Witaj Piotrze! Gratuluje tych fotek, Ty to naprawdę jesteś szczęściarz. Pozdrawiam Krzysztof
Wersja do druku
Witaj Piotrze! Gratuluje tych fotek, Ty to naprawdę jesteś szczęściarz. Pozdrawiam Krzysztof
I wszystko z samochodu, żadnych spacerów :-)
zaczyna się wiosenny szał. Żurawie, czajki, szpaki, gęsi. Mnogo się robi. Łabędzie krzykliwe i jeszcze parę innych gatunków. Ruś, Wierciszewo, Mścichy, Brzostowo, Grądy Woniecko - jest co oglądać.
Moose a czy w tej mnogości wiosennego szału znajdzie się dla nas miejsce? Chcemy przyjechać 30 marca do 1 kwietnia na focenie wszystkiego co się rusza.
No jasne. :-)
zima nad Biebrzą nie odpuszcza. Lód nocami trzaska jak na Sylwestra. Fajnie można bobry fotografować, niekoniecznie na rzece. Jako, że gatunku u nas mnogo, to zajmuje przeróżne siedliska, w tym rowy melioracyjne. Żeremia duże ( około 2,5m wys.) widoczne z daleka. Zwykle do 5-8m od żeremi są wygryzane dziury w lodzie, skąd gryzonie wychodzą na lód. Chrobot siekaczy słychać już z daleka, tak coś z 30-40m. I wtedy można podchodzić. Jeżeli bober wyjdzie na lód to drgania lodu przenoszą się bardzo dobrze i niestety już ze sporej odległości do niego docierają. Chowa sie wtedy błyskawicznie. Dziś przydybałem ,,na słuch" jednego w olsie. Dwa podejścia robił zanim wyżarł dostatecznie dużą dziurę. Potem zniknął na 15 minut, ale wrócił i wyszedł na chwile na powierzchnię.
Ach ciągnie mnie ta Biebrza,po nocach mi się śni.:-P W niedzielę wybieram się z kolegą Muminkiem nad Goczałkowice taką mini Biebrzę, ale to nie to samo:cry:
Noooo, Goczałkowice też są bardzo dobre. Sam bym się wybrał na jesienne bekasy :-) Zobacz sam, co Karetta potrafi z tego zbiornika wyciągnąć :-)
Zgadza sie zbiornik ma dość duży potencjał ale wydaje mi się (choć nie mam zbytniego doświadczenia z innych tego typu miejsc) dość ciężki terenowo , Rozlewiska na których najczęściej przebywam są bardzo zabagnione pełno tam dziur i miejsc w których można zapaść się po pas w błocie,zero możliwości skorzystania z sprzętu pływającego (zbiornik jest ujęciem wody pitnej). Trzeba poświęcić sporo czasu na rozpoznanie terenu aby nocą udać się na jakieś wcześniej zaplanowane miejsce zasiadki.
Buda - pływadełko i spodniobuty to będzie żelazny zestaw :-0