Jak to będzie jakieś pocieszenie, mam podobnie, mała głębia do niczego nie jest mi potrzebna - jest "produktem" ubocznym, natomiast jasność jak najbardziej :grin: .
Wersja do druku
Portretówki - jak najbardziej się zgadzam ale Ty porównałeś ogniskowe, które nijak mają się do portretówek, a większość osób kupuje 14ke do krajobrazu a 23ke prędzej do streetu niż do portretu (14,23 Fuji, żeby nie było (:-)). Ja do FF zupełnie nic nie mam ale płacąc za jasność nie płacisz tylko za GO, a moim zdaniem za to o czym pisałem wcześniej.
To skoro o kasie mowa, idąc bez kompromisu można sobie zanabyć drogą kupna, tylko dla FF...
24/1.4
35/1.4
50/1.2
85/1.2
135/2
200/2 a kiedyś 200/1.8
Tutaj ewidentnie płaci się za jasność, czyli krótki czas na niskim ISO.
Nie ma ekwiwalentów w APS-C.
Szczególnie że Twoje wyliczenia nie do końca są prawidłowe. Różnica w GO pomiędzy FF, a APS-C to więcej niż 1EV.
Takie zfe 24-70/4 -> 16-47/2,8 zamiast 2.8 musiałoby mieć 2.5.
Ale to faktycznie rozważania dla osób które poszukują maksymalnej kontroli nad GO.
FF ma w portrecie ewidentną przewagę, w pozostałych dziedzinach foto już niekoniecznie.
Oczywiście dalej pozostaje aktualne że jak potrzebujesz minimalnej GO to nie ma sensu kupować APS-C, czy m43, tylko FF. Ktoś zaraz powie żeby od razu średni format kupić :-)
---------- Post dodany o 09:19 ---------- Poprzedni post był o 09:15 ----------
I dostaniesz z tą 56 1.2 kontrolę GO na poziomie 85 1.8 :-).
Nie żeby to było źle, jak miałem 85 1.8@FF to w większości przypadków i tak trzeba było przymykać bo GO była za płytka. Bardziej mi chodzi o różnicę w cenie. EF 85 1.8 kosztuje 1500zł nowy, za cenę 56 1.2 pewnie dasz radę jeszcze kupić używanego 5D mkI ;-)
Zupełnie w taki sam sposób, jak 35 mm, który był protezą średniego formatu, a się rozpowszechnił. Lata największej popularności ma jednak za sobą, wykosiła go proteza...
Bardzo dobrze, tylko szkła mogłyby być ciekawsze.
Ci ludzie już od dawna mają do czego podpiąć te szkła, cyfrowe dalmierze to żadna nowość. Oni mają analogowe dalmierze, bo je kolekcjonują lub są tak mocno przywiązani do analogów, że cyfrówka Sony ich nie urządza. Ci, którzy od dziesięcioleci czekali na cyfrowy korpus, to margines - albo wymarli, albo już dawno kupili coś innego.
Samo FF jeszcze na nic nie pozwala, nawet na zrobienie zdjęcia. Pozwoli na to dopiero wtedy, jak podepniesz do aparatu obiektyw. I to od tego, jaki to będzie obiektyw, zależeć będzie GO, którą będziesz mógł uzyskać.
Dolega, dolega, jeśli tylko masz dużo megapikseli. Problem jest wydumany, bo APS-C nie musisz przymykać tak bardzo. Dyfrakcja w obu przypadkach pojawia się dla takiej samej GO, o ile rozdzielczość matryc jest taka sama.
Gdzie są te tanie szkła do Sony? Mówisz o 20-letnich stałkach Canona, które klękają przy nowych konstrukcjach jeśli chodzi o jakość. Nowsze wersje wymienionych przez Ciebie obiektywów też już są dużo droższe i trudno to uzasadnić wyglądem Leiki. To fakt, że te jasne i szerokie stałki Fuji są drogie, ale te Sony nie są tańsze, a tylko jedna z nich oferuje coś więcej, niż można uzyskać w APS-C. Do tego korpus jest dużo droższy.
Napisałem "gdybym" ;-) - ale jedyne portrety, które od czasu do czasu popełniam to tak zwane uliczne i tu zależy mi na czymś innym niż perfekcyjna GO. Zgadzam się jednak, że gdyby moja pasja fotograficzna była związana z portretami, a nie podróżami to tak wybrałbym z całą pewnością FF.
Wracając do tych soniaków to widzę też miłośników szkieł Leici, którzy niekoniecznie chcą wydawać krocie na korpusy Leica ale na szkła już tak.
Bo nie było nic innego. Jaką popularność w analogu zdobyła proteza 35mm, czyli APS. 0,5% rynku ?
Czasy się zmieniają. Fotografowie chcą FF. Czemu? Nie wiem, mówiąc za siebie, aby nie komplikować sobie życia. Przeliczając ekwiwalent, ogniskową, kombinując z pozasystemowymi szkłami itp.
Zresztą, zadecydują za nas producenci. Nikon nie wypuści już żadnego korpusu semi pro/pro z APS-C. Canon zrobi podobnie. Reszta nie ma znaczenia, patrząc na udziały w rynku, jedzą to co spadnie ze stołu wielkiej dwójcy.
Tak pewnie będzie, nie ma co liczyć na niską cenę Fuji. Problemem nie jest jednak to, że szkła pod APS-C są z założenia droższe, tylko to bezlusterkowce są cholernie drogie (i dlatego lustrzanki nadal trzymają się tak mocno). Gdyby Sony wypuściło do swojego bezlusterkowego FF obiektyw 85 mm, to okazałoby się, że jest on że trzy razy droższy, niż odpowiednik lustrzankowy, a do tego ma światło f/2,8 zamiast f/1,8. Więc nie ma co narzekać na Fuji, tym bardziej, że oferuje on dużo tańsze korpusy. Najtańszy aparat, z którym będzie działał 56 f/1,2 kosztuje pewnie z 2.000 zł. A ile kosztuje 6D lub D600?
Canon 100D czy Nikon D3200 też będzie działał z systemowym 85/1.8 czy 50/1.4 a komplet będzie kosztował połowę ceny Fuji ;-)
Tak można w nieskończoność.
Tak, jeden na rok, do czasu pojawienia się nowszego modelu ;-) A tak serio, to częściej się kupuje dwa korpusy, niż dwa takie same szkła.
---------- Post dodany o 11:58 ---------- Poprzedni post był o 11:55 ----------
Wychodzi na to, że ani FF, ani Fuji nie ma sensu, bo jest 100D i tanie plasticzaki. No i dużo w tym racji.
My się tak tu przekomarzamy, ale jak widać w każdej firmie pracuje sporo ludzi i tak pozycjonuje produkty by nie było jednego, który daje wszystko. Nawet jak są zbliżone, to zawsze jest jakiś ogonek.
Myślę, że nie tylko dlatego. Część "winy" spada na przeświadczenie, że lustrzanka=lepsze zdjęcia. Może na samym początku kiedy system bezlusterkowy dopiero raczkował, to takie twierdzenie mogłoby się jeszcze obronic, ale teraz gdy matryce są coraz lepsze, AF coraz sprawniejszy to argument lepszych zdjęć z lustrzanki powoli można włożyć między bajki, myślę. Oczywiście nadal będą ludzie, którzy będą twierdzic, że lustrzanką zrobią lepsze zdjęcia, ale to złudzenie. Najważniejsze są umiejętności fotografa (chociaż sprzęt też jest ważny, bo mając 18-55 raczej nie wybierzemy się na samoloty :P ).
Jasne, mit dużego czarnego aparatu jest nadal równie silny, jak mit FF. Ale gdyby ceny były bardziej konkurencyjne, argumenty praktyczne miałyby większą szansę, żeby się obronić.
Na tym forum co druga osoba ma ze dwa albo trzy korpusy, a wszyscy są amatorami :-)
Problem mają ci, którzy chcą wyłącznie nowy sprzęt. Jeśli ktoś potrafi się zadowolić używanym, nie będzie miał takich duzych problemów z nabyciem bezlusterkowca w rozsądnej cenie. Jest już sporo używanych korpusów bezlusterkowców na rynku wtórnym. Znacznie gorzej jest z używanymi obiektywami. Tu już Canon i Nikon królują.
Ja mam do tego zupełnie inne podejście. Im więcej robię zdjęć tym bardziej jestem przekonany, ze wystarczyłby mi nawet jeden obiektyw, a dwa to już w zupełności. I tak mógłbym przekonać sam siebie do wydania na przykład tych kilkunastu tysięcy złotych na obiektyw Leica ale miałbym wewnętrzny problem właśnie z korpusem - bo obiektyw może mi służyć jak dobrze pójdzie przez wiele lat, a może i nawet kolejnym pokoleniom, a korpus pewnie trzeba wymienić co kilka lat.
No dobra, wypiłem kawe, strzeliłem kupke, czas iść zrobić jakieś zdjecia ... jak będziecie mieli coś konkretnego do napisania w sprawie A7/A7r to dajcie znać.
O wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożego Narodzenia napisano już tysiące postów ... ja wybieram święto lasu ;-)
No I wuzet rozwalił imprezę a tak fajnie się pitoliło ;-) PW wystarczy czy jakoś inaczej chcesz aby dać Ci znać :-)
Nooo to teraz Olek, biorąc pod uwagę jego współpracę z Sony mógłby coś FF bezlusterkowego zrobić korzystając z tego mocowania a la Sony i powoli dodawać do tego jakieś swoje nowe FF szkła ;-)
36MPixelowy Olympus OM-FF-D to brzmi dumnie :P
T.
Model powinien się nazywać OM-F-G ;-)
Witaj !
Czytalem watek wiele razy i... pojechales po potencjalnych klientach FF.
Nie twierdze, ze mogles nie miec racji w przypadku skrajnego klienta gdzie
sprzet kupuje sie dla szpanu albo testowania GO ale jednak bylbym bardziej
ostrozny w klasyfikowaniu ogolnym bo to jednak nie fajne jak wrzuca sie
kazdego do jednego wora i tlucze to kijem.
Polecam skorzystac z formy pisania o sprzecie jaka prezentuje na grupie kolega " Jan_S".
Sprobuj epicure odstawic swoje animozje a skupic bardziej na merytorycznych aspektach
danego sprzetu i odniesc sie glownie do tego.
Pozdrawiam
Kolejna firma, która widzi, że bezlusterkowce to przyszłość i zaczyna coraz poważniej wojować na rynku...
Sądzę, że przy zamiłowaniu ludu do "pełnej klatki" - może to być dobry ruch :)
Nie ważne po co , ważne, że FF. Marketingowo - mocny ruch !
Ma toto stabilizację obrazu ?
To chyba jest oczywiste, że postęp polega m.in. na zastępowaniu mechaniki elektroniką i eliminacja lustra w FF jest nieuchronna. Ciekawe było tylko komu pierwszemu puszczą nerwy :)
Rynek Pr0 nie podnieca się evilami, dSLR, SLT i co tam jeszcze się próbuje sprzedać. Podnieca się tylko szybkim i działającym AF-C oraz dostępnością szkieł. Jeśli pojawi się korpus który będzie dawał szybki AF-C bez lustra i był bez przejściówki kompatybilny ze szkłami EF L i AF-S G to będzie to koniec lustra w aparatach cyfrowych. Bez obrony ideologii dSLR.
Sony chyba nie odniosło wielkiego sukcesu na rynku lustrzanek FF.
Wśród evili ma chyba większą szansę, bo jest pierwszym producentem który oferuje takie rozwiązanie.
Mogliby jednak zaoferować 135/2.0 albo 85/1.8 do portretów.
Dwa, czy trzy korpusy w sumie teraz mam. Ale głównie jednak używam jednego :D
Obiektyw jeden by wystarczył, ale czasem chce się zrobić ujęcie efekciarskie, albo skupić się na detalu przy użyciu tele.
Po pierwsze: po nikim nie pojechałem. Po drugie: nie mówiłem o FF, tylko o najnowszym produkcie Sony - i to nie puszce samej w sobie, tylko takiej a nie innej konfiguracji obiektywów. Po trzecie: nie o potencjalnych klientach, tylko o targecie, czyli o głównej grupie docelowej. Target to pojęcie węższe, niż wszyscy potencjalni klienci, wśród których oprócz głównej grupy docelowej znajdują się i ci, którzy targetem nie są.
Nie było żadnej klasyfikacji ogólnej.
A gdzie kogokolwiek wrzucałem do jakiegokolwiek wora i jeszcze okładałem kijem? Wyraźnie zaznaczałem, że znajdzie się garstka użytkowników, którzy kupią ten aparat z innych powodów. Ponadto nigdzie nie krytykowałem tych, którzy kupią ten aparat z powodu złudnych wyobrażeń na temat pełnej klatki lub po prostu z powodu zachcianki. Nie napisałem, że ich podejście jest złe i godne napiętnowania, wyraźnie to zaznaczyłem. Sam raz kupiłem żelazko, bo wydawało mi się dobre, a okazało się, że inne są lepsze. Parę razy kupiłem też aparat tylko dlatego, że mi się podobał, mimo że nie był to najlepszy aparat, jaki mogłem dostać za te pieniądze. Nie mam problemu z przyznaniem się do tego i nie czuję, abym się biczował mówiąc o tym. Dlaczego zatem mówienie o tym w odniesieniu do innej, bliżej nieokreślonej grupy anonimowych osób, miałoby być interpretowane jako tłuczenie ich kijem? Zastanów się nad tym.
Dziękuję za radę, ale swoją reputację zawdzięczam temu, że piszę o wszystkim, nie tylko o sprzęcie, tak jak epicure, a nie Jan_S.
Nie mam żadnych animozji. Skupiłem się tylko na merytorycznych aspektach tego sprzętu.
Wychodzi jakieś 5300 PLN / 1362€
http://www.amazon.fr/Sony-ILCE7B-CE-...alsrunner02-21
Dlaczego zakładasz, że ktoś przelicza jasność obiektywów pomiędzy różnymi formatami tylko dla uzyskania tej samej głębi ostrości? Przecież FF daje też mniejsze szumy. Więc jeśli do APS-C potrzebujesz np. Sony 24mm f/1.8 aby osiągnąć krótki czas naświetlania bo nie chcesz użyć więcej niż ISO 1600, to na FF możesz użyć 35mm f/2.8, podbić ISO o 1.3 EV i masz ten sam czas naświetlania przy mniej więcej podobnych szumach i dodatkowo nawet GO jest taka sama.
A mnie coś te FF Sonego nie zachwyciło, szkieł nie ma a jak będą to drogie, a stosować jakieś od Leici to sorry ale nie dla mnie. Ale krok do przodu w rozwoju aparatów jest i to zrobiony przez Sony. Osobiscie wolałbym takie RX1 ale z jasną pięćdziesiątką.
Od kiedy ma zacząć działalność polski amazon ? Cos mi sie obiło o oczy, że oficjalnie wchodzą do Polski.
Gdzieś kiedyś napisałem, że fufu można zmieścić do obudowy MESuper grubszej o niecały centymetr na umieszczenie ekranu i matrycy to mnie zakrzyczeli a tu proszę:)
Fajny aparat dla kogoś kto go potrzebuje i potrafi wykorzystać magię FF. Ciekawe czy będzie można podczepić z przeniesieniem elektroniki kilka ciekawszych szkieł Minolty?