epicure, serio zajmij się polityką.
Napisałeś wyraźnie, że na pełnej dziurze uzyska się rozmytą plamę zamiast tła. Nie odwracaj kota ogonem :-)
Ironicznie.
Wersja do druku
epicure, serio zajmij się polityką.
Napisałeś wyraźnie, że na pełnej dziurze uzyska się rozmytą plamę zamiast tła. Nie odwracaj kota ogonem :-)
Ironicznie.
W sumie też nieźle ;-)
Nawet mi się dyskusji nie chciało czytać. Epicure ma racje co do syfów w kontekście - zabawnie to wygładało na filmie, który ma być wypasioną reklamówką aparatu. :twisted:
Fakt jest taki, że D600 ma wadę i to dość poważną i żenującą. I tyle.
T.
Żeby zakończyć dywagacje o przesłonie w plenerze mam jedno proste pytanie adresowane do Fatman'a i nyny.
Co jest przyczyną, że o kurzu (syfie) na matrycy mówi się tylko w aspekcie D600? Jak pamiętam, przy premierze bodaj Fuji X-pro1 też producent zaprezentował fotki z ciapkami a jakoś tematu nie ma... Trudno też udowodnić tezę że to konkurencja się uwzięła bo jakoś nie ma tematu kurzu przy D5100 / D7000 / D800
Napisałem, że nie po to się używa pełnej dziury, żeby mieć niepotrzebnie rozmytą plamę. Nie pisałem nic o innych zastosowaniach pełnej dziury. Z mojej wypowiedzi nie wynika, że zastosowanie pełnej dziury zawsze prowadzi do uzyskania rozmytej plamy.
Nie po to się używa żelazka, żeby wypalić dziurę w koszuli. Zgodzisz się z tym? :)
nyny, o kurzu sypiącym się z wnętrza aparatu pisze sam Nikon w nocie serwisowej. Ale oczywiście nie jest to wada, a już na pewno nie poważna i żenująca. To tylko ficzer :D
No jak to co ? To, że aparat ma wadę fabryczną polegającą na tym, że z jakiegoś elementu komory lustra odpada farba/coś i następnie w postaci pyłu/kurzu osiada na elementach, między innymi na matrycy. Wbudowany system czyszczenia matrycy nie radzi sobie w wyniku czego w krótkim czasie mamy mocno ubrudzoną matrycę.
nyny, jedyne dane jakie ja mogę przedstawić na temat wzmożonego brudzenia się matrycy D600 jest info, że każdy z moich kumpli, który posiada D600 ma tego syfu dużo więcej niż ja mam w swoich Nikonach. A tych kumpli mam w sumie kilku. Jeden z nich specjalnie zrobił eksperyment i napstrykał około 1000 zdjęć bez zmiany obiektywu (w warunkach jak najbardziej czystych). Pierwsze zdjęcie -czysto, ostatnie -pełno syfów :-(