Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Właśnie o to chodzi że monitor JEST skalibrowany - to 27" Dell U 2711. Sprawdzałem go kolorymetrem, ma odpowiedni porfil ładowany ze startem systemu o czym jestem grzecznie informowany, przechodzi wszytkie testy typu: punkt czerni, gama, test "rzeźnika", nawet szary gradient wygląda w miarę nieźle (aczkolwiek widać lekki banding) itp. itd. Jak mu ustawię jasność na 200 cd/m2 (co już powoduje powolne wypalanie ócz) nie widać takich kaszanek jak na TN'ce.
PS Próby druku też robiłem - drukarka to Epson PX 710 w - i to co na szkle było równe temu co na papierze. Bawiłem się też z wydrukami B&W i było OK. Chyba jednak trzeba zmienić okulistę.
PS2 Jak wrócę w środę do domu to puszczę jakiś wydruk, zobaczymy co wyjdzie.
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
A co to znaczy "ma odpowiedni profil ładowany ze startem..." może jest odpowiedni ale czy na pewno dobry...?
Ja już dawno przeszedłem na "kalibrowanie" takie jak opisałem wyżej, po długich doświadczeniach z wszelakimi profilami...
Ale o profilach było już gdzieś indziej...
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Mnie życie nauczyło iż lepiej ufać instrumentom a nie własnym zmysłom bo te bywają omylne a profil jest odpowiedni bo został utworzony do danych warunków (jasność matrycy, punkt bieli) przez kolorymetr i odpowiedni do niego soft. Mogę oczywiście pracować na profilu domyślnym monitora, ale to nie zmienia faktu iż na TN'ce widać kaszankę na dużym IPS'e nie. Może jak ktoś ma większe doświadczenie to jemu jest rybka na czym pracuje, ja widać muszę sprawdzić kilka razy zanim coś puszczę w świat.
PS Zobaczymy co pokaże drukarka.
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
No może nie rybka.. Byłem u siostry w sobotę i na jej lapku chciałem pokazać nasze forum i moje zdjęcia.
Po kilku minutach jak zobaczyłem co widać to wyłączyłem lapka powiedziawszy by dołożyła pięćset i zmieniła lapka...
Niestety o mało nie obraziła się.....
Ale to tak dla żartu trochę... Moja metoda się sprawdza...
---------- Post dodany o 21:37 ---------- Poprzedni post był o 21:36 ----------
Nie mieszam już.
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Mieszaj ile chcesz, od tego jest Forum. Mnie już łapki świerzbią żeby coś druknąć, ale jestem wyjechany i muszę wytrzymać do powrotu co będzie trudne, bo z natury niecierpliwy jestem.
PS Swoją drogą lapek to własność spółki a nasz IT man to sknera jakich mało :)
1 załącznik(ów)
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Cytat:
Zamieszczone przez
tadzik1231
Mnie życie nauczyło iż lepiej ufać instrumentom a nie własnym zmysłom bo te bywają omylne a profil jest odpowiedni bo został utworzony do danych warunków (jasność matrycy, punkt bieli) przez kolorymetr i odpowiedni do niego soft.
Pod warunkiem, że kolorymetr nie kłamie ;)
Sprawdź takim testerem.
Załącznik 75160
Kiedyś Mirek go zapodał. Ja mam w/g niego ustawiony swój monitor i nie narzekam.
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Dzięki helmuth, plik ściągnięt. Kolorymetry jak ludzie - wszytkie kłamią, tylko jedne mniej a drugie bardziej. Ja sprawdzam monitor między innymi:
http://www.lagom.nl/lcd-test/
http://mva.pl/viewtopic.php?f=21&t=6
Na dużym wszytko jest OK a na małym wszytko jest nie OK.
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Robi format c: ? Tak pytam, na wszelki wypadek ;)
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
Robi format c: ?
U mnie nie zrobił :)
Ale można też sprawdzić wersję online: http://www.heise.de/ct/ctscreen/#CTSCREEN#CTSCREEN
Odp: Tadzikowe przygody z "sześćsetdwudziestką"
Mój firmowy antywirus nie krzyczy więc na pewno nie zrobi. Jeszcze jeden link pokazujący co potrafią (a właściwie czego nie potrafią) nasze monitory:
http://www.drycreekphoto.com/Learn/C...itor_black.htm