Zazdrosze takich widoków, podróży.. miodzio.
Super fotki, szczególnie 116 i zajarani tubylcy.
Pozdrawiam
Wersja do druku
Zazdrosze takich widoków, podróży.. miodzio.
Super fotki, szczególnie 116 i zajarani tubylcy.
Pozdrawiam
Przepiękny widok.
j/w
:)
Ladna fotka z tramwajem wodnym, piekne widoki w tle.
Na koniec naszej podróży odwiedziliśmy Macau. Jest to drugi specjalny region administracyjny Chin. Taki dziwny twór jak Hong Kong, tyle, że Macau było zajmowane przez portugalczyków (i chyba nie wyszło im to na dobre, bo dość kiepsko się to miejsce prezentuje na tle HK :P). Portugalczycy stworzyli sobie tam drugie Las Vegas. Jako, że w Chinach hazard był (a może dalej jest) nielegalny, wszyscy jeździli do Macau, by zostawiać tam ogromne sumy pieniędzy. Dzięki temu Macau bardzo się wzbogacało. Niestety nie przerzuciło się to w żadnym stopniu na zamożność całego regionu. W Macau jest mnóstwo opływających złotem kasyn i hoteli, obok których bieda aż piszczy. Ludzie mieszkają w kartonach. Po prostu aż się dziwię, że kasyna nie przeznaczą choćby procenta swych dochodów, aby wybudować tym ludziom jakieś mieszkania. Druga rzecz różniąca Macau do Hong Kongu to to, że nie wiele tam się dzieje jeśli chodzi o biznes. Nie ma zbyt wielu biurowców. Jedynie handelek biżuterią i elektroniką kwitnie. Trzecia rzecz to prawie nikt nie mówi po angielsku. W skutek tej słabej znajomości powstała mała anegdotka ;)
Wchodzimy do budynku który wyglądał trochę jak burdel, ale równie dobrze mógł być hostelem (bo oni lubią wszędzie jakieś różowe neony montować :P). Kumpel pyta się recepcjonistki:
- Is this a hostel?
Na co recepcjonistka wyciąga kalkulator i wstukuje na nim kwotę: 300.
Niestety dalej nam to nic nie rozjaśniło i do tej pory nie wiemy czy 300 za pokój czy za towarzystwo :P
119 - mieszkańcy Macau
120 - wnętrze jednego z kasyn
121 - największy przysmak w Macau. Plastry prasowanego tłustego mięsa, które w smaku jest słodkie i smakuje bardziej jak karmelki (weird :P)
Za fotkę z kasyna nie próbowali Cię zamknąć? Kolega musiał przy ochronie wykasować wszystkie zdjęcia z kasyna.
:) Ja zrobiłem jedno tak, że nie mieli o tym zielonego pojęcia, a stali 2 m ode mnie :)
Zawsze twierdzilem, ze drugi slot sie przyda :) gratuluje zachowania zimnej krwi i calej wyprawy. Czy na ostatnic dwoch zdjeciach to jest ten sam lokal? ;) A co do przekazywania czesci wygranych na pomoc biednym- kasyna chyba raczej zeruja n atakich biedakach, niz im pomagaja- czy to w formie hazardu, czy tez uzywania ich do "pracy" za niewielkie pieniadze. Moge sie mylic, ale nie wydaje mi sie, zeby lezalo to w ich interesie, a o interes chyba chodzi. Powiedz lepiej jak ludzie ragowali na bialego czlowieka z aparatem- raczej chetnie, czy nie? pierwsze zdjecie zrobilas w jakims zakamarku, czy tez taki widok jest na porzadku dziennym na kazdej ulicy?
PS
angielski nie jest najbardziej popularnym jezykiem na swiecie :)