Zamieszczone przez studioart
Od tygodnia mam 14-54mm F3.8-3.5. Albo nie umiem używać tego szkła, albo jeszcze za mało czasu nad nim spędziłem. Jedno jest pewne, nie dało mi jeszcze tyle radości co 35mm F3.5. Dzisiaj znowu miałem go podpięte. Już od pierwszegoo założenia na body dało mnóstwo radochy. Zarówno zdjęcia makro. Pseudo makro na 14-54 to nie makro, no chyba, że dokupi się szkiełko *4 lub *8. Byłem w sklepie i testowałem te szkiełka, po czym stwierdziłem, że jak będę kupował to chyba do mojego prawdziwego szkła makro, aby dostarczył jeszcze większegooo przybliżenia (to już będzie mikroskop :) ). Gdy robię zdjęcia w plenerze na P pod słońce (no prawie)- wychodzą ciemne sylwetki, ale kiedy ustawię na Manulau czas i przysłonę na 3.5 jest ok, wręcz zdjęcie wychodzi z poświatą. Polecam to szkło. Kosztuje niewiele a szczęścia z niego co niemiara. Myślałem, że gdy kupię 14-54 sprzedam 35mmF3.5. 35mm na 14-54 to F3.2. Niestety, to szkiełko nie jest tak ostre (jak już się wcześniej wypowiadałem). Pozatym to makro, które cały czas moge wykorzystać. Pomimo moich powyższych dywagacji, abym nie został posądzony o herezje będę dalej starał się przekonać do mojego nowego 14-54.