Im dłużej myślę o tym E-400 tym bardziej podoba mi się ten aparacik. Tylko ciężko go utrzymać dłużej niż na jedno zdjęcie... :D
Wersja do druku
Im dłużej myślę o tym E-400 tym bardziej podoba mi się ten aparacik. Tylko ciężko go utrzymać dłużej niż na jedno zdjęcie... :D
w Fotojokerze wołają bodaj ~4200 za dual.
Fajnie się prezentuje...
pozdrawiam
Oglądałem E-400 w sklepie w Warszawie w Galerii Mokotów, na parterze. Stoi tam zestaw za coś koło 3,5 tys. za double kit, może nieco więcej. Ale na pewno poniżej 4 tys. Ale stoi też obok Nikon D40 za mniej niż 2,5 tys. Ciekawe co wybierze klient?
Był też E-330 z 14-45 za 3333 zł (najniższa historyczna cena E-1 z 14-54).
Mam małe dłonie i aparat wcale nie jest dla mnie taki nieporęczny. Może mniej wygodnie trzyma się go niż E-500, ale jest wyraźnie mniejszy (szczególnie z małymi obiektywami). Coś jakby E-500 bez uchwytu, nieco może jeszcze odchudzony. Wizjer wydaje się nieco lepszy od E-500, a może to złudzenie. Robi wrażenie dobrze wykonanego.
Jednak miniaturyzacja dotknęła przy nim granicy. Dalej już zmniejszyć go nie można bo przestałby być ergonomiczny. Jak na mój gust, mimo iż mniej wygodny niż E-500, to jednak mogę robić nim zdjęcia i jedną ręką, i dwoma.
Obok stoi w sklepie Panasonic 4/3 z obiektywem Leica (za 6666). Kolosalna różnica wymiarów, wagi, ect. Panasonic wygląda nieco jak analogowy zabytek sprzed dziesiątek lat (to dla mnie zaleta). Przy E-400 to wielkie, nieporęczne bydle. Ale E-400 jest zgrabny, a Panasonic jakby do cegły doklejono różne rzeczy tu i ówdzie. A to wystający wizjer, a to ekran LCD. No i kanciaste toto.
Jednak wrażenie robi ten obiektyw Leica (przy filigranowym plastikowym 14-42), przesłony ustawiane pierścieniami na obiektywie, czasy na kółku na body, ech...
E-400 robi jednak bardzo dobre wrażenie, a rozmiary predysponują go do noszenia przy sobie. Z 14-42, albo jakąś hipotetyczną 25mm stałką (najlepiej w wersji zmniejszonej) niewiele przerasta rozmiarami większe kompakty. Gdybym przypiął do niego moje 14-54 byłoby już gorzej (rozmiarowo).
Ale zastanawiam się nad zakupem... Jeszcze nie teraz, niech sie najpierw sytuacja Olego i 4/3 na rynku lepiej wyklaruje. Niech wypuści następce E-1 i parę sensownych cenowo stałek, w tym kilka rozmiarami pasującymi do E-400.
Gdyby jeszcze wyszedł, jak głoszą plotki, E-410 z inną matrycą (oby lepszą) i LiveView, to pokusa byłaby jeszcze większa.
No dobrze, a co w takim razie z E-400? Zamykamy produkcję czy obniżamy cenę? A E-400 traktujemy jako koszt marketingowy, żeby ludzie nie gadali, że Olek nic nie robi?Cytat:
Zamieszczone przez Piotr_0602
Dodam, jeszcze, że chyba trzeba się będzie zdecydować. Czy chce się mieć małe, lekkie i nieprzeszkadzające, czy duże i wygodne.
Co do wizjera, to też wydaje mi się, że jest lepszy (większy?) niż w E-500.
E-400 może spotkać taki sam los po wejściu E-410 jaki spotkał E-300 po wejściu E-330. Historia by się powtórzyła. Powinnien zlecieć cenowo poniżej ceny Nikona D40.
Mnie się E-400 podoba, ale skoro mam E-500, to akurat wiele by się nie zmieniło dla mnie, poza rozmiarami (a i to nie tak wiele). Wartość dodana za mała żeby wymieniać aparaty. Dopiero gdyby matryca miała ZNACZĄCO mniejsze szumy (ze 2 EV), LiveView, to byłoby coś co mogłoby skłonić do zakupu. I więcej zminiaturyzowanych szkieł. Mam teraz zestaw 14-54 i 40-150. Po co mam kupować 14-42 i 40-150 w wersji mini? A E-400 z 14-54 straci zaletę miniaturyzacji. Dopiero ze 2-3 jasne, małe stałki zmieniłyby sytuację. 10mm, 25mm, 70mm, wszystkie f 2,8.
Cenowa polityka Olego jest tragiczna.
Ja bym widział body E-330 za 2 tys, a zestaw E-400 z kitem 14-42 za cenę poniżej Nikona D40. I reklamę. Jest przed świętami, w W-wie na dawnym kinie Moskwa wisi baner Nikona D40 rozmiarów może 20x20 metrów co najmniej. A gdzie reklamy E400 - najmniejszej lustrzanki świata?
Najmniejsza lustrzanka jest tak mała, że jej nie widać. Dlatego jej nie pokazują na dużych plakatach ;)
Różnica 2ev na szumach, to by było lepiej niż w Canonie. Moim zdaniem, na dzień dzisiejszy też nie ma sensu wymieniać e-500 na e-400. E-500 to naprawdę niezła konstrukcja w tandemie z 14-54mm. Sens jest nabycia 14-42mm na wycieczki z plecakiem.
Odpiąłeś sobie 14-42mm od e-400? Pusta szklanka waży więcej niz 14-42 hehehehe...
Zgadza się 2 EV to byłby lider na rynku szumów:) Radio Erewań wspominał coś o 1 EV różnicy w sygnale na korzyść panasonica... gdyby poprawili o 1 EV:) - co oznaczałoby poziom Canona, to 410 LV, miałaby realne szanse na mocne uderzenie rynkowe:) w tej cenie
a e-400 według mnie już niedługo zacznie taniec :)
ale zawsze będzie droższe od d40 - bo to aparat o klasę wyżej
Wiecie co ? Gdy ogłoszono, że E-400 nie będzie sprzedawany w USA to każdy pomyślał, że dlatego że to konstrukcja niedopracowana, albo że bez stabilizacji nie ma szans w USA.
Dziś myślę, ze się pomyliłem. Olek już wtedy wiedział, że to balon próbny. Wiedział, że ilość E-400 będzie ograniczona i nie konstrukcja zdecydowała o tym że będzie sprzedawany tylko w UE. Okazuje się że teraz sprzedaż luster w europie jest wyższa niż w USA, a przy ograniczonej liczbie egzemplarzy zdecydowali się na Europę. Natomiast konstrukcja E-400 jest jak najbardziej dopracowana :) jak to u Olka. Nie mniej pewnie będzie E-410.... a tuż zanim E-40,..... no i wasze marzenie :). Dopiero po wejściu E-410 cena E-400 spadnie zdecydowanie. Dziś jakby olek robi sondaż ile się da wyciągnąć z naszych kieszenie :)
długo badają te kieszenie, cierpliwość niektórych jeszcze dłużej - ponad 3 lata...
Może konstrukcje dopracowane, ale marketing i informowanie klienta fatalne.
Poza tym co to oznacza dla nas w Europie? Grube Amerykany będą miały lepszy E-410 (i pewnie tańszy), a my bardziej szumiący i bez LiveView E-400 (i pewnie droższy niż E-410 w USA).
Poza tym gdzie od dawna oczekiwania linia niedrogich (niech będzie że zminiaturyzowanych) stałek? Gdzie jakaś logiczna polityka w wypuszczanych modelach, jakieś logiczne pozycjonowanie modeli i gdzie ewentualna ścieżka rozwojowa dla użytkownika Olego? Gdzie rzetelne, pewne informacje (z pewnymi terminami) na temat przyszłych modeli (o ile takie będą)? Wóz albo przewóz, będzie coś wyżej niż E-3xx/E-4xx/E-5xxx czy Oly sobie odpuścił?
Krzyżówka Panasa z E-330, kwadratowa z odstającymi tu i ówdzie różnymi przyklejonymi do kanciastego korpusu elementami za 6666 zł lub to samo pod nazwą Leica za większe pieniądze to nie jest przyszlość systemu.
Jest sens pakować pieniadze w ZD 50mm czy nie?