Piękne, to prawda. Przejrzystość wody niesamowita, na zdjęciu 124 jest podobno ok. 15 m głębokości.
Wersja do druku
Piękne, to prawda. Przejrzystość wody niesamowita, na zdjęciu 124 jest podobno ok. 15 m głębokości.
Gozo
Po tygodniu na Malcie, kolejny tydzień spędziliśmy na Gozo - drugiej co do wielkości wyspy kraju (67 km2) zamieszkiwanej przez ok. 30 tys. mieszkańców. Gozo położone jest na 3 wzgórzach, na których posadowiono 3 miasta: Nadur, Xaghra i Żebbug. Wyspa utrzymuje się głównie z turystyki oraz rolnictwa. Uprawia się tu m.in. pomidory, bakłażany i granaty. Roślinność jest zdecydowanie bardziej obfita niż na Malcie.
Stolicą Gozo jest Victoria (ok. 7 tys. mieszkańców). Najciekawszym zabytkiem Victorii jest cytadela, zbudowana przed wiekami do ochrony przed grasującymi na tych terenach korsarzami (XV i XVI w). W XVII w. cytadela została przebudowana. Oprócz konstrukcji militarnych mieszczą się w niej muzea: folkloru, katedralne, archeologiczne oraz przyrodnicze, jak również katedra Wniebowzięcia NMP.
132. schemat transportu publicznego na Gozo
Załącznik 152071
133.widok na Victorię
Załącznik 152078
cytadela
134.
Załącznik 152074
135.
Załącznik 152070
136. widok na miasto z cytadeli
Załącznik 152077
katedrea Wniebowzięcia NMP
137.
Załącznik 152075
138.
Załącznik 152076
139.
Załącznik 152073
140. ewenement - w 7-tysięcznym mieście mają operę :shock: (tak, wiem, fatalnie skadrowane - nie dało się inaczej)
Załącznik 152072
136 -opanelowali się z lekka (energia słoneczna), wygląda to miasto na trochę bardziej ludne jak 7tyś mieszkańców :)
No w końcu prąd za darmoszkę:). A grzeje cały czas. Co do liczby mieszkańców, te 7 tys to i tak dużo, cały kraj liczy ok 450 tys. Załączam dane ze spisu ludności z 2013 r. Victoria znajduje się pod pozycją nr 11 jako Ir-Rabat - 6,9 tys. Ghawdex to po ichniemu Gozo. Dla porównania Valletta - czylli stolica 6,7 tys.Załącznik 152084
Ta katedra to mi bardzo Gorlicką Bazylikę przypomina. Ma oczywiście więcej zdobień, ale konstrukcyjnie / architektonicznie to prawie toczka w toczkę.
Mnie po kilku dniach wszystkie kościoły poza konkatedrą Św. Jana w Valettcie zlewały się w jeden obraz.... Średniowiecznych budowli sakralnych tam nie widziałem (zawaliły się w czasie trzęsień ziemi albo rozwalili je najeźdźcy), zdecydowanie dominuje barok.
Dziś trochę o kuchni i o kotach...
Kuchnia
W tym temacie zdjęć jest tylko kilka – jedliśmy głównie w domu lub drobne przekąski na "mieście".
Kuchnia maltańska to mieszanka wpływów włoskich oraz brytyjskich. Bardzo popularne i właściwie wszech becne są pastizzerie – niewielkie punkty, w których sprzedaje się wypiekane na miejscu pizze na grubym cieście w ok 12x12 cm kawałkach za śmieszne pieniądze poniżej
1 Euro / szt.
2-3 kawałki spokojnie wystarczą dorosłemu za obiad. Pizze mają różne nadzienie, od wegetariańskiego po mięsne. W pastizzeriach sprzedaje się również timpanę – kolejną miejscową specjalność – zapiekankę makaronową z farszem mięsnym wołowym i wieprzowym, serem, pomidorami, jajkiem. Bomba kaloryczna ale pycha. Jedna porcja i po obiedzie. Koszt ok 2 Euro.
Największą specjalnością wyspy jest królik w wielu odmianach. W kartach dań występuje czasem jako rabbit (i to jest zrozumiałe), a czasem jako fenek. I tu już gorzej, bo fenek to gatunek pieska czy raczej liska z długaśnymi uszami, w Afryce Płn hodowany (wg niektórych źródeł) w celach gastronomicznych. Stąd nasze obawy przed zjedzeniem tej potrawy. Zdecydowaliśmy się dopiero ostatniego dnia i było to najlepsze danie jakie tam jedliśmy.
Na Gozo najpopularniejszym daniem jest ftira – rodzaj pizzy, ok 30 cm średnicy. Od klasycznej pizzy różni się tym, że nie posypuje się jej mozarellą, brzegi ciasta zawija się przed pieczeniem do wewnątrz wsuwając w zawinięcie ostry owczy ser. Całość przykrywa się plastrami ziemniaków. I do pieca. Ftiry wypieka się w małych piekarenkach zwanych bakery.
Maxokk bakery w miejscowości Nadur - tu jedliśmy najlepszą ftirę. To co widać na zdjęciach to cała "ftirownia", żadnych stolików, krzeseł, null. Jedzenie do łapy i w drogę.:shock: Pani ugniata ciasto ręcznie, daje nadzienie. Pan piecze w piecu opalanym drewnem i sprzedaje. Żadnych gotowców ciasta ze sklepu.
141.
Załącznik 152137
142.
Załącznik 152141
143. miejscowe ravjul czyli pierożki: tu z ostrym owczym serem gbejniet
Załącznik 152138
144. tu w pomidorach
Załącznik 152139
145. potrawka z królika
Załącznik 152140
Koty
Są dosłownie wszędzie, łażą pojedynczo lub stadami. Zwykle nie boją się ludzi.
146. na drzewie
Załącznik 152147
147.
Załącznik 152148
148.są i śpiochy
Załącznik 152149
149. pobudka
Załącznik 152150
150. słodkich snów
Załącznik 152151
151. są i dachowce
Załącznik 152146
i miejscowa kocia elita ze "stolycy"
152.
Załącznik 152144
153.
Załącznik 152143
154. maluchy w korzeniach opuncji, dokarmialiśmy ich matkę ftirą, zjadły więcej niż my :mrgreen:
Załącznik 152142
155. psy też się zdarzają
Załącznik 152145
Dzięki za miłe słowa i zapraszam.
generalnie relacja bardzo sympatyczna, niemniej zwróciłabym ciut uwagi na kadrowanie
dużo bałaganu, poucinane pierwszoplanowe elementy jak chociażby łapy kota
zawsze warto dostrzegać tego typu elementy by zdjęcia stawały się coraz przyjemniejsze w odbiorze ;)