.
Wersja do druku
.
Niesamowite te skandynawskie chmury.
Jest tam duży potencjał. Ale największym problemem jest być we właściwym miejscu o odpowiednim czasie...
Czasem się uda. :)
2076
Załącznik 264421
2077
Załącznik 264422
2078
Załącznik 264423
2079
Załącznik 264424
2080
Załącznik 264425
.
Ten domek na 2076 jest świetny :)
Pogoda jak widać była mocno zmienna. Akurat w tym momencie ładnie zaświeciło.
Nasuwa się pytanie. Czy lepiej żyć w pięknym odległym miejscu o surowym klimacie, czy za przeproszeniem po uszy w "gównie" ale z ciepłą wodą w kranie?
Nikt nie obiecywał że ma być łatwo pięknie i przyjemnie? :)
.
2075 - te chmury, ta woda, to światło. Mniam :)
Sam uciekasz do natury i zapewne wiesz jaka jest różnica w odczuwaniu rzeczywistości tam i tu.
A czy kompromisem są częste wyjazdy? W jakimś sensie pewnie tak. Ale to tylko proteza. :)
Smacznego :)
2084
Załącznik 264587
2085
Załącznik 264588
2086
Załącznik 264589
2087
Załącznik 264590
2088
Załącznik 264591
.
.
.
Mój faworyt z tej wstawki to 2091.
.
.
Podziwiam. Przecież to wszystko co robisz wymaga ogromnej ilości czasu, no chyba, że to archiwa ze 100 lat ;) Pracujesz poza tym tak w ogóle? Jako przewodnik turystyczny? ;)
Dziękuję, ale nie ma co podziwiać.
Wolę robić zdjęcia i przynajmniej mieć wrażenie że idę do przodu niż bić pianę w "igrzyskach" na temat, jaki jest naj najlepszy i dlaczego tylko taki a nie inny,,, :mrgreen:
Twierdzenie na logiczne stwierdzenie Fafniaka, że jakiś sprzęt może być czymś więcej niż narzędziem zamyka wszelką dyskusję. Obnaża stany umysłu "zawodników". :lol:
Z radykałami religijnymi się nigdy nie wygra. :mrgreen: Żadne argumenty nie są w stanie przebić takiej zbroi.
Jak najbardziej pracuję, Ale mam dobrą pracę i mogę poświęcić dużo czasu na swoje zainteresowania.
Nie nie jestem przewodnikiem, choć nieskromnie napiszę,
że w Norwegii mógłbym już wycieczki oprowadzać. :)
To nie stuletnie zbiory. To pokłosie wyjazdów na północ od ca. dziewięciu lat. Miejsce świetne do wypoczynku i zabawy w naukę foto. Cisza, spokój, znikoma ilość ludzi. Mam na myśli północ Norwegii i Szwecji. Co parę kilometrów ciekawe miejsca.
Czyste powietrze i woda. Czego więcej chcieć. Niektórych może odstraszyć to, że w lipcu można zmarznąć. Zdjęcie 2093 pokazuje powrót ze Storrondena w Rondane. Na zdjęciu nie widać, ale wiał wiatr ca w porywach do 80 km/h a temperatura spadła do ca.4 st.
Odczuwalna była niższa. :) Rok temu na dole na parkingu w nocy był przymrozek. :)
Dla mnie jest super.
2097
Załącznik 264852
2098
Załącznik 264853
2099
Załącznik 264860
2100
Załącznik 264855
2101
Załącznik 264856
2102
Załącznik 264857
.
Niesamowita zapora na 2097. Zastanawiam się czym się kierowali nadając jej taki kształt. A mój faworyt z tej wstawki to 2100 - piękny krajobraz i niesamowite światło.
Zębatka fantastyczna, a 2100 genialne :)
2100 jest bardzo dobre. Gratuluję :)
Za przedpiszcami, 2100 - ekstra :)
Ostatnia seria super. 2099 bardzo ładne obrazkowe, 2100 nastrojowe, klimatyczne, tajemnicze. 2101 też się podoba, świetlistość ujęta, ujarzmiona.
TJ
Dla mnie 2097. Ta woda spadająca z "zębów" jak ktoś to określił. Robi wrażenie. Wygląda jak z filmu S-F.
Poranna kawa i @paparapa to jest dobry początek dnia :wink:
2100, 2097 - na ścianę w formacie A3+ ekstra.
Pozdrawiam, dobrego dnia.
Wszystko piękne i świetnie pokazane. Norwegia i zdjęcia
Bardzo mi miło i dzięki za dobre słowo. :)
Co do "zębatki"... Byłem tam już rok temu. To piękne miejsce w Telemarku przy drodze 520 prowadzącej do Saudy. Pogoda była jak na Norwegię bynajmniej koszmarna ca. 28 st. C. :)
Zdarza się tak rzadko, ale jednak coraz częściej.
Przegrzane powietrze i para wodna w nim powoduje we mnie niechęć do wyciągania aparatu. Do dziś nie potrafię "obrobić " tamtych zdjęć aby być zadowolonym. Generalnie chodzi o kolor którego nie
potrafię ujarzmić. :) Jak było w rzeczywistości nie pamiętam.
Zębatka wyglądała fajnie, ale... Poziom wody był niski i tylko trochę sączył się a otworem kontrolnym.
W tym roku jadąc opodal drogą E134 do Haukeligrend w koszmarnym deszczu zdecydowaliśmy się na mały odskok do Saudy. Pogoda była taka że nie chciało się wysiadać z auta, ale była szansa na
napełniony wodą zbiornik.
Jak widać strzał był w dziesiątkę, bo taką scenę można zobaczyć w lecie tylko przy intensywnych opadach. Następnego dnia podczas powrotu z Saudy woda już nie przelewała się przez zębatkę. :)
Teraz klimaty może nie deszczowe, ale prawie że....
Senja piękne ale kapryśne miejsce. Zresztą jak Lofoty. Dobra pogoda bywa. Trzeba się tam wbić i czekać.
My nie chcieliśmy zostawać tam zbyt długo. Zwłaszcza że prognozy na cały tydzień były kiepskie.
Dwa wypady jednak udało się zrobić.
Tu wyjście na Seglę.
2103
Załącznik 265040
2104
Załącznik 265041
2105
Załącznik 265042
2106
Załącznik 265043
2107
Załącznik 265044
2108
Załącznik 265045
.
Opłacało się zrobić ten wypad. Miejsce widokowo rewelacyjne - nawet jak na Norwegię:-)
Tak, zwłaszcza że to kolejna z tysiąca twarz Norwegii.
.
.
.
.
2116
Załącznik 265669
2117
Załącznik 265670
2118
Załącznik 265671
2119
Załącznik 265672
2120
Załącznik 265673
.
Najbardziej przypadły mi do gustu spieniona rzeczka 2117 i renifery 2120. Szkoda tylko że nie zechciały popatrzyć w stronę fotografa.
A dla mnie 2117 i 2119.
To drugie przypomniało mi podejście na Karb w drodze na Kościelec.
Dzięki, a ja się cieszę że udało mi się podejść niepostrzeżenie. To dość płochliwe zwierzęta.
Są pewne podobieństwa. :) Skaliste góry to góry z górnej półki... :mrgreen:
.
Z tej serii mój faworyt to 2123. Mam wrażenie że tę piękną dolinkę już nam kiedyś na innych zdjęciach pokazywałeś.
Dzięki.
Tak pokazywałem zdjęcia z tego regionu. To dolina rzeki Rauma z "przyległościami". Obchodziłem tam już prawie wszystko co się da.
Od wschodu zamyka ją Romsdalseggen. Od zachodu Trollwegen. Najwyższa w Europie pionowa ściana. Ma wysokość prawie 1100m.
Sama góra której jest częścią ma prawie 1700m od dna doliny.
Od północy miasto Åndalsnes. Ma ono swój rozdział w akcji ratowania norweskiego złota podczas IIWŚ.
Doliną biegnie linia kolejowa Raumabanen łącząca miasta Åndalsnes i Dombås. Ponoć jest to najpiękniejsza linia kolejowa w "Trolllandzie".
A na północ rozciąga się jeden z piękniejszych regionów Norwegii Sunnmøre Alpen.
.
Dawno temu (jeśli mnie pamięć nie myli w 2001 lub 2002 roku) przejeżdżałem tamtędy. Ale niestety dolinę Raumy mogłem podziwiać tylko z okien autokaru. Tak to niestety jest na wycieczkach objazdowych. Z dołu jest piękna ale trzeba przyznać ze z góry prezentuje się jeszcze znacznie lepiej.
Czemu ja tak lubię tamtejsze rzki ? 2125 jest super :)
Oooo! Czyli tamtejszy klimacik znasz. Bardzo ważny jest czynnik pogodowy. On decyduje o tym jak postrzega się odwiedzane miejsca. A tamten region może nie jest kapryśny pogodowo jak Lofoty, ale często można trafić kiepską deszczową pogodę.:-?
I wtedy nie wygląda to dobrze dla "pierworaźnika".
A jeszcze jazda autokarem.... Brrrr. Wolę na pieszo. :mrgreen:
Bogdan mogę napisać szczerze jak na spowiedzi. Nie mam zielonego pojęcia.
Ale na pewno wiem czemu ja lubię tamtejsze rzeki. I nie tylko je. :mrgreen:
Do górek pewnie jeszcze wrócę, jeśli to forum nie zniknie jak "Nikoniarze".
Mam nadzieję że jeszcze powróci. Ale to tylko nadzieja. A ona umiera ostatnia.
Parę fiordowych "pływadełek"...
.
Z pogodą miałem dużo szczęścia. Podczas 10dniowej wycieczki tylko dwa dni były pochmurno-deszczowe - i to te pierwsze - czyli przejazd od Goteborga do campingu nieco na północ od Lillehammer. Później - czyli przez najciekawszą część wycieczki było cały czas słonecznie. Ale niestety cały czas autokarem i najdalej na północ dotarliśmy do Åndalsnes - zatem północnej Norwegii nie zobaczyłem.
Bardzo ciekawy jacht na 2129, 2130.
To Savannah. Choć trudno nazwać to coś o długości ca. 100 m jachtem. :)
Jeśli miałbym wybierać to wolałbym po fiordach popływać tym maleństwem ze zdjęcia 2127.
Przez dziesięć dni dotrzeć tylko do Åndalsnes to dość kiepsko Toż to można zrobić Lofoty w tym czasie jak pogoda dopisze.
No tak tylko jak się jedzie , a nie zatrzymuje na siku czy papieroska co godzinkę. :)
Ale że miałeś pogodę to fajnie.
.
Ładne odbicie wypatrzyłeś na 2131
Z ciekawości sprawdziłem - jednak w/g Wikipedii to jacht. O długości 83.5m i wyporności 2250 ton. Załoga 24 osoby i miejsce dla 12 pasażerów. Zwykle stacjonuje na Karaibach i tam można go wynająć - niestety nie udało mi się ustalić za ile. Cóż... w sam raz na komfortową wycieczkę dla multimiliardera lub barona narkotykowego z grupką przyjaciół. Fakt że pewnie czułbym się na pokładzie czegoś takiego mocno nieswojo:-)
Czy dokładnie 10 dni to już po latach nie jestem pewny. Fakt że z tego cały dzień poświęcony na zwiedzanie Oslo które mnie raczej nie urzekło. Potem przejazd do Lillehammer, tam kilka godzin, następnie przejazd do Åndalsnes, później do Bergen i powrót na południe wzdłuż wybrzeża. Po drodze kilka pięknych wodospadów, wejście na lodowiec, przejazd nad fiordem Geiranger kilkugodzinna wycieczka statkiem po fiordach (kawałek Sogne i Naeroy) kilka razy dość długie oczekiwania na promy. W sumie wrażeń dużo było, aczkolwiek jak to na wycieczkach zbiorowych sporo czasu zostało też zmarnowane.
Dziękuję bardzo że wypatrzyłeś to co ja wypatrzyłem i próbowałem tu pokazać. :)
To trochę pływający pensjonat z wszelkimi udogodnieniami. :)
Miałem okazję być na pokładzie żaglowego katamarana.
Jednoosobowe i dwuosobowe sypialnie. Łazieneczka i prysznic. Salon z panoramicznym zasuwanym oknem "balkonowym" oddzielającym wspomniany salon od kokpitu.
W saloniku telewizorek 55 cali, kanapa, foteliki. stół. tylko kominka nie było. Bo pewnie byłby problem z instalacją kominową... :)
To wszystko bardzo wygodne. Tylko gdzie to żeglowanie w pocie czoła, śmierdzącym sztormiaku i gumowcach. Gdzie ta przygoda. :mrgreen:
Jeśli chodzi o wycieczkę...
To taka logiczna trasa objazdowa nie komplikująca życia organizatorom.
Pokonałeś drogę norweskiego złota z Oslo do Åndalsnes. :)
Jak Geiranger to Droga Orłów Ørnesvingen. A na Trollstigen was pewnie nie zawieźli.
Generalnie Geirangerfjorden jest chyba ciekawszy od Sognefjorden. Jest zresztą uważany za króla norweskich fiordów.
Jak się domyślam wasz statek startował z przystani we Flåm kofio stacji Flåmsbany. Albo z Aurlandu. Akurat w czasie kiedy tam byfieś otwarto najdłuższy na świecie tunel drogowy do Lærdalu.
Nad którym biegnie słynna Śnieżna Droga. Tam niestety atrakcje czują się za każdym rogiem. :mrgreen:
Ja drogę z Åndalsnes do np. Stavanger pokonywałbym pewnie z miesiąc. ;)
Jeśli chodzi o promy to teraz idzie dość szybko. Na głównych trasach czeka się około 20 minut. A na mniej uczęszczanych 0,5 do 1h.
No chyba że na jakieś małe wyspy, to może być kilka rejsów na dobę.
Czyli nie da się ukryć miałeś fajną wycieczkę. ~Super.
.