Jubilat. Jubilat świeci z daleka. Chyba pół wieku tam nie byłem, a to dawniej taka ikona hipermarketów była.
Świetne zdjęcie ludzi siedzących na tle Wawelu. No i smoki. Wszystkie mi się podobają :)
Wersja do druku
Jubilat. Jubilat świeci z daleka. Chyba pół wieku tam nie byłem, a to dawniej taka ikona hipermarketów była.
Świetne zdjęcie ludzi siedzących na tle Wawelu. No i smoki. Wszystkie mi się podobają :)
Oglądając te smoki na rynku już za dnia, owszem robiły wrażenie, ale jedynie swoją wielkością. Kolor jaki uzyskały podczas wieczornego pokazu był podkreślony przez światła punktowe, które je podświetlały lub oświetlały. Przy dziennym, rozproszonym świetle ich powierzchnie tracił na intensywności. będąc pod jednym z nich ten kolor umykał zupełnie w kierunku głębokich cieni.
Zastanawiałem się jak to przedstawić: przytłumiony blaskiem słońca i zbierającą się wilgocią błękit nieba, a na jego tle olbrzymi przesuwający się cień. Bez kontrastu lub jakiegoś stopnia odrealnienia będzie wyglądał jak blade coś przesuwające po niebie. Ten wątek i zdjęcia tu niejednokrotnie traktowałem eksperymentalnie, a obróbkę w szczególności. Po południu spróbuje mocnych kontrastów i kolorów.
A na razie mały przerywnik...
Po 22 km stwierdziłem, że przejadę jeszcze kilka. Skończyło się na 53.
Zatem "jeszcze jeden" z postu:
Kolorowa wersja IMHO dużo lepsza. Teraz jest git:)
Te ostatnie smoki - krokodyle fajnie wyszły.
Ładna ścieżka rowerowa.
Ładne zdjęcie.
Piękne te "smocze" foto (nie od strony publiki). Znakomite kadry, ujęcia - no i technicznie - super.
Pozdrawiam.
Ten przesyt koloru jest dużo lepszy? Może faktycznie przy tej ilości detali kolor jest wskazany i tak zostały odsłonięte cechy charakterystyczne. Może gdybym ukrył detale i pozostawił kontur na tle nieba kolor nie miałby znaczenia. Tak sobie głośno myślę.