Dziękuję :-)
Wersja do druku
Dziękuję :-)
Nie ma za co:-)
Dziś - manewry omomiłka na kłosie trawy:
2856.
2857.
2858.
czysto, ładnie, jak zawsze wysoki poziom :grin:
Przepraszam, w tym wątku tylko robale czy takie też można??
2859.
W końcu jakieś makro, które można spokojnie obejrzeć przy śniadaniu ;)
:)
TO jeszcze kilka takich
2860.
2861.
2862.
Jeśli masz ochotę na komentarze, to numeruj zdjęcia.
Już jest -->> https://forum.olympusclub.pl/threads...i-i-cebule-%29
Dzięki za komentarz!
W dzisiejszym odcinku dwa kadry jakichś przedstawicielek pszczołowatych, które mają zwyczaj układania się (a może raczej podwieszania się) do snu zwisając z trawki trzymanej w żuwaczkach:
2863.
2864.
Fajne watche, ale robale to mistrzostwo świata - szczególnie, że siadam z rodziną do kolacji :grin:
Pszczółka idealna do śniadania. Miód na stole obowiązkowy :)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Jeszcze pomarudzę trochę na temat zegarków:
2860 - lubię konkrety, albo płasko, albo skos, czyli cała tarcza ostra, albo wyraźne zróżnicowanie ostrości. Ostry PD, a reszta tarczy lekko rozmemłana - mnie to nie przekonuje.
2861 - dopiero z gugla dowiedziałem się, że ten kurz, to gwiezdny pył. Może warto trochę pokombinować ze światłem? Tym razem rozkład ostrości mi pasuje :)
2862 - może fajnie by było trochę wyostrzyć mechanizm?
Marudź jak najbardziej, w sumie 3 razy zgoda.
W najbliższym czasie jeszcze coś powrzucam, ale to będzie na podobnej zasadzie - takie luźne pstryki z ręki.
@wyszomir - pszczółka miażdży
Fajnie wejść w ten wątek w taki ponury jesienny dzień. Od razu robi się jakoś wiosennie w sercu. Niby to robale, niby paskudy ale jakoś tak pozytywnie działają. Dzięki wyszomir i dawaj więcej!
Dzięki za miłe słowa - i jedziemy dalej:-)
W zawieszeniu sypia też bryzgun brzozowiec. W odróżnieniu od pokazanej wczoraj pszczółki podwiesza się używając pazurków na końcu nogi:
2865.
Czasem drzemkę usiłuje mu przerwać mrówka - ale nie wydaje się, by robiło to na bryzgunie jakieś wrażenie:
2866.
Trzeba przyznać, ze ta pokaźna, wielkości mniej więcej szerszenia błonkówka budzi swoim wyglądem respekt:
2867.
Człowiek uczy się całe życie - bardzo ciekawe pszczołowate - piękne zdjęcia :)
Dzięki za miłe słowa!
Dziś dwa kadry jakiegoś maleńkiego pluskwiaka na kwiatostanie trawy:
2868.
2869.
bryzgun brzozowiec - sama nazwa ciekawa, gatunków robali jest chyba więcej niż ssaków, gadów, płazów i ptaków razem wziętych więc na pewno się nie nudzisz
A ta mrówa wygląda jakby chciała mu sprawić twarde lądowanie
Podobno ponad 90% występujących w Polsce gatunków zwierząt stanowią owady. W/g opracowania 'Różnorodność biologiczna Polski' R. Andrzejewskiego i A. Weigle z 2003 roku udokumentowano występowanie w Polsce ich 26579 gatunków (a na świecie opisano ponad milion gatunków, przy czym szacuje się, że ilość gatunków nieopisanych jest nadal znacznie większa niż opisanych). To samo opracowanie podaje, że mamy w Polsce 106 gatunków ssaków, ptaków - 428 gatunków, płazów - 18 gatunków, a gadów - zaledwie 8 gatunków (do niedawna było 9, ale wygląda na to, że jaszczurka zielona już w Polsce wyginęła). Jak więc widać owady przodują. Wygraywanją nawet z roślinami, których występuje w Polsce ok. 17000 gatunków (w tym najwięcej glonów).
A co do nazwy bryzguna - pochodzi ona stąd, ze jego pokaźne larwy zaniepokojone próbują odstraszyć napastnika wytryskując z przetchlinek z dużą siłą na całkiem sporą odległość strużki własnej krwi.
Dzięki za komentarz!
Pluskwiaczek z rodziny Miridae, Leptopterna dolobrata, samiec
Zgrabnie wyszedł :-)
Dzięki za identyfikację!
W dzisiejszym odcinku zmróżka Cryptocephalus cf. sexpunctatus. Mimo podobieństwa do biedronki jest przedstawicielem stonkowatych.
2870.
2871.
Dziś młodziutka larwa wtyka straszyka na pączku dzikiej róży. Głębia ostrości mała, bo i modelka mikrej postury - mniej więcej wielkości mszycy:
2872.
2873.
Wprawdzie nie Wielkanoc, ale jakoś mnie na jaja naszło:
2874.
2875.
2876.
Larwa straszyka wtyka bardzo wdzięcznie wygląda :) Zdjęcia jak zawsze super, ale o tym już chyba wcześniej pisałem :)
Dzięki za komentarze!
Dwa ryjkowce na pąkach ostu:
2877.
2878.
Ćma jakiegoś nieznanego mi gatunku - w całej okazałości:
2879.
- i w portrecie:
2880.
Okazała ćma, trochę tylko szminka jej się rozmazała :wink:
Dzięki za komentarz - i dwie czerwcowe gąsienice - jakiejś rusałki - na pokrzywie, więc chyba pokrzywnika?
2881.
- i druga nieznanego mi gatunku:
2882.
2881 pawik. Bardzo niebieskie te kolce wyszły........druga to chyba jakaś niedżwiedziówka
Świetna seria macro.
Jaja jajami, ale ryjkowce podobają sie mi bardzo, podobnie jak seria "senna" czy wypoczynkowa. Napisz jak to robisz, ze nie przepłoszyłes tych śpiochów?
Może odbicie niebieskiego nieba w chitynie? Dzięki za identyfikację!
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Pod aparatem mam przykręcony monopod w pozycji złożonej obrócony tak, by wystawał do przodu przed aparat. Noszę ze sobą na wyprawy fotograficzne małe szczypce do cięcia drutu i obcinam nimi delikatnie gałązkę, kwiatek lub listek z modelem, któremu chcę zrobić zdjęcia (obcinam a nie odrywam - przy obcinaniu wstrząsy są mniejsze co przekłada się na mniejsze prawdopodobieństwo ucieczki modela) Prawą dłoń z trzymaną gałązką z modelem opieram na wysuniętym przed aparat monopodzie, tak, jak na zdjęciu poniżej:
Podparcie dłoni zapewnia mi dość stabilne względem aparatu położenie modela. Ruchy samego aparatu nie maja dla ostrości zdjęcia dużego znaczenia - wpływają głównie na poruszenie tła, które i tak jest daleko poza głębią ostrości - dłoń oparta na monopodzie porusza się wraz z aparatem i dzięki temu motyw pozostaje względem aparatu nieruchomy. Ostrość i kadr mogę korygować ruchami palców dłoni trzymających gałązkę z motywem. Ustawiam się tak, aby motyw był zacieniony przed światłem słonecznym - najczęściej moim własnym cieniem, czasem też wykorzystuję do rozproszenia światła dyfuzor wycięty z polipropylenowego kanistra na wodę destylowaną zamocowany nad obiektywem. Mogę się wraz z motywem przemieszczać szukając miejsca z lepszym światłem lub odpowiednim tłem. Światło od kilku lat zastane, do Olympusów w sankach lampy mocuję odchylany wizjer VF-4 który bardzo poprawia komfort pracy. Gdy skala 1:1 zapewniana przez obiektyw mi nie wystarcza - podłączam dodatkowy makrokonwerter Raynoxa (do 60 macro najczęściej o ogniskowej 85mm z zestawu CM-3500 Micro Explorer a do Panasonica FZ-300 DCR 150, czasem przy większych motywach DCR-150 lub achromatyczną soczewkę nasadkową Sigmy). Kiedyś gdy używałem hybryd Fuji czasem używałem do doświetlania wbudowanej lampy błyskowej, zdarzało mi się też stosować sztuczne tło w postaci kartki z wydrukiem odpowiedniego zdjęcia umieszczonej za modelem - wyglądało to tak (zdjęcie z dodatkowym rysunkiem pokazującym znaczenie odległości i powierzchni dyfuzora - akurat takie miałem w tej chwili pod ręką):
Do ekranika LCD miałem dołączoną lupkę Meike i na niej właśnie kadrowałem i ustawiałem ostrość - wizjery w hybrydach Fuji (włącznie z tym nieco poprawionym w HS-30 i HS-35) były beznadziejne i poza funkcja prostego celowania do niczego się nie nadawały. Poza tym ekranik z lupką mogłem sobie odchylać co też się bardzo przydawało.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Dzięki za wszystkie komentarze!
W dzisiejszym odcinku - czerwcowa jętka:
2883.
W trybie makro to chyba może tu być? :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1511652298
Mniejsza, odmiennie, lecz również pięknie ubarwiona krewniaczka niedźwiedziówki kaja - krasopani poziomkówka (Callimorpha dominula):
2884.
Ja tam makro praktycznie nie popełniam ale zdarzyła mi się jedna fota z jednogroszówką naklejoną na filtr polaryzacyjny (większość nakleja na obiektyw) z 12-50 w trybie makro. Miałem robić foty zabawkom ale akurat ten komar na kamieniu się napatoczył :). Jak już wcześniej wstawiałem foty i coś tam wspominałem to zapewne wiecie, że naklejenie kółeczka daje taki bokeh z kółeczkami lub zakręcony :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1511736992
Czarmax, duże szanse konkursowe twojej fotki w (booooooookeh!), głównie takie się liczą. My z tą nasza ostrością jesteśmy zbyt sztampowi:-)
Dodaj jeszcze rosę ze spryskiwacza następnym razem.
A propos twoich fotek z alienami, popróbuj kiedyś walki predatora z niebieskim żuczkiem gnojarkiem. Ładny, duży błyszczący. Albo samochód kontra .....zwierz na drodze. Możesz użyć rozjechane, zawsze ich pełno na leśnych ścieżkach.....
Wyszomir, poziomkówka świetnie strzelona, gratulacje ! to strasznie płochliwe i ostrożne bydle, w tym roku widziałem chyba z 10, wszystkie przelatujące mi przed nosem, albo zwiewające z kwiatka, gdy się zbliżałem.....
HAHA :D wezmę to sobie do serca i rozjadę wszystkie konkursy ;) :)
Spryskiwacz mam i używam go do zabawek. Spryskanie/zmoczenie drobną warstwą zabawek powoduje, że fajniej wychodzą na fotach (tak to kiedyś przypadkiem odkryłem) :)
Zdarzyły mi się jakieś ślimaki, a nawet raz przelatujący motyl w kadrze, lecz ja jakoś nie mam serca do współpracy ze zwierzyną :)
A i jeszcze jedno bo walnąłem byka w poprzednim opisie. To nie było 12-50 bo z nimi kółeczko na obiektywie nie chce współpracować (i generalnie chyba ze wszystkimi systemowymi), tylko jakiś Helios z pierścieniami :)
No cóż ten niebieski mini-morris na mchu jakoś mi się z gnojarkiem skojarzył......................
Dzięki za komentarz i jedziemy dalej.
W dzisiejszym odcinku dwa chrząszcze z rodziny kózkowatych - dłużynka dwukropkowa:
2885.
- i zmorsznik mały:
2886.