilka wersji jednego modelu to powinien to wyraźnie oznaczać... bo potem się okazuje (to taka przenośnia) że sok jabłkowy wyprodukowany dla sieci dyskontowej z logiem w kropki to zupełnie inny sok niż ten wyprodukowany dla delikatesów. A niby butelka dokładnie taka sama
Załącznik 82767
Tu chodzi o jakieś regulacje prawne, na nie wszystkich rynkach może sprzedawać aparat foto z GPS.
Tryb silent w 6D jest naprawdę cichy. Porównywalny do Leiki M6 :shock:
Także melduję się jako użytkownik.