Odp: Streety i nagie kobity
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
No nie przesadzajmy z tym milczeniem, Rafał na forum był i pisał 4 dni temu, to jeszcze nie powód do niepokoju :mrgreen:
Cztery dni to bardzo dlugo.A moze gdzie skrepowany lezy i niecne sily molestuja jego kruche cialo,a my tu nad domena placzemy.Juz moze wszystkie soki z niego wyssane,biedny,goly,chlodny,u kresu sil,wyczerpany namietnosiami obcymi gasnie nam w jakim ciemnym kacie oswietlonym tylko niklym czerwonym swiatlem..
Odp: Streety i nagie kobity
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
skrepowany lezy i niecne sily molestuja jego kruche cialo
:shock:
Nie. Rafał Czarny jest cały i zdrowy, lecz nieco zajęty ostatnio. Właśnie z nim rozmawiałem dzieląc się z nim naszą troską ;-)
Odp: Streety i nagie kobity
No akurat nie wyszło Ci Mirku, bo rozmawiałam z Robertem tuż przed świętami, więc jakoś nie widzę powodu do siania paniki. :roll: Dlatego z tym psim sraniem tekst jest delikatnie nie na miejscu. :???: No cóż, jak się dobrze domena wypozycjonuje, a i ludzie się przyzwyczają do nazwy, to szkoda. :???: Bo wskakuje coś innego...
Być może Robert sam zrezygnował z posiadania dwóch domen, a może coś będzie zmieniał - nie wiem, to pytam. Z ciekawości...
Odp: Streety i nagie kobity
Cytat:
Zamieszczone przez
Mysikrolik
No akurat nie wyszło Ci Mirku, bo rozmawiałam z Robertem tuż przed świętami, więc jakoś nie widzę powodu do siania paniki. :roll: Dlatego z tym psim sraniem tekst jest delikatnie nie na miejscu. :???: No cóż, jak się dobrze domena wypozycjonuje, a i ludzie się przyzwyczają do nazwy, to szkoda. :???: Bo wskakuje coś innego...
Być może Robert sam zrezygnował z posiadania dwóch domen, a może coś będzie zmieniał - nie wiem, to pytam. Z ciekawości...
To impulsow nie starczylo, aby u zrodla zapytac o co kaman jak juz sie werbalnie kontakt nawiazalo?
pozdro
Odp: Streety i nagie kobity
Nie, nie starczyło. Chcesz się dorzucić? Mogę Ci podać numer konta.
Poza tym tak na marginesie, nigdzie nie napisałam, że rozmawiałam z nim przez telefon. A nawet gdyby, to chyba nie jest to temat, aby komuś w święta głowę zawracać. :roll: Zresztą nie widzę powodów, abym się miała Tobie tłumaczyć z tego co robię.
Odp: Streety i nagie kobity
Cytat:
Zamieszczone przez
Mysikrolik
No akurat nie wyszło Ci Mirku, bo rozmawiałam z Robertem tuż przed świętami, więc jakoś nie widzę powodu do siania paniki. :roll: Dlatego z tym psim sraniem tekst jest delikatnie nie na miejscu. :???: No cóż, jak się dobrze domena wypozycjonuje, a i ludzie się przyzwyczają do nazwy, to szkoda. :???: Bo wskakuje coś innego...
Być może Robert sam zrezygnował z posiadania dwóch domen, a może coś będzie zmieniał - nie wiem, to pytam. Z ciekawości...
Moze i nie wyszlo.Nie o wychodzenie tu akurat chodzilo.Cuz,nie kazdy domenami i internetem zyje,sa tez i inne sprawy,a nie tylko domeny,blogi,portfolia i ich pozycjonowania.
Odp: Streety i nagie kobity
Tak, ale to w końcu forum fotograficzne i rozmawiamy o stronie, która była w stopce autora i zawierała jego fotografie. Nie każdy może/chce łączyć życie prywatne i wirtualne na jednym poziomie. Nieważne zresztą.
Odp: Streety i nagie kobity
A moglem z 10 emot dodac przed tym psim sraniem.A wyszlo jak wyszlo.
Ale masz racje.W koncu to fotograficzne forum.:-PI tego konca sie trzymajmy :mrgreen::mrgreen::mrgreen:Niby to tylko koniec a ile moze namieszac:-P
Odp: Streety i nagie kobity
Kochani, normalnie się wzruszyłem czytając Wasze posty. Żyję i mam się w miarę przyzwoicie. Sporo się ostatnio zmieniło w moim życiu, mam nadzieję, że wieczorkiem uda mi się coś dłuższego skrobnąć.
Odp: Streety i nagie kobity
Witamy......:roll: skrobnij, skrobnij.