Czyli woda sodowa i kasa uderza...
nihil novi
Wersja do druku
Czyli woda sodowa i kasa uderza...
nihil novi
dzisiejszy spacer po Lublinie:
Nie wiem czym to robiłeś ale nie podoba mi się szum, zwłaszcza na 1, 3 i 4. Paskudnie wyszedł, jak z kompakta na iso 1600.
Wiem, że pewnie taki był Twój zamysł. Ja nie kupuję ;)
bo to jest kompakt i ISO400, ale niepotrzebnie dałem filtrowanie czerwone przy konwersji BW, wtedy zawsze wyłazi szum, poza tym zero obróbki, robiłem to w digiKam na Linuxie.
Ten gościu to fenomen. W moim przekonaniu kolo zupełnie pozbawiony poczucia humoru, jeszcze mniej zabawny niż Genowefa Pigwa. I od lat z powodzeniem funkcjonuje na rynku kabaretowym. Nie rozumiem tego zupełnie.
Jak go widzę to mię siem ziemniaki psują w piwnicy.
ps. Nie rozumiem też, dlaczego niektórzy ludzie się śmieją na Krzysztofach: Piaseckim i Daukszewiczu. :roll:
Kiedyś lubiłem tego faceta, teraz najnormalniej w świecie się znudził, zrobił się powtarzalny i płaski. Tyle chciałem wpisać do tego tematu ;)
pzdr
nie do końca przypadkowa potrójna ekspozycja (miała być podwójna). Yashica 635, Agfa Optima 200.
E no fajnie to wyszło :)
babunia z fotki Rafała Czarnego, niestety błąd paralaksy przy tej odległości skopał mi fotę (babcia nie ma oczu) :(, wrzucam porównawczo.
Y23 czyli potrójna ekspozycja fajnie wyszło zastanawiam która klatka była nieplanowana
i obstawiam ten budynek co zachodzi na schody.