wow :)
dziękuję za sugestię
pozdrawiam
Wersja do druku
w szufladzie lezalo dziwadlo z czasow pierwszych zabaw z szopem :)
spodobał mi się ten wątek więc kontynuuję :grin:
oto kolejny dziwoląg... (jak by kto pytał to leci toto para traczy nurogęsi)
niestety mój AF jest baaardzo wolny na takie akcje - fotka wyszła nieostra, więc jeszcze bardziej fotkę rozmazałem programem...
Super, że wątek się kręci. :wink:
Super wątek :!: ... wstawiamy - bez obawy...bez zahamowań.
Kolejne dziwadło - skoro tłusty czwartek - tłuryści z USA przygotowani
do zwiedzania Chitchen Itza w Meksyku .
Hamburgery maja swoja moc....
jak dziwadła może się nada:wink:
Cześć,
To i ja dorzucę swoje dziwadełko. Ktoś wrzucił do wody kawałek chleba, no i się zaczęło....
My left foot:grin:
fajne macie dziwadła;
Mysikrólik - fajne - jak by się paliło albo cuś wybuchło :grin:
Lisiajamka - przestałem jeść hamburgiery :wink: