pomału wychodzą zdjęcia z wyjazdu-
śmieszny jest bekstejdż :) tak się da podejść do Matyldy - dzikiego łosia z BPNu :)
w zasadzie Matylda podchodziła do mnie - ja tylko wysiadłem z samochodu ... tuż za plecami Carska Droga
Wersja do druku
pomału wychodzą zdjęcia z wyjazdu-
śmieszny jest bekstejdż :) tak się da podejść do Matyldy - dzikiego łosia z BPNu :)
w zasadzie Matylda podchodziła do mnie - ja tylko wysiadłem z samochodu ... tuż za plecami Carska Droga
Ustaliliśmy termin PG. Operacja Biebrza 2010 od 21-25 04 2010. W zeszłym roku byliśmy w tym samym okresie i co rusz mogliśmy robić takie zdjęcie:
zdjęcie zrobiłem na tablicy reklamowej :)
Miniaturka faktycznie znajomo wygląda :-)
Kaczeńce na płyciznach powoli pokazują łebki ale do pełni żółci jeszcze daleko.
Łosie zaczęły wychodzić rankiem i o zmierzchu na oziminy.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
2 godz temu pojawił się pierwszy dudek. Musi wiosna. :-)
Jak co roku wiosną tak i teraz BPN przeprowadza akcję inwentaryzacji cietrzewii na tokowiskach . Przypadły mi dwa tokowiska - Kaliszek oraz Łuczane. Kaliszek zwiedziłem w środę - bez efektu. Dziś przed świtem spakowałem kanadyjkę, wodery i resztę szpeju do Zuzki i w drogę. Księżyc ładnie przyświecał to i lęku nie było, że po ciemku nie trafię łódką na odległy grąd. Kilka razy musiałem się wycofać, bo chociaż woda wysoka to zielsko jeszcze wyższe. W końcu dotelepałem się do miejsca skąd już tylko 500m brodzenia i na miejscu. Zaczęło świtać a cieciory milczą....
Po wejściu na grądzik - niespodzianka. Całkiem zgrabny zrzut łosiowy z dziesiątaka :-)
Kawałek dalej na górce trzy łosie spokojnie leżą sympatycznie przeżuwając. Wybrałem jednego do ujęć, poczekałem chwilę na światło i kilka fot. się na CFkę przyjęło. Łoś wstał, zrobił poranną gimnastykę i poszedł dalej odnawiać zapasy energii po zimie. Fajnie się przy nich siedziało ale cietrzewie czekają .Podszedłem jeszcze 400m ale jak cicho, tak cicho. W zeszłym roku chociaż jeden tokował. Dziś cisza kompletna. Nawet śladu.
Pokręciłem się jeszcze po Łuczanym podnosząc przy okazji następny zrzut z łosia 10taka, niestety nie od pary, i w końcu po ósmej dałem sobie spokój. Jeszce niedaleko miejsca gdzie zostawiłem łódkę pstryknąłem parę żurawi, przez lornetkę poobserwowałem 5 pasących się łosi i zapakowawszy się z plecakiem pomknąłem na szerokie wody rozlewisk. Dzionek miły, ciepły z lekkim wiaterkiem .Podpłynąłem do niedalekiego żeremia posłuchać czy młode boberki już piszczą :-) Piszczały. Pomrukiwały, gaworzyły, a dorosły słychać było jak ogryza w środku chaty jakiś patol. Do brzegu dobiłem już przy dobrze grzejącym słońcu. Jeszcze pamiątkowa fotka fajrantowa i do domu. Następna zmiana po 15tej.
co robią te małe gaworzące boberki w swoim bobrzym życiu ?
siedzą w żeremiach i czekają aż będą duże ? czy wyłażą w jakimś celu z rodzicami ?
uczyć się pływać, jeść opalać,,, cokolwiek ?
Witam, mam pytanko czy gdzieś w okolicach Biebrzy można spotkać kraskę ??
Kraski już lata nikt nad Biebrzą nie widział. Kiedyś była dość często spotykana, ale to daaawno temu. Teraz szukaj na płd-wsch.
Czyli u mnie :) - potwierdzam. Rzeki Ropa, Wisłok a bardziej na wschód San. W zeszłym roku zimorodki widziałem nad Osławą koło Rzepedzi w Bieszczadach